Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: Powiat sanocki





Temat: Haker włamał się na stronę Starostwa Powiatowego w Lesku
Dwóch hakerów, którzy włamywali się na strony internetowe, zatrzymali policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Młodzi mieszkańcy Górnego Śląska i łódzkiego regularnie podmieniali zawartość witryn www. Interesowały ich strony urzędów, banków, firm, ale także znanych osób.

Policjanci od kilku miesięcy tropili hakerów. Wszystko zaczęło się od włamań na witryny "Tygodnika Sanockiego", starostw powiatowych w Lesku i Łańcucie. Ustaleniem, kto bez wiedzy administratorów witryn zamienił ich zawartość, zajęli się policjanci z Wydziału do Walki z PG i Wywiadu Kryminalnego KWP w Rzeszowie.

Podejrzenia policjantów skoncentrowały się wokół dwóch młodych internautów, mieszkańców Mysłowic i Bełchatowa. 23-letni @545|N i 20-letni ZaBeaTy (takich nicków używali) "chwalili" się włamaniami na stronie internetowej odwiedzanej przez hakerów. Wśród swych "dokonań" wymieniali też ataki na witryny internetowe podkarpackich instytucji.

Policjanci ustalili też, że hakerzy ze Śląska atakowali strony znanych osób (aktorek, sportowców). Na witrynie znanej aktorki zamieścili informację o jej śmierci. Na razie osoby te nie powiadomiły Policji o przestępstwie.

Obu hakerów policjanci zatrzymali. Obaj usłyszeli zarzuty włamań na witryny internetowe. Według polskiego prawa jest to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do trzech lat.

Policjanci zabezpieczyli też komputery administratorów strony internetowej, na której hakerzy wyliczali swe "dokonania". Dyski będą przeszukane, policjanci będą szukać dowodów przestępstw.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lesku. Hakerzy, po ogłoszeniu zarzutów, trafili pod dozór Policji. Prokurator zakazał im opuszczać kraj i zabronił logować się w sieci Internet.

Lista zarzutów wobec podejrzanych prawdopodobnie się wydłuży. Policjanci szacują, że obaj zatrzymani dokonali kilkudziesięciu włamań na różne serwery.

Na zdjęciach jeden z zatrzymanych hakerów, strona Starostwa Powiatowego w Lesku, na którą włamał się jeden z zatrzymanych hakerów i widok strony Starostwa Powiatowego w Łańcucie po włamaniu.
http://www.podkarpacka.po...97/art6649.html





Temat: TURYSTYKA TO STRATEGIA NIE DLA LENIWYCH
Często czytamy i słyszymy że główną szansą dla cywilizacyjnego rozwoju Bieszczadów jest turystyka. Co wytwarza taki optymizm! Co skłania ludzi do snucia tez, które nie idą w parze z rzeczywistością.
Jak można rzucać tylko puste słowa. Dlaczego w Krynicy powstają czterogwiazdkowe hotele? Dlaczego Bałtów odwiedza kilka set szkół rocznie? Dlaczego w Sanoku w ostatnim roku powstały nowe hotele? Dlaczego Kraków odwiedza rocznie kilka milionów turystów?

Odpowiedź jest wszędzie prawie taka sama. Oprócz zapisów w strategii rozwoju, atrakcyjnego położenia geograficznego czy historycznego, włodarze regionów turystycznych zachęcają inwestorów zewnętrznych ulgami podatkowymi, prowadzą dialog i współpracę z organizacjami poza samorządowymi i z biznesem turystycznym co skutkuje wytyczaniem nowych pomysłów, inwestycji i działań na rozwój miast i powiatów.

Turystyka to wielki przemysł w którym miejsca pracy powstają jak grzyby po deszczu, pod jednym warunkiem, że siły są połączone że wszyscy mimo różnic zdań mają jeden cel. Szybki rozwój !!!

Dziś juz posiadamy bardzo dużo drobnych inwestorów z całej polski na terenie naszego powiatu. Czy wykorzystujemy ich potencjał? Czy ludzie odpowiedzialni za rozwój regionu chcą usłyszeć gorzką prawdę, po to tylko żeby w przyszłości było lepiej? Myślę że nie. A szkoda, bo to nasz prawdziwy ,,dar", ludzie z inicjatywą.

Myślę że realizacja mądrych pomysłów związanych z rozwojem turystycznym regionu przysporzyła by w początkowej fazie wielu ludziom z sektora publicznego wiele dodatkowej pracy, i to chyba jest największa blokada na drodze do dialogu wszystkich sektorów i dynamicznego rozwoju.

Informacja:
Bogusław Pleskacz. Ustjanowa G.





Temat: Sesja Historyczna w Międzyrzeczu, 30 maja 2008
30 maja 2008 r. - Sesja Historyczna w Międzyrzeczu

Plan sesji w Międzyrzeczu,
Muzeum, piątek 30 maja 2008 roku

Początek, godz. 9. 00

Maksymilian Frąckowiak
ZNALEZISKA MONET Z PLACU KLASZTORNEGO W BLEDZEWIE Z LAT 1997 - 2004

Andrzej Sikorski
TKANINA NA PRZEPALONYM "PLACKU" GLINIANYM Z XV-WIECZNEGO BUDYNKU W MIĘDZYRZECZU

Marceli Tureczek
MIĘDZYRZECKI CMENTARZ EWANGELICKI NA POZNAŃSKIM PRZEDMIEŚCIU W ŚWIETLE PRZEKAZÓW KRONIKARSKICH ORAZ KARTOGRAFICZNYCH

Bożena Grabowska
OŁTARZ GŁÓWNY W PARADYŻU - DZIEŁO JOHANNA CASPARA I JEGO SYNÓW JOHANNA WILHELMA ORAZ CHRISTOPHA HENNEVOGLÓW Z NEUZELLE (1739)

Andrzej Kirmiel
Z DZIEJÓW RODZINY VON KALCKREUTH W ZACHODNIEJ WIELKOPOLSCE

Grzegorz Urbanek
SYSTEM OBRONNY POZYCJI TRZCIELSKIEJ (1937 - 39, 1944)
- HISTORIA I STRUKTURA NA TLE SPECYFIKI NIEMIECKICH LINII MOBILIZACYJNYCH

Zbigniew Czarnuch
WITNICA ROKU 1945. WSPOMNIENIE

Godz. 11. 00 - 12. 30. Przerwa na kawę

Godz. 12. 30 - 14. 30.

Stefan Dudra
AKCJA "WISŁA" NA TERENIE POWIATU MIĘDZYRZECKIEGO

Katarzyna Sanocka-Tureczek
CMENTARZE NA OBSZARZE OBECNEGO WOJEWÓDZTWA LUBUSKEGO W LATACH 1945 - 1975

Daniel Koteluk, Stanisław Matusiak
W CIENIU POLSKIEJ ZJEDNOCZONEJ PARTII ROBOTNICZEJ. ZJEDNOCZONE STRONNICTWO LUDOWE W POWIECIE MIĘDZYRZECKIM W LATACH 1956 - 1957

Przemysław Bartkowiak
POWSTANIE I ZARYS DZIAŁALNOŚCI CHORĄGWI ZIELONOGÓRSKIEJ ZHP W LATACH 1956 - 1960

Kamil Szpotkowski
UWARUNKOWANIA PRZYRODNICZO - GEOGRAFICZNE ZIEMI MIĘDZYRZECKIEJ

Łukasz Tyszko
PARKI WIEJSKIE W OKOLICACH MIĘDZYRZECZA. KOMUNIKAT O ICH STANIE ORAZ PROBLEMACH OCHRONY



Temat: kobiety godzą gazety...

właśnie zauważyłem na stronce nysy24 list od wydawczyń. To chyba te dwie panie co wiszą jeszcze w kilku miejscach na bilbordach. Ciekawe....
A to ten list:

LIST OTWARTY

Nysa, 26.09.2007 r.

Sz. P. Janusz Sanocki,

dyrektor wydawnictwa Nowiny Nyskie

Szanowny Panie.
Zwracamy się do Pana z apelem o zaprzestanie trwającego od trzech tygodni spektaklu medialnego.

Walka o rynek nie może prowadzić do podziałów wśród mieszkańców. Pisanie przez pana o „wojnie”, jaką rzekomo mamy w Nysie, jest nadużyciem.

Proponujemy, żeby nie epatować dalej mieszkańców Nysy i całego powiatu artykułami, ani o Panu, ani o nas. Czynimy to z szacunku do czytelników obu naszych gazet. Uważamy, że czytelnicy, z których opinią bardzo się liczymy, oczekują od lokalnej prasy przede wszystkim rzetelnej i obiektywnej informacji o sprawach miasta i powiatu, w którym wszyscy żyjemy.

Jeżeli ma Pan jakiekolwiek dowody świadczące o tym, że NYSA24, wydawnictwo MEDIA24, udziałowcy spółki, czy inne osoby, popełniły przestępstwo, niech Pan poinformuje o tym odpowiednie organy prawa. Ze swojej strony deklarujemy, że będziemy tak postępować w stosunku do Pana.

Pragniemy podkreślić, że nie piszemy tego listu z obawy o to, że może ujawnić Pan coś niewygodnego dla nas, bowiem nie mamy nic do ukrycia.

Jako kobiety, żony i matki, a także mieszkanki Nysy, którym na sercu leży dobro tego miasta, pragniemy, by było to miasto spokojne. Retoryka wojenna jest nam obca.

Uważamy, że dla dobra Nysy i jej mieszkańców powinien Pan przyjąć naszą propozycję.

Ze względu na potrzebę zbierania materiałów redakcyjnych do następnego numeru gazety, oraz przygotowanie akcji promującej sprzedaż, prosimy aby udzielił pan odpowiedzi na naszą propozycję do czwartku 27.09.2007 r. do godziny 14.00.

Udziałowcy Media 24 sp. z o.o.



Temat: Tradycje lokalne
To jest w ogóle temat nie tylko dla ksiedza czy KGW czy innych organizacji.

Tak naprawde to mo?e i powinna byae misja szkó^3 lokalnych, oProdków kultury (gminny i so^3eckie filie) i rodziców tych dzieci, m^3odzie?y. Szko^3a mo?e opracowaae tzw "Pcie?ki edukacyjne" w poszczególnych tematach, np historii, ekologii, kultury. Wszystko zatwierdza MEN i dzieci ucz+/- sie (gdyby to by^3o spójne w ca^3oPci) wychowuj+/- na dobrych patriotów lokalnych. Problemem ludzi wyje?d?aj+/-cych na studia czy daleko do pracy jest zwykle niski poziom patriotyzmu lokalnego, to jest zagro?enie dla istnienia wsi, ludzie powinni wracaae na swoje Pmieci, to w interesie ca^3ej spo^3ecznoPci. Zatem SZKOLA. Przedszkole. Czego tam ucz+/-, wychowuj+/- w tematach LOKALNYCH, konkretnie wsi, gminy, powiatu, Doliny Karpia która przecie? kie^3kuje od 2003 roku!

To bedzie mia^3o za kilka lat czy za 10-15 decyduj+/-cy wp^3yw na si^3e wsi. M^3odzie? maj+/-c woln+/- wole bedzie sie kierowa^3a rozumem, albo SERCEM planujac swoje ?ycie po studiach, po pierwszych zachwycie p^3aca minimaln+/- 1500 euro w Luksemburgu. Obecne pokolenia m^3odych doros^3ych niezbyt dobrze wychowano niestety, nie kochamy swoich wsi, nie czujemy wspólnoty gminnej, wrecz wrogogoPae do s+/-siednich so^3ectw nierzadko, nie mówi+/-c o gminach. OczywiPcie s+/- wyj+/-tki, w ka?dej wsi jest garstka 18-35 latków którym zalezy na swojej wsi, choae ka?dy ma chwile zw+/-tpienia czy cokolwiek mo?na zmieniae, poprawiae kiedy 99% ludzi ma wszystko gdzieP.

Skoro Wam to ^3adnie wychodzi, to pomyPlmy jak to rozwin+/-ae w swoisty sta^3y cykl. Najpierw bedzie mia^3o to znaczenie INTEGRUJ!CE spo^3ecznoPae, atrakcja-rozrywka z czasem bedziecie na tym zarabiaae, jak w innych miejscowoPciach gdzie masa turystów-goPci-pielgrzymów przychodzi popatrzeae, wzi+/-ae udzia^3 nawet czynny.

Przychodzi mi na myPl TEATRALNA EPICKA wizja dawnej wsi (Ch^3opi) na przedwioPniu i wiosn+/-. Cykl imprez przez te kilka tygodni, takie misterium ?ycia wsi ma^3opolskiej. ZostalibyPcie wiosk+/- tematyczn+/-. Z tym ?e docelowo przyda^3by sie skansen dawnej drewnianej krytej strzech+/-, czy mo?e u Was gontami (macie lasy) wsi, nie musi byae oryginalny ca^3y, chaty dawne mo?e zrobiae na podstawie dokumentacji naukowców, skansen w Sanoku spali^3 sie, a odbudowano, mieli dokumentacje. Do zrobienia, do tego kaplica na wzór tych koPció^3ków z XIV wieku

Powiecie z przek+/-sem ?e w ka?dej wsi s+/- te zwyczaje... tak, mo?e tak, ale nie ka?da wieP ma 2500 ludzi, czyli SILE (tylko 6% wsi w Polsce ma ponad 1000 ludzi, najwieksze chyba KOZY - 11 tys) w niewielu wsiach jest to rozwijane dla turystów, ka?de takie miejsce jest s^3ynne. Istnieje ca^3y przemys^3 turystyki religijno-pielgrzymkowo-ludowej. Pora na Ryczów?



Temat: Pytanie o szybkosc antyterroru w helikopterze




| /..../

| Okęcie ma stały dyzur AT. Tyle że jeśli to miałoby być w Bydgoszczy to
| nie oni by polecieli a raczej AT z ABWhery (czy jak to się teraz
| nazywa). Poza tym jest problem - transport śmigłowcowy musiałoby
| zapewnić wojsko - Policja nei ma odpowiednich smigłowców.

No wtopa


Nie do końca - możnma zawsze do transportu skorzytać ze śmigłowców
wojskowych czy SG. Bo choć jednak policja ma śmigłowce ale na tyle
mało że realnie ich nie ma. Trudno zreszta zakładac że akurat będą
sprawne/dyspozycyjne/w Warszawie.


E tam smiglowiec w Rzeszowie...
Alez by jechali...


W sumei to awaryjnie masz tam także WSK Mielec ;-)


A Zandarmeria ma takie uprawnienia?


IMHO ma. Zresztą w takich sytuacjach raczej wpierw dąży się do
zwalczenia zagrożenia (jeśli pojawiło się nagle) a dopiero potem
zastanawia się czy służby miały prawo działać.


Zakladamy, ze terror sciga goscia po Bieszczadach. Ciekawi mnie po
prostu szansa na szybka odsiecz.

Lokalna policja etc. na garnuszku terroru rzecz jasna


W Bieszczadach Policji masz tyle co kot napłakał. Poza Leskiem i
Ustrzykami Dolnymi gdzie są komeny powiatowe reszta to niewielkie
posterunki. ZTCP to kilkuosobowe w Baligrodzie, Cisnej, Lutowiskach i
Czarnej. Realniejszą siłą - pełniącą zresztę tam zwyczajowo rolę
policji - jest Straż Graniczna. Jest tam kilka naprawde dużych
(kilkudziesięcioosobowych) strażnic zwłaszcza na granicy z Ukrainą. I
np. w samochody czy motory terenowe, łaczność czy broń są porządnie
wyposażenie. Najbliższa jednostka żandarmerii jest z kolei w Sanoku.

Generalnie jak planujesz jakąś fikcję partyzantki to raczej stawiałbym
na Pomorze niż Bieszczady. Teren trudniejszy, zaludnienie większe -
potencjalny obcy nie zwraca uwagi i brak przeszkolonego elementu jakim
jest SG.

Zdrówko





Temat: Przemyski Wyciąg
Przyszłość wyciągu...
* W czasie ubiegłotygodniowej konferencji prezydent miasta Robert Choma przyznał, że szansa na zdobycie unijnej refundacji na wyciąg mocno zmalała. Dodał, że kolejne etapy Przemyskiego Parku Sportowo-Rekreacyjnego będą musiały być finansowane ze środków zewnętrznych, w przeciwnym wypadku budżet miasta może nie wytrzymać. Tematem konferencji było podsumowanie I etapu inwestycji i sprawy bieżące. Odnośnie wyciągu prezydent pochwalił się tytułem: lidera Małopolski" (przyznanym za realizację inwestycji przez Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski) oraz listem gratulacyjnym od marszałka województwa Leszka Deptuły (który jeszcze kilka miesięcy temu mówił, że posypie sobie głowę popiołem, jeśli jego sceptycyzm wobec idei budowy wyciągu okaże się bezzasadny). Prezydent dodał, że kolejny etap inwestycji chciałby poddać pod publiczną dyskusję, ponieważ pojawił się pomysł, by zamiast kosztownego mostu nad Sanocką (4 mln) zainwestować w igielit, a nas jezdnią ewentualnie położyć znacznie mniej kosztowną kładkę. Prezydent zdementował przy okazji pogłoski jakoby niektóre przemyskie firmy otrzymały bezpłatnie karnety na wyciąg i zapowiedział, że w najbliższym czasie warunki pracy obsługi zostaną polepszone (w czasie mrozów mocno dał się im we znaki brak zaplecza). Rekordowa frekwencja na nartostradzie (i magistrackiej stronie internetowej, gdzie znajdują się zdjęcia i informacje o wyciągu) pozwala władzom miasta mieć nadzieję, ze bieżący sezon, choć spóźniony, będzie udany. Wątpliwości odnośnie zasadności budowy pomnika Jana Pawła II prezydent rozwiał, argumentując, że miasto zmierza w kierunku gigantycznego upamiętnienia, myśląc raczej o skromnym miejscu zadumy, co jednocześnie nie wyklucza innych form honorowania postaci wielkiego rodaka, takich jak fundacje, hospicja, systemy stypendialne itp. Prezydent przyznał również, że zmienił się układ sił w radzie miasta: dotychczasowy klub radnych prawicy rozwiązał się, a na jego bazie powstanie nowy, jeszcze nie do końca wiadomo jaki. Nie potwierdziła się jednak plotka, że szykują się zmiany na kierowniczych stanowiskach w urzędzie: - Nic o tym nie wiem! - powiedział Rober Choma. (Życie Podkarpackie)






Temat: Zapraszamy na szkolenie
Bieszczadzkie Stowarzyszenie Ekoturystyczne „Baszta” zaprasza na szkolenie pt. „Sporządzanie wniosków dotacyjnych, raportów końcowych”.

Szkolenie odbędzie się w dniach 28.08 – 29.08.2008 r. (czwartek, piątek)
w Zajeździe „Pod Sosnami” w Berezce.

Szkolenie rozpoczyna się w czwartek o godz. 900, a kończy w piątek o 1800.

Udział w szkoleniu jest bezpłatny.

Zapewniamy nocleg, wyżywienie oraz materiały szkoleniowe.

Projekt adresowany jest do działaczy społecznych
(Ochotniczych Straży Pożarnych, stowarzyszeń, fundacji, młodzieży szkolnej,
domów kultury, LZS-ów, UKS-ów, Koła Gospodyń Wiejskich, itd.)

Informacja praktyczne:

Dojazd na miejsce szkolenia we własnym zakresie.

Uczestnicy szkolenia otrzymają zaświadczenia o jego ukończeniu.

Liczba miejsc jest ograniczona !!!

Decyduje kolejność zgłoszeń !
Zgłoszenia przyjmujemy
Telefonicznie (13) 469 67 32, 696649788 , 693 693 669
lub e-mail poprzez wysłanie wypełnionego formularza na adres j.wojtas@lesko.zhp.pl

Prowadzący szkolenie:

JAROSŁAW WOJTAS
Animator i działacz społeczny, organizator wielu inicjatyw społeczno - kulturalnych, akcji charytatywnych, konkursów, festiwali i przeglądów. Przez 10 lat kierował organizacją harcerską w Bieszczadach. Obecnie Zastępca Komenda Hufca ZHP w Lesku. Członek Stowarzyszenia „Baszta”. Prezes Stowarzyszenia „Edukacja i Rozwój”. Konsultant Fundacji Rozwoju Dzieci im. J. A. Komeńskiego.

MIROSŁAW LESZCZYŃSKI
Działacz społeczny, uczestnik wielu szkoleń dotyczących pozyskiwania środków pomocowych z UE. Administrator serwisów informacyjnych, Absolwent XIV Szkoły Liderów Społeczeństwa Obywatelskiego. Sekretarz Bieszczadzkiego Stowarzyszenia Ekoturystycznego Baszta, Vice- prezes LKS Sanovia Lesko.

Szkolenie zorganizowane w ramach projektu „Wparcie działań organizacji pozarządowych z powiatu leskiego, bieszczadzkiego i sanockiego” finansowanego w ramach Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.

Informacja:
http://baszta.bieszczady.pl/



Temat: Józef Kuraś "Ogień"
Ostatnio zmieniłem nieco swoją opinię o "Ogniu".
Doszedłem do wniosku, że on w sumie nie był ani bohaterem, ani bandytą, tylko po prostu watażką, chcącym mieć tylko władzę, wpływy i sławę.
Przydałoby się parę sprostowań co do tego, co jest na jego temat w wikipedii i zarazem tego, co ja wcześniej sam na jego temat napisałem. Kurasiowi nikt nie nakazywał nawiązywać współpracy, tylko zalecało mu to Powiatowe Kierownictwo Ruchu Ludowego. Do UB też mu nikt nie kazał wstępować. Poza tym, nie ma żadnych dowodów na to, że "Ogień" był wtyczką podziemia. Ale jego postępowanie, kiedy się je porówna z postępowaniem rzeczywistych agentów podziemia, świadczy o tym, że jednak nie był. Bo np. Antoni Żybryd "Zuch", w czasie wojny żołnierz NSZ, który jesienią 1944 wstąpił do UB i został oficerem śledczym w Sanoku, nie torturował aresztowanych, tylko pomagał im w ucieczce i ostrzegał przed mającymi nastąpić aresztowaniami. Utrzymywał też kontakty z żołnierzem antykomunistycznego podziemia Józefem Czuchrą "Orskim". Kiedy w czerwcu 1945 Żubrydowi zagroziło aresztowanie, najpierw zażądał wydania mu więźniów, rzekomo w celu przwiezienia ich do innego więzienia, a potem ich wypuścił, po czym sam uciekł i wrócił do konspiracji. Natomiast "Ogień" uciekając w góry zostawił w areszcie uwięzionych więźniów. I dopiero kilka dni po tej ucieczce podlegający mu oddział Józefa Książka "Jastrzębia" - byłego żołnierza AK i funkcjonariusza PUBP w Nowym Targu - uwolnił więźniów z aresztu UB, ale doknał tego samowolnie. Nie wiadomo zresztą nic o tym, żeby "Ogień" dowodził osobiście którąkolwiek akcją przeciwko komunistom. Wszystkie znane przypadki miały miejsce bez jego udziału. Tak więc można przypuszczać, że on był tchórzem, który wolał wysługiwać się swoimi podkomendnymi, zamiast samemu brać na siebie odpowiedzialność. Zresztą, "Ogień", mimo że miał stopień porucznika, po dezerci z UB ogłosił się majorem. Sam.
Z drugiej strony wiadomo na pewno, że zdecydowana większosć przypadków pospolitych zbrodni przypisywanych jemu nie była jego dziełem. Oczywiście w jego ugrupowaniu byli i zwykli bandyci, jak np. wspomniany "Jastrząb", który po akcji na PUBP w Nowym Targu całkowicie odłączył się od zgrupowania "Ognia", po czym zaczął rabować zwykłych, niewinnych Polaków i Słowaków. Alewiadomo, że generalnie "Ogień" kazał swoim ludziom zwalczać pospolity bandytyzm.
Czyli wychodzi na to, że zwykły watażka, który chciał, żeby Podhale wyglądało tak, jak on chce.



Temat: Bibliografia & Mapy Pogórza Przemyskiego
Zamki, dwory i pałace województwa podkarpackiego

Autor: Michałowicz-Kubal Marta

ISBN:978-83-89688-22-0

Wydawca:Arete II

Luksusowa monografia krajoznawcza rezydencji wielkopańskich i rycerskich na terenie woj. podkarpackiego, czyli mówiąc po ludzku - rzeszowskiego. 380 stron formatu A4 przyciętego do kwadratu plus 24 strony wkładki barwnej, liczne fotografie kolorowe tekście, jak również reprodukcje w sepii. Broszura szyta nićmi, papier kredowy, oprawa twarda. Wydanie I. Krosno 2007

"...Jeżeli był gmach wielki, zwał się pałacem, bądź murowany, bądź drewniany, gdy miał wedle siebie oficyny. Jeśli nie miał, a do tego był pomiernej wielkości, zwał się dworem albo dworkiem wedle swej rozległości..." (Władysław Łoziński)

Zamek (castrum), pałac (palatium), dwór (curia) - autorka omawia zachowane obiekty porządkując je wg powiatów. Osobno traktuje najwybitniejsze, najbardziej znane: Baranów Leszczyńskich, zwany małym Wawelem, Bolestraszyce Michałowskich ze słynnym arboretum, Dubiecko Krasickich, Duklę Jordanów i Mniszchów, Grabownicę Starzeńską - polecamy prześledzenie dziejów życia pięknej Katarzyny z Jaworskich Starzeńskiej, Iwonicz Załuskich, Krasiczyn Krasickich i Sapiehów, Krosno (pałac biskupów przemyskich), Lesko zamek Stadnickich i Krasickich, Lubaczów Gołuchowskich (Muzeum Kresów), Łańcut Stadnickich i Potockich, Łęki Górne Tarłów, Medykę Pawlikowskich, Mielec Oborskich, Narol Łosiów, Nienadową Fredrów, Odrzykoń (zamek Kamieniec fredrowskich: Rejenta i Cześnika), Pełkinie Czartoryskich, Przecław - rezydencja Koniecpolskich i Reyów, Przemyśl (zamek królewski), Przeworsk książąt Lubomirskich, Rzemień Tarnowskich, Rzeszów, gniazdo Ligęzów, Sanok - zamek wiano królowych-wdów, ob. Muz. Historyczne, Sieniawę Sieniawskich i Czartoryskich, Sośnicę Mieleckich, Stalową Wolę - zamek Lubomirskich (Muzeum Regionalne), Targowiska - dwór Gołaszewskich, Tarnobrzeg - zamek Tarnowskich (w spichlerzu Muzeum Historyczne), Tyczyn Wodzickich, Werynię - secesyjną siedzibę Tyszkiewiczów, Wiśniową Firlejów, Sękową Wolę, Wysocko Zamoyskich i Czartoryskich, Zamek Sobień w Załużu, Żarnowiec (dar narodu dla Marii Konopnickiej).





Temat: Polacy w strefie Schengen
Polacy w strefie Schengen
(21-12-2007 )

RADOSZYCE / PALOTA. Dokładnie od północy Polacy mogą swobodnie podróżować do 23-ech krajów Europy. Otwarcie granic na przejściach ze Słowacją, Czechami, Niemcami i Litwą było możliwe dzięki przystąpieniu naszego kraju do strefy Schengen.

Odtąd Polacy bez kontroli granicznej mogą podróżować do 23-ech krajów Europy tj.: Austrii, Belgii, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Islandii, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Malty, Niemiec, Norwegii, Portugalii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Węgier i Włoch.

Dla większości mieszkańców Podkarpacia, szczególne znaczenie ma zniesienie zwłaszcza pogranicza polsko-słowackiego. Polacy będą mogli łatwiej nawiązywać kontakty ze słowackimi sąsiadami. Zlikwidowanie drogowych szlabanów z pewnością przyczyni się do częstszego „odwiedzania” Słowacji.

Otwarcie granicy na przejściu w Radoszycach-Palocie
Wczoraj tuż przed północą na przejściu drogowym w Radoszycach-Palocie zebrali się wszyscy ci, którzy chcieli uczcić historyczny moment otwarcia granic. Oprócz przedstawicieli polskich i słowackich władz samorządowych, zebrali się także mieszkańcy przygranicznych wiosek. Po odegraniu hymnu słowackiego i polskiego odbyły się uroczyste przemówienia.

- Drodzy rodacy Słowacy i Polacy. Jesteśmy w szczęśliwym dniu. Raz w życiu zdarza się chwila, w której możemy przekroczyć dopiero co zniesioną granicę. Dotychczasowa współpraca Polski ze Słowacją układała się bardzo dobrze, ale mamy nadzieje, że po dzisiejszym dniu będzie rozwijała się jeszcze lepiej – mówił w swoim przemówieniu starosta powiatu sanockiego Wacław Krawczyk.

- Mam w pamięci historię kiedy realizowaliśmy projekt budowy tego przejścia. Obecnie jedyną korzyścią tamtego przedsięwzięcia jest wybudowanie drogi, którą teraz możemy się swobodnie poruszać. Dążyliśmy do tego przez długie lata. Teraz już nikt nie będzie musiał pamiętać o kontroli dokumentów, nikt nie będzie stał w kolejkach. Myślę, że powrócimy do czasów Franciszka Józefa, w których kontakty były swobodne i bezgraniczne- podkreślał wójt gminy Komańcza Stanisław Bielawka .

O północy przedstawiciele władz samorządawych Polski i Słowacji rozwiązując symboliczną wstęgę przesunęli graniczny szlaban. Na cześć zniesienia granic przygotowano pokaz sztucznych ogni. Świętowanie przy słowackich rytmach potrwało do białego rana.

Oczekiwania związane z strefą Schengen
Zarówno Polacy jak i Słowacy wiążą z likwidacją granic ogromne nadzieje. Nasi południowi sąsiedzi nie liczą tylko na zwiększenie ruchu w sklepach, chcą przede wszystkim zdobyć turystów. Jeszcze w czasie istnienia granic Polacy bardzo chętnie wypoczywali - w znacznie tańszych niż w Polsce - słowackich kurortach. Z roku na rok standardy tamtejszych hoteli się poprawiają, dlatego właściciele słowackich pensjonatów liczą, że zainteresowanie ich krajem wzrośnie. Także Polacy mają nadzieję, że Schengen przyczyni się do rozpoczęcia wielu inwestycji m.in. oczekują, że po wielu latach ruszy budowa wyciągu narciarskiego pod Jaśliskami.

Jak widać oczekiwania są wielkie. Czas pokaże, czy uczestnictwo w strefie Schengen przyniesie Polsce znaczne korzyści.

Pierwsze wrażenia po otwarciu granic
Postanowiliśmy zapytać uczestników o wrażenia z uroczystości otwarcia granicy polsko-słowackiej

- Dzisiaj świętujemy uroczysty dzień. Dzięki temu, że granice zostały otwarte możemy nawiązywać lepsze kontakty z naszymi sąsiadami. Odtąd będziemy mogli lepiej zaprzyjaźnić się ze Słowakami. To naprawdę mili i serdeczni ludzie. Od dziś powinniśmy coraz częściej organizować wspólne imprezy – powiedział mieszaniec Komańczy.

- Stan dróg po Polskiej i Słowackiej stronie granicy diametralnie się różni. Kiedy jechaliśmy na uroczyste otworzenie granic w Radoszycach-Polocie byliśmy zszokowani stanem polskich dróg. Nasza droga była oblodzona i prawie nie odśnieżona, po przekroczeniu słowackiego przejścia jechaliśmy asfaltową drogą. Polacy powinni uczyć się od Słowaków jak należy odśnieżać jezdnie – stwierdził mieszkaniec Sanoka.

Więcej zdjęć na stronie:
www.podkarpacie24.pl/aktualnosci/6/3936



Temat: HYDE PARK
Za Onetem:


Sanok żyje zwycięstwem nad Legią

Sensacyjna wygrana piłkarzy trzecioligowej Stali z Legią Warszawa w Pucharze Polski (2:1) wciąż jest tematem numer w Sanoku. Całe miasto nadal żyje tym sukcesem.
W czwartek rano z sanockich kiosków bardzo szybko znikły gazety. Środowy mecz był tematem rozmów w wielu biurach i firmach. Zresztą z wygranej Stali cieszyli się nie tylko mieszkańcy Sanoka. Swojego zadowolenia nie ukrywali także mieszkańcy innych miast Podkarpacia m.in. Krosna, Jasła czy Rzeszowa.

Zadowolenia nie krył też kierownik drużyny Stali Jerzy Pietrzkiewicz. "Pokonać mistrza Polski - to nie zdarza się często - powiedział. - Satysfakcja jest ogromna, choć euforia powoli mija". Przyznał, że chciałby, by ten wynik przełożył się na rozgrywki ligowe, których Stali wiedzie słabo - zajmuje ostatnie miejsce w tabeli grupy IV trzeciej ligi, a w ośmiu meczach zespół trzykrotnie zremisował i pięć razy przegrał.

Wygrana z Legią to największy sukces w 60-letniej historii Stali Sanok, która tylko jeden sezon - 1998/99 - spędziła w drugiej lidze.

"Spadliśmy, bo byliśmy drużyna amatorską w pełnym tego słowa znaczeniu. Piłkarze trenowali dopiero po pracy" - przypomniał kierownik drużyny, która aktualnie ma jeden z najniższych budżetów w trzeciej lidze - około 800 tysięcy złotych, czyli prawie 40 razy mniej niż wynosi budżet Legii i cztery razy mniej niż warszawski klub zapłacił w lecie za serbskiego pomocnika Miroslava Radovicia.

"Sukces jest o tyle duży, że po ostatnich meczach kibice Stali mieli wiele pretensji do zawodników i trenera Ryszarda Federkiewicza. A tymczasem piłkarze bez kompleksów zagrali przeciw mistrzom Polski i wygrali. Mam nadzieję, że wygrana pomoże zawodnikom w odnalezieniu się w lidze" - powiedział redaktor naczelny "Tygodnika Sanockiego" Marian Struś.

Struś, który od ponad trzydziestu lat jako dziennikarz pisze o Stali, podkreślił zasługi piłkarzy dla promocji miasta i powiatu.

"Te środowe 90 minut i niespodziewana wygrana sprawiły, że o Sanoku mówi cała Polska. Dobrą grą piłkarze zrobili miastu lepszą promocję niż władze przez ostatnie kilkadziesiąt lat" - stwierdził. Według niego, piłkarze Stali "zarobili na duży czek od miasta i powiatu". Dodał, że do redakcji przychodzi wiele telegramów z gratulacjami. "Zebrani na forum w Warszawie miłośnicy Austro-Węgier do gratulacji dołączyli zdanie 'Galicja górą'" - poinformował.

32-letni Piotr Stabryła kibicem Stali Sanok jest od kilkunastu lat. "Wygrana była wspaniałą wiadomością, nikt się jej nie spodziewał. Choć przyznam, że miałem cień nadziei, biorąc pod uwagę ostatnie występy Legii. Dzięki piłkarzom cała Polska mówi o naszym mieście" - powiedział.


I tylko tak w nawiązaniu do artykułu. Gdzie nam do budżetu Stali ?? 40 razy nie, ale i tak w cholerę daleko....



Temat: Nysa i Brzeg chcą do Dolnośląskiego
http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,3162046.html

Opolszczyzna może stracić zachodnie powiaty? Nysa nie chce już być w
województwie opolskim? W poniedziałek tamtejsi radni stwierdzili, że miasto
jest ewidentnie dyskryminowane przez władze regionu, więc nie można tego
wykluczyć

Chociaż przewodniczący rady miejskiej w Nysie Zbigniew Szlempo zapewnia, że
sprawa odłączenia się powiatu od Opolszczyzny nie była przewidziana w
dyskusji i wypłynęła na sesji przypadkowo, to on sam wcale nie uważa tego
pomysłu za zły.

- Preferowanie przez władze województwa jednej tylko części regionu jest
ewidentne - mówi. - Może Wrocław bardziej by nas docenił, bo Opole wciąż
stawia Nysę na drugim planie. Ot, choćby ostatnio znów decyzja, że od Rady
Sportu nasi siatkarze nie dostaną ani grosza. Szlempo nie przewiduje
jednak, by kiedykolwiek sprawa odłączenia się Nysy od Opolszczyzny stanęła
oficjalnie na sesji.

Zdaniem radnego Janusza Sanockiego, lidera Ligi Nyskiej, nie można
wykluczyć, że na przyszłej sesji taki wniosek stanie. I on go na pewno
poprze. - Jakie mamy korzyści z przynależności do Opolszczyzny? - pyta. I
odpowiada: - Urząd marszałkowski poprosił nas, byśmy dobrowolnie
zrezygnowali z części pieniędzy przyznanych z funduszy na rozwój
regionalny. Czarę goryczy przelało, że Rada Sportu nie dała ani złotówki
siatkarzom w Nysie - dodaje Sanocki.

Zbysław Wróbel, wiceburmistrz Nysy, jest przekonany o dyskryminacji swojego
miasta i pomysł separacji od Opolszczyzny nie wydaje mu się absurdalny. - W
ostatnich latach odebrano nam urząd celny, urząd statystyczny, ograniczono
działalność sanepidu - wylicza. - Wyraźnie preferuje się połowę regionu,
może więc trzeba go podzielić wzdłuż Odry na prawo- i lewobrzeżny i gminy
takie jak Grodków, Nysa, Głuchołazy, Brzeg powinny się zjednoczyć i walczyć
o swoje? Nie chcemy być wciąż marginalizowani.

Wróbel dodał, że burmistrz Nysy Marian Smutkiewicz, który wysłuchał
niezobowiązującej na razie dyskusji radnych, zgodził się z ich opinią, że
Nysa jest dyskryminowana.

Starosta powiatu nyskiego Zbigniew Majka o dyskusji nyskich rajców
dowiedział się z radia. - Zapewne są i plusy, i minusy, gdy chodzi o nasze
miejsce w województwie. Trzeba pamiętać, że sama Nysa dostała kilkanaście
milionów euro na wodociągi i forty. Sprawę oddzielenia się od województwa
trzeba by było gruntownie przemyśleć, na pewno bez pośpiechu.

W Brzegu jest komitet

Nysa nie jest sama w swych narzekaniach. W Brzegu pod koniec ub. roku kilku
radnych powiatowych domagało się odłączenia od Opolszczyzny. Inicjator
Janusz Jakubów, prawicowy radny powiatowy, wnioskował o rozpisanie
referendum, czy mieszkańcy chcą przyłączyć się do Dolnego Śląska. -
Wystarczy popatrzeć, co się dzieje w Oławie, jak się rozwija, by wiedzieć,
że tam będzie nam lepiej - argumentował.

Teraz powołał w tym celu Komitet Społeczny Inicjatywa Dolnośląska, w którym
są samorządowcy różnych gmin i brzeskiego powiatu. - Na pewno będziemy
kontaktować się z Nysą i namawiać do współpracy - zapowiada.

dla gazety

Grzegorz Kubat, marszałek województwa: - Nysa jest przecież na siódmym
miejscu (na jedenaście), jeśli chodzi o przyznawanie pieniędzy na różne
projekty. Tylko że teraz zrobiło się już tak: dacie na chodnik - zostajemy,
nie dacie - odchodzimy. To straszenie odejściem stało się wyświechtanym
argumentem. A to niepoważne stawianie sprawy. Jak chcemy się rozwijać, mieć
inwestorów, to musimy współpracować i myśleć czasem trochę szerzej niż
własna piaskownica.

Pytam też, kogo straszą? Komu, odchodząc, na złość zrobią? Niech zapytają w
Wałbrzychu, czy tak świetnie jest im pod Wrocławiem. Zwyczajnie rozpoczęła
się już kampania wyborcza do samorządu i co niektórzy chcą się pokazać.





Temat: 2-6 V opisy, zdjecia i komentarze.
Błąd policji?

Pod Przemyślem zaczaiła się na nich grupa kilkudziesięciu chuliganów. Uszkodzone auto z trudem dotarło do Sanoka. Jego kierowca i właściciel mówią, że zawiodła przemyska policja.

Alicja Wosik

Uszkodzonym autem kierowca dotarł do Sanoka

Bus odjechał w niedzielę z blisko dwudziestką kibiców Stali Sanok na mecz do Zamościa.
-”Na całej trasie od Sanoka do Zamościa byliśmy konwojowani wszędzie prócz powiatu przemyskiego."- mówi kierowca Szczepan Smorul.
W drodze powrotnej, w Olszanach koło Przemyśla na auto czekała kilkudziesięcioosobowa grupa chuliganów. W stronę kierowcy poleciała płyta chodnikowa, posypały się kamienie, w ruch poszły kije.
-”Potężny huk się zrobił. Nie wiem co się z tyłu działo z tymi, prawdopodobnie popadali wszyscy. A ja zacząłem prowadzić ten autobus. Widziałem, że już nie ma żadnego wyjścia, że nie będzie żadnych przelewek. Schowałem głowę tu, oczywiście na całym ciele miałem pozasypywane poza koszulę szkło."- relacjonuje dalej kierowca.
Przeciskając się przez napastników, kierowca zadzwonił na policję w Przemyślu. Jak opowiada, dyżurna kazała mu jechać dalej, by dotarł do radiowozu jadącego z naprzeciwka. Napotkani policjanci odkonwojowali auto do granic powiatu. Dalej kierowca musiał sobie radzić sam, Mimo, że bus był poważnie uszkodzony. Jego Właściciel Stanisław Proćko jest oburzony postępowaniem policji.
-”Jak można było puścić kierowcę, z dwudziestoma, no z dziewiętnastoma ludźmi takim niesprawnym samochodem bez... szyba wybita, nie posprawdzali, kazali się zgłosić do Sanoka na policję tylko?"
Uszkodzonym autem kierowca dotarł do Sanoka, wysadził kibiców i pojechał do komendy policji.
Katarzyna Wojtowicz, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Sanoku
-”Sanoccy policjanci przyjęli zawiadomienie o przestępstwie w tej sprawie, a także dokonali oględzin uszkodzonego pojazdu. Następnie materiały te zostały wysłane do Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.”
-„Czy to nie jest tak, że Wasi koledzy próbowali się pozbyć problemu?”
- „Nie mogę skomentować."
Kibice podróżujący busem nie zostali jeszcze przesłuchani. Nie chcą opowiadać o zdarzeniu przed kamerą, bo boją się zemsty napotkanej grupy. Jeden z mieszkańców Olszan odważył się opowiedzieć o bójce, którą widział z okien domu.
-”Ja nie wiedziałem na kogo oni czekają. Patrzę akurat jak zaczęli krzyczeć, wtedy zobaczyłem do okna. Patrzę bus nadjechał stanął chwilę i zaczął jechać na nich, na nich jechał.”
-„I ci zaatakowali?”
-„Oni wtedy zaczęli rzucać kamieniami, on ich omijał i przejechał.”
Przemyska policja nie czuje się winna. Wbrew temu, co twierdzi kierowca, policja tłumaczy, że auto było konwojowane na mecz a wracać miało przez Rzeszów. O tym, że wrócą jednak przez Przemyśl, nikt ich nie poinformował.
Tadeusz Zieęba, KMP w Przemyslu
-”Nie byliśmy poinformowani przez inne jednostki policji, że grupa kibiców będzie w drodze powrotnej wracać przez powiat przemyski.”
Tomasz Łabuz, KMP w Przemyślu
-”Pęknięcie znajdowało się w bezpośrednim polu widzenia kierowcy ale po stronie pasażera. Dlatego nie wpływało to na ograniczenie pola widzenia dla kierowcy i z ograniczeniem prędkości policjanci zezwolili, aby zjechał do miejsca garażowania.”
Właściciel busa wycenia straty na około 4 tysiące złotych. Nie ma ubezpieczenia auto-casco więc nie odzyska odszkodowania póki policja nie znajdzie sprawców. Zamierza złożyć skargę do komendanta wojewódzkiego na postępowanie przemyskiej policji.

Zdjecie busa: http://ww6.tvp.pl/400,20070510496429.strona




Temat: Pierwsza ofiara śmiertelna ulewy w Polsce

Nie ustają opady deszczu na południu Polski. W kilku miejscach doszło do lokalnych podtopień. Starsza kobieta zmarła podczas ewakuacji domu w Żelaźnie na Dolnym Śląsku - poinformowało radio RMF FM. Zdaniem lekarza kobieta dostała zawału serca na skutek szoku. Z budynku ewakuowano jeszcze sześć innych osób.
Strażacy ewakuowali mieszkańców budynku, ponieważ mógł on znaleźć się pod wodą.

W dwóch rejonach woj. dolnośląskiego - w powiecie kłodzkim i Jeleniej Górze ogłoszono alarm powodziowy. W obu tych miejscach rzeki przekroczyły stany alarmowe o ponad 30 cm - informuje TVN24. Renata Mazur z dolnośląskiego sztabu kryzysowego informuje, że alarmy powodziowe wprowadzono, bowiem rzeki Kamienna (przepływająca przez Jelenią Górę) oraz Biała Lądecka (płynąca przez powiat kłodzki) znacznie się podniosły, choć jeszcze nie wystąpiły ze swych koryt.

Całą noc trwała akcja strażaków w okolicach Bukowa. Strażacy ratowali przed zalaniem wiele gospodarstw, w tym kilka dużych ferm drobiu. Dzięki sprawnym działaniom wodę udało się w porę zatrzymać.

Stan alarmowy przekroczony jest już także na Wiśle w Skoczowie o sześć centymetrów, nieznacznie także na Iłownicy w Czechowicach-Dziedzicach.

Większość górskich potoków znacznie wezbrała po nocnych opadach deszczu.

Śląska straż pożarna interweniowała kilkadziesiąt razy z powodu lokalnych podtopień, głównie w okolicach Cieszyna i Bielska-Białej. Na razie nie ma potrzeby ewakuowania mieszkańców.

Jak informują służby kryzysowe wojewody śląskiego, pogarsza się także sytuacja na rzekach w Czechach, między innymi na Opawie i granicznej Olzie.

Po opadach deszczu także na południu woj. opolskiego wystąpiły lokalne podtopienia. Najtrudniejsza sytuacja jest w Racławicach Śląskich i Głuchołazach, gdzie rzeka utrudnia dojazd do przejścia granicznego. W gminie Głuchołazy woda podtopiła 15 z 17 wsi - straty są ogromne – zalanych jest około 50 domów. Pozalewane są też szkoły, obiekty sportowe i pola.

Stany alarmowe przekroczone były wieczorem na czterech lokalnych rzekach - podał dyżurny Centrum Zarządzania Kryzysowego, Andrzej Maruszczak.

Stany alarmowe przekraczały wieczorem rzeki: Osobłoga w Racławicach Śląskich, Biała Głuchołaska w Głuchołazach, Złoty Potok w Jarnołtówku i rzeka Prudnik w Prudniku. Stan ostrzegawczy przekroczyła graniczna Opawa w Branicach.

W Małopolsce dała o sobie znać rzeka Raba. Na odcinku od Pcimia do Stróży zamknięta jest droga równoległa do Zakopianki - tam stoi woda. W Myślenicach, na krajowej 7, woda nie odpływa zatkanymi studzienkami. W Gdowie i Staniątkach woda wdarła się do około 20 domów.

Na Podkarpaciu stany ostrzegawcze przekroczone są w dwóch rzekach - Sanoku i Mleczce. - 20 centymetrów do stanu alarmowego brakuje w Nowosielcach k. Sanoka na potoku Pielnica. Z kolei w Gorliczynie k. Przeworska rzeka Mleczka stan ostrzegawczy przekroczyła o 70 cm - powiedział dyżurny operacyjny podkarpackiej straży pożarnej Marcin Betleja.

Dyżurny dodał, że nad ranem ustały trwające od kilku dni opady deszczu. W ciągu ostatniej doby w regionie strażacy 15 razy byli wzywani do pompowania wody.
źródło



Temat: WOJEWÓDZKI SZTAB WOJSKOWY W RZESZOWIE
WOJEWÓDZKI SZTAB WOJSKOWY
ul. Lwowska 4
35-900 Rzeszów
OGŁASZA PRZETARG NIEOGRANICZONY NA
Usługi w zakresie szkolenia 150 poborowych posiadających prawo jazdy kat. B, na kierowców z prawem jazdy kat. C
~ Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) umieszczona będzie na stronie internetowej: www.wszwrzeszow.sow.mil.pl po ukazaniu się ogłoszenia w Biuletynie Zamówień Publicznych - ogłoszenie do UZP przesłano dnia 26. 01.2007 r.
~ SIWZ można również uzyskać (bezpłatnie) w siedzibie zamawiającego bud. Nr 3 pok. 102.
~ Zakres zamówienia obejmuje: specjalistyczne badania lekarskie na kierowcę; szkolenie 150 poborowych posiadających prawo jazdy kat. B na kierowców kat. C, skierowanie wyszkolonych poborowych na egzamin państwowy; pokrycie kosztów egzaminów ; pokrycie kosztów wydania prawa jazy.
~ Zamawiający nie dopuszcza składania ofert: częściowych ani ofert wariantowych.
~ Wymagany czas trwania zamówienia: - od marca 2007r. - 20/12/02007r.
~ W postępowaniu mogą wziąć udział oferenci:
1) spełniający warunki zawarte w art. 22 ustawy z dnia 29 stycznia 2004r. Prawo zamówień publicznych;
2) spełniający wymogi określone w SIWZ, a w szczególności:
a) wykonawca musi być wpisany do rejestru, o którym mowa w art. 103 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r Prawo o ruchu drogowym (jedn. tekst: Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zmian.);
b) wykonawca winien posiadać możliwość przeprowadzenia szkolenia na terenie przynajmniej 4 z 6 grup powiatów:
- jarosławski, lubaczowski, przemyski, przeworski,
- jasielski, krośnieński, strzyżowski,
- dębicki, kolbuszowski, mielecki, ropczycko-sędziszowski,
- leżajski, niżański, tarnobrzeski, stalowowolski,
- łańcucki, rzeszowski,
- bieszczadzki, brzozowski, leski, sanocki;
c) wykonawca winien posiadać możliwość szkolenia w jednej turze przynajmniej 40 kandydatów;
d) wykonawca powinien zatrudniać co najmniej pięciu instruktorów mających uprawnienia do szkolenia na kat. C;
e) wykonawca powinien posiadać na własność co najmniej cztery pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej nie mniejszej niż 10 t i długości minimum 7 m, przystosowanych do szkolenia, ubezpieczonych i posiadających aktualne badania techniczne;
~ Nie spełnienie chociażby jednego z warunków udziału w postępowaniu powoduje wykluczenie wykonawcy z dalszego udziału w postępowaniu.
~ Zamawiający nie żąda wniesienia wadium.
~ W postępowaniu stosowane będą następujące kryteria oceny ofert:
1) cena - waga kryterium = 70 %
2) ilość grup powiatów wymienionych w pkt. VIII.,3., w których wykonawca ma możliwość prowadzenia szkolenia - waga kryterium = 20%
3) posiadanie przez wykonawcę kodu NCAGE nadanego przez Wojskowe Centrum Normalizacji, Jakości i Kodyfikacji- waga kryterium = 10 %
~ Miejsce składania ofert - siedziba zamawiającego - kancelaria budynek nr 1, pokój nr 100
~ Termin składania ofert upływa o godz. 1100 dnia 19. 02. 2007r.
~ Termin związania ofertą - 30 dni od dnia, w którym upływa termin składania ofert.
~ Zamawiający nie przewiduje zawarcia umowy ramowej.
~ Zamawiający nie zamierza ustanowić dynamicznego systemu zakupów.
~ Zamawiający nie zamierza dokonać wyboru najkorzystniejszej oferty z zastosowaniem aukcji elektronicznej.



Temat: Sprawozdanie z 2008 r.
Oto skrót sprawozdania z działań Stowarzyszenia w 2008r.

1. Tyrawska Spadszczyna – Hołuczków, projekt realizowany w terminie 06.2008 – 09.2008. Podczas międzynarodowego obozu odbywającego się w dniach 5.07 – 19.07 w ramach projektu na terenie wsi Hołuczków, Rozpucie poddano oczyszczeniu trzy cmentarze greckokatolickie. Odkopaliśmy i oczyściliśmy podmurówkę cerkwi w Rozpuciu. Wyremontowaliśmy łącznie 17 nagrobków pochodzących z przełomu XIX / XX w. oraz figurę piaskowcową Matki Bożej przydeptującej głowę węża, stojącej na półkuli. Rzeźba umieszczona na ok. 2m kolumnie. Obiekt w całości mierzy ponad 3m. Na terenie już oczyszczonego we wrześniu 2007r. cmentarza żydowskiego w Tyrawie Wołoskiej kontynuowaliśmy prace remontowe.
2. Inwentaryzacja 4 cerkwi, projekt realizowany w dniach 20.07 – 31.07. We współpracy z Kołem Naukowym Budownictwa Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej wykonaliśmy kompletną inwentaryzację architektoniczną czterech murowanych obiektów w stanie ruiny. Opiekę merytoryczną sprawował dr hab. inż. arch. Jan Kurek. Obiekty inwentaryzowane: 1. Królik Wołoski, cerkiew pw. Przeniesienia Relikwi św. Mikołaja, 1843, 2. Mrzygłód, cerkiew pw. Zaśnięcia Przeczystej Bogarodzicy, 1901, 3. Tarnawa Górna, cerkiew pw. Zaśnięcia Matki Bożej, 1817, 4. Olchowa, cerkiew pw. Soboru Bogarodzicy 1840 / 1865 / 1887.
3. Wielokulturowa Tyrawa Wołoska – cz. II. Daty projektu 04.2008 – 10.2008. W trakcie międzynarodowego obozu inwentaryzacyjno-remontowego w dniach 9.07. – 23.08 wykonaliśmy prace na terenie cmentarzy grekokatolickich wsi Siemuszowa, Rakowa a także żydowskim w Tyrawie Wołoskiej. Łącznie remontowi zostało poddanych 35 nagrobków. Na cmentarzu żydowskim w Tyrawie Wołoskiej kontynuowaliśmy prace remontowe rozpoczęte podczas obozu lipcowego. Udało się nam odkopać kolejnych 6 macew, oczyścić. W trakcie obozu zostały również zainicjowane przez dr Marię Borciuch z UMCS badania językoznawcze poświęcone mowie Rusinów zamieszkujących Góry Słonne, gwarze należącej do ukraińskiej grupy językowej. Z wywiadów pozyskano bogaty materiał przeznaczony do analizy. Wyniki zostaną opublikowane w odrębnej rozprawie.
4. Podsumowanie. W 2008 roku zdołaliśmy wyremontować i zinwentaryzować 52 nagrobki, odkopać podmurówkę cerkwi w Rozpuciu, zinwentaryzować architektonicznie cztery zrujnowane murowane cerkwie. Rozpoczęliśmy wieloletni program badań językoznawczo-kulturoznawczych ukraińskiej grupy etnicznej Rusinów zamieszkujących Góry Słonne. W naszych obozach czynny udział wzięło 72 osoby. Zasięg projektów był międzynarodowy ponieważ wolontariusze, którzy do nas przyjechali pochodzili z Ukrainy, Białorusi, Czech, Niemiec, Francji, Belgii, Hiszpanii i Polski.
5. Pozyskanie finansowania na realizację w 2009r. zadań projektu Tyrawska Spadszczyna – Lachawa.
6. Decyzja o remoncie budynku zrujnownej Cerkwi Soboru Bohorodyci w Olchowej jako konsekwencja zgody na podpisanie umowy użyczenia obiektu przez Starostę Sanockiego, Wacława Krawczyka, reprezentanta Skarbu Państwa (14.X.2008 w siedzibie Starostwa Powiatowego).
7. Rozliczenie z donatorami dotacji pozyskanych na realizację zadań w 2008r.

Kalendarium wszystkich działań na stronie http://www.dmk.witryna.org/index.php?wew=mapa

Sprawozdanie w wersji pełnej ukaże się, mam nadzieję, w formie drukowanej. dnia Sob 13:54, 07 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Wiosna 1941
Wiosna 1941 - rusza polsko-izraelska produkcja

Jakub Wiewiórski
2007-07-08, ostatnia aktualizacja 2007-07-08 20:06

Nominowany do Oscara Uri Barbash za kamerą i brytyjski gwiazdor Joseph Fiennes ("Zakochany Szekspir") w jednej z głównych ról. W poniedziałek w Łodzi zaczną się zdjęcia do polsko-izraelskiego filmu "Wiosna 1941".

To pierwsza wspólna koprodukcja w historii polskiej i izraelskiej kinematografii. - Ważne, że o trudnej dla naszych narodów historii mówimy razem - izraelski reżyser i polska ekipa. A udział znanych nazwisk daje nadzieję, że film będzie oglądany nie tylko w Polsce i Izraelu, ale na całym świecie - mówi Piotr Dzięcioł, szef łódzkiego Opus Filmu, który produkuje "Wiosnę 1941".

W filmie wystąpią aktorzy brytyjscy (Joseph Fiennes, Claire Higgins, Neve McIntosh, Kelly Harrison) i polscy (Stanisław Brejdygant, Mirosław Baka, Krzysztof Kiersznowski, Ewa Kuryło). Zdjęcia potrwają do 20 sierpnia. Za kamerą stanie Ryszard Lenczewski, a scenografię zaprojektuje Wojciech Żogała ("Edi").

Chata, w której toczy się większość akcji, stanęła już w Nowosolnej pod Łodzią. W Łodzi zdjęcia powstaną w atelier przy Łąkowej. Później ekipa przeniesie się do Lublina i do skansenu w Sanoku. Ostatni klaps padnie w połowie sierpnia.

Barbash: - Czuję, że ta historia o Holocauście, ale również o miłości, wybaczaniu i pojednaniu będzie filmem mojego życia.

Film powstanie na motywach opowiadań Idy Fink, pisarki mieszkającej od 1957 r. w Izraelu, ale piszącej po polsku (jej opowiadania "Skrawek czasu" ukazały się w latach 80. jeszcze w drugim obiegu). - Znam Idę Fink od 20 lat, spotkaliśmy się w Izraelu. Ona nie pisze wprost o okrucieństwie Holocaustu, tylko skupia się na losach ludzi i to nadaje utworom dramatyzm. Holocaust ma ogromny wpływ na moje życie. Chociaż rodzice przyjechali do Palestyny jeszcze przed wojną, czuję się tak, jakbym sam go przeżył - mówi Barbash.

Bohaterką "Wiosny 1941" jest światowej sławy wiolonczelistka polskiego pochodzenia, zaproszona do położonego we wschodniej Polsce miasta swojego urodzenia. Przylatuje z Kanady do Polski po raz pierwszy od 30 lat. Ma uświetnić uroczystość otwarcia sali koncertowej nazwanej jej imieniem. Wracają wspomnienia z tytułowej wiosny, kiedy Clara straciła męża i dwie małe córeczki.

Budżet "Wiosny 1941" to dwa i pół miliona dolarów, w tym 2,8 mln złotych z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Dodatkowe 200 tysięcy złotych będzie pochodzić z budżetu Łodzi.

Rozmowa z Ryszardem Lenczewskim*

Jakub Wiewiórski: Reżyser Uri Barbash ma nadzieję, że "Wiosna 1941" będzie filmem jego życia. Czy czuje Pan z tego powodu dodatkową presję?

Ryszard Lenczewski: Dla mnie każdy film to jak nowy mecz dla odpowiedzialnego sportowca. Doświadczenie z poprzednich nie wystarczy. Za każdym razem trzeba się spocić, złapać zadyszkę, zdenerwować się. W przypadku "Wiosny 1941" czuję większą niż normalnie odpowiedzialność, bo film zapowiada się ekscytująco. Nie jest to typowy tekst o Holocauście - zamiast stereotypowego podziału na dobro i zło, pełno w nim szarości, ludzkich namiętności, skrywanych uczuć. Dla Uriego to może być film życia. Czy dla mnie też? Nie wiem. Ale jestem bardzo zadowolony, że mogę przy nim pracować.

Czy Uri Barbash jest podobnym typem reżysera jak Paweł Pawlikowski, z którym - jak Pan podkreśla - świetnie się współpracuje?

- Z Pawłem mogę improwizować, mogę łapać chwilę, jak reportażysta. W przypadku "Wiosny 1941" większość ujęć mamy precyzyjnie zaprogramowanych. Jeśli mogę porównywać Uriego do innego reżysera, przychodzi mi do głowy Andrzej Barański, który zawsze był na planie bardzo starannie przygotowany. Z Urim zdarzyło mi się już kilka razy coś niesamowitego: czytając scenariusz, w tym samym momencie ruszaliśmy w to samo miejsce, żeby sprawdzić, jak scena będzie stamtąd wyglądała. To albo telepatia, albo podobna wrażliwość. Do filmu trzeba się przygotować jak do bitwy, więc fajnie, jak nadaje się z dowódcą na tych samych falach.

Uri Barbash jest dowódcą, ale zdjęcia będą powstawać na Pana terenie.

- Ogromnie się cieszę, że po wielu latach tułania się po świecie, znowu mogę włączyć kamerę w granicach powiatu łódzkiego. Fajnie, że znowu można robić w Łodzi filmy, które - odpukać - mogą mieć znaczenie międzynarodowe. Jestem facetem po pięćdziesiątce, a nie mam stałego adresu w Warszawie, Londynie czy Nowym Jorku. Mówiono mi, że to błąd, ale okazuje się, że wcale nie.

* Ryszard Lenczewski, operator filmowy. Zrealizował zdjęcia do kilkudziesięciu filmów m.in. Pawła Pawlikowskiego, Jerzego Domaradzkiego i Andrzeja Barańskiego. Laureat Nagrody Brytyjskiej Akademii Filmowej i Telewizyjnej BAFTA.




Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź



Temat: BTSy w Rzeszowie i na Podkarpaciu
Aktualny spis BTSów Idei w podkarpackim:

Baranów Sandomierski  ul. Zamkowa - budynek 900
Bircza  góra Kamienna - wieża TV 900
Brzozów  maszt w centrum 900
Bukowsko  Tokarnia wspólnie z ERĄ 900
Chmielów  ul. Zakładowa - komin 900
Cisna  G. Potoczyszcze - maszt TVP 900
Czarnorzeki  Sucha Góra - wieża TV 900
Dębica  zakłady oponiarskie DĘBICA - komin 900
Dukla  nowa wieża przy stacji paliw 900
 Dynów    900
Głobikowa - Kamieniec  wieża Centertela 900
Jarosław  ul. Jana Pawła II - wieża 900
Jarosław  ul. Morawska - komin 900
Jasło  ul. 3 Maja - wieża 900
Kolbuszowa  ul. Kolejowa - komin 900
Komańcza  G. Krymieniec - maszt TVP 900
Komorów  wieża Centertela przy E371 900
Korczowa  900
Krosno  ul. Tysiąclecia - komin 900
Leżajsk  budynek TP S.A. - wieża 900
Lubaczów  ul. Jasna - wieża 900
Łańcut  zakłady Polmos - komin 900
Medyka  wieża na wzgórzu 900
Miejsce Piastowe   wieża na wzgórzu 900
Mielec  stadion Stali - jupiter 900
Mielec  ul. Mickiewicza - wieża 900
Nienadowa  maszt Centertela 900
Nisko    900
Nowa Sarzyna  zakłady chemiczne - komin 900
Oleszyce  Stare Sioło - komin 900
Padew Narodowa  nowa wieża przy drodze Tarnobrzeg-Dębica 900
Przemyśl  ul. ul.3 Maja 900
Przemyśl  ul. Przemysłowa - budynek 900
Przeworsk   wieża 900
Przeworsk  ul. Krasickiego - budynek 900
Radymno  ul. Złota Góra - komin mleczarni 900
Ropczyce  wieża przy drodze E-40 900
Rymanów  G. Zamczysko - maszt TVP 900
Rzeszów  Baranówka - wieża TV 900
Rzeszów  ul. Geodetów - budynek 900
Rzeszów  ul. Leszka Czarnego - komin 900
Rzeszów  ul. Piłsudskiego - budynek TP S.A. 900
Rzeszów  ul. Przemysłowa - budynek 900
Rzeszów  ul. Towarowa - budynek 900
Sanok  góra Parkowa - wieża TV 900
Sędziszów Małopolski  ul. Głowackiego - wieża, 900
Sieniawa  wieża TP S.A. 900
Sokołów Małopolski  ul. Okulickiego - nowa wieża 900
Solina  góra Jawor - wieża 900
Stalowa Wola  ul. Energetyków - kotłownia 900
Stalowa Wola  ul. Jana Pawła II - budynek Mostostalu 900
Stalowa Wola  ul. Podleśna - budynek 900
Stalowa Wola  ul. Sandomierska - wieża ciśnień 900
Stalowa Wola  ul. Staszica - szpital 900
Strzyżów  ul. Działy - wieża 900
Tarnobrzeg  ul. 1 Maja - budynek Urzędu Powiatowego 900
Tarnobrzeg  ul. Sienkiewicza 61 - budynek mieszkalny 900
Tarnobrzeg  ul. Szpitalna - szpital 900
Tyława  góra Dział - wieża 900
Ustrzyki Dolne  wieża TV 900

Znajdziesz to dopiero w niedzielę w updacie na

Czy ktoś może mi podrzucić mapkę/link do mapki BTSów P L U S A z
Podkarpacia
i położenie w Rzeszowie?
Nie  pogardze też Erą i Ideą, ale to nie tak ważne.

--
Nina Nanuna Rulecka, www.nanuna.wizytowka.pl
1. Odebrac sniKersom prawa jazdy.
2. Odebrać sniKersom prawo mówienia.






Temat: Relacja WOŚP Ustrzyki Dolne
Od godziny 7.30 na mieście w Ustrzykach Dolnych kwestowali wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Około godziny 11.00 na ustrzyckim Rynku rozpoczęły się przygotowania do koncertu. Przy pomocy strażaków z Ustrzyk Dolnych zainstalowana została scena, a potem sprzęt nagłaśniający.

Punktualnie o godzinie 15.30 prowadzący koncert dyrektor Ustrzyckiego Domu Kultury Wojciech Szott przywitał wszystkich zgromadzonych i rozpoczęło się orkiestrowe granie.

Jako pierwsze przed publicznością zaprezentowały się dwie formacje ustrzycki- The Grudge oraz M.A.G. Po nich przyszedł czas na krośnieński zespół rockowy "Maska". Około godziny 17.00 na scenie pojawił się Burmistrz Miasta i Gminy Ustrzyki Dolne- pan Henryk Sułuja, który wraz z konferansjerem przeprowadził kilka licytacji. Wśród wylicytowanych przedmiotów znalazły się:
- WOŚP'owy Starosta Bieszczadzki- cena 600 zł
- brykiet zmielonych 20 tys. złotych przez PWPW- cena 550 zł
- Orkiestrowy Tort- cena 280 zł
- rodzinny karnet na basen- cena 65 zł

Po pierwszej turze licytacji przed ustrzycką publicznością zagrała "Kapela na dobry dzień", prezentując swój folkowy repertuar.

Punktualnie, o godz. 19:05 rozpoczął się pokaz ratownictwa medycznego. Jako pierwsi to działań przystąpili strażacy, którzy rozcinając auto wydostali ze środka dwie uwięzione pasażerki. Następnie poszkodowanymi zajęły się dwa zespoły ratownictwa medycznego z ustrzyckiego szpitala, a strażacy wraz z policjantami zabezpieczyli miejsce wypadku.

Kolejnym punktem programu były licytacje, i tutaj do najciekawszych sprzedanych przedmiotów można zaliczyć:
- dwuosobowa wycieczka do Lwowa- cena 130 zł
- duży misiek- cena 70 zł
- plakat z autografem Jurka Owsiaka- cena 60 zł

O godzinie 20.00 rozpoczęło się tradycjne, symboliczne światełko do nieba, a po nim zagrał ostatni tego dnia zespół "White Tower" ze Starego Sącza.

Po koncercie do późnych godzin nocnych w sztabie trwało wielkie liczenie zebranych pieniędzy. Efekt końcowy to 23 397 zł.

W tym miejscu, jako organizatorzy XVI finału WOŚP w Ustrzykach Dolnych chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, aby 13 stycznia 2008 roku ustrzycka orkiestra zagrała tak dobrze.

Współorganizatorzy:
Urząd Miasta i Gminy
Starostwo Powiatowe
Ustrzycki Dom Kultury

Partnerzy:
Bieszczadzkie Centrum Informacji i Promocji- kierownik pan Marcin Budzyk
Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej

Patroni medialni:
Polskie Radio Rzeszów
Portal informacyjny eSanok.pl
TV Sanok
Ustrzycka Scena Alternatywna
Band.pl
Gazeta Bieszczadzka
Nasze Połoniny
Portal Lesko.net.pl

Podziękowanie za przygotowanie pokazu ratownictwa medycznego dla:
Państwowa Straż Pożarna w Ustrzykach Dolnych- koordynator pokazu pan Marek Piwiński
Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej
Komenda Powiatowa Policji w Ustrzykach Dolnych
Autonaprawa J.R. Gąbka
Auto-złom w Lesku

Sponsorzy:
Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej - Veolia Transport
Drukarnia Piast Kołodziej z Sanoka
Firma Handlowo-Usługowa "Erino", Mariusz Opaliński
Hurtownia "Edmark", Kazimierz Górecki
Spółdzielnia Handlowo-Usługowa "Halicz"
Firma Handlowo-Usługowa "Bieszczady", Tadeusz Szczepkowicz
Bar "Niedźwiadek", Arkadiusz Kuc
Restauracja "Bieszczadzka"
Wyciągi narciarskie "Lesko-ski" Weremień, Marta i Mariusz Skubisz
Wyciągi narciarskie Gromadzyń i Laworta, Bronisław Mrugała
Cukiernia "Szelców"
Biuro Podróży "Eko-Karpaty"
Autonaprawa J. R. Gąbka
MKP "Delfin"
Kawiarnia, Pizzeria "Orlik", Bronisław Plęs
Firma Handlowo-Usługowa "Agat", Wiesława Sokołowska
Kwiaciarnia "Pod Dębami", Paweł Romanów
Sklep "Nefretete", Aneta Wojdanowska
"Złotnik", Stanisław Jabłoński
Fryzjerstwo Damskie, Elżbieta Orłowska
Sklep Wielobranżowy "Daja", Danuta Toporowska i Tomasz Gajdemski
"Salon Mody", Robert Kamiński
Firma "Bosz", księgarnia w Ustrzykach Dolnych
Firma Handlowo-Usługowa "Horsejachttur", Monika Dopierała
Gabinet Kosmetyczny, Anna Amarowicz
Sklep, Danuta Tarnawska
Handel i usługi, Anna Miszczak
Firma Handlowo-Usługowa "Berni", Bernard Podkówka
Kiosk Spożywczo- Przemysłowy, Stanisław Chmarowski
Studio Fryzur "Trendy"
Centrum Sportowe, Zdzisław Cichowski
Drogeria "Naomi", Jerzy Pecka
Firma Handlowo-Usługowa "4 pory roku", Kazimierz Karabanowski
Sklep Wielobranżowy "Adrian", Renata Uszak
Sklep turystyczny "Azymut"
Usługi optyczne "WIM", Michał i Halina Wieczeńska
Przedsiębiorstwo Handlowo- Usługowe "Betonstal", A.Susik i wspólnicy
Hurtownia Dan-Mir, Mirosław Białkowski

Organizatorzy: Bartosz Romowicz, Daniel Szczepkowicz



Temat: Uniwersytet Rzeszowski - zapowiedzi

Uniwersytet Rzeszowski chce otworzyć wydział lekarski

Jest szansa, że w ciągu najbliższych kilku lat na Uniwersytecie Rzeszowskim zaczną kształcić się przyszyli lekarze. Takie plany mają władze uczelni.

Wczoraj wydział medyczny UR odwiedzili członkowie Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Nieoficjalnie wiadomo, że kontrola wypadła pomyślnie.

Zaliczenie takiego "sprawdzianu” świadczy o wysokim poziomie kształcenia i może być jednym z argumentów, że na uczelni jest zaplecze do powołania wydziału lekarskiego.

- Zależy nam na utworzeniu takiego wydziału. Sądzę, że dojdzie do tego w ciągu najbliższych kilku lat - mówi Henryk Pietrzak, rzecznik uczelni.

- W tej chwili brakuje nam specjalistów w wielu dziedzinach medycyny. Gdyby w Rzeszowie kształcono lekarzy, to najpewniej nie mielibyśmy tego problemu - uważa Barbara Kuźniar - Jabłczyńska, dyr. Podkarpackiego oddziału NFZ w Rzeszowie.

Młodzi ludzie z Podkarpacia, którzy marzą o studiowaniu medycyny, najbliżej mają teraz do Krakowa i Lublina.

Źródło: Nowiny 24


Wydział Lekarski na Uniwersytecie

Są spore szanse, że na Uniwersytecie Rzeszowskim powstanie Wydział Lekarski. Minister zdrowia Ewa Kopacz uważa, że Uniwersytet ma odpowiednią kadrę. To jednak połowa sukcesu, jeszcze potrzebna jest baza, dzięki której będzie można uczyć studentów praktycznej strony zawodu - podkreśla gość Polskiego Radia Rzeszów. Muszą to być oddziały, które pracują nie gorzej niż oddziały w klinikach. Minister zdrowia wczoraj odwiedziła kilka szpitali na Podkarpaciu i uważa, że są takie oddziały, np. zakaźny w szpitalu w Mielcu. Minister podkreśla, że była bardzo mile zaskoczona jakością infrastruktury, sprzętu, kadrą a przede wszystkim satysfakcją pacjentów mieleckiego szpitala. Dodała, że również dyrektor Szpitala Powiatowego w Łańcucie zachęcał do obejrzenia tamtejszego oddziału zakaźnego. Szpital w Łańcucie jest pierwszym w regionie, który przekształca się w spółkę prawa handlowego. Kolejnym ma być szpital w Sanoku, a w całym kraju jest ponad 80 takich placówek.

Źródło: Polskie Radio Rzeszów


[...]Na koniec dowiedzieliśmy się, że utworzenie wydziału lekarskiego na Uniwersytecie Rzeszowskim to sprawa nie niemożliwa, ale... odległa w czasie. - Oprócz pewności, że przyszli lekarze będą dobrze szkoleni teoretycznie, musimy mieć pewność, że będą mogli nabierać praktyki na oddziałach odpowiednio do tego przygotowanych, o III stopniu referencyjności - powiedziała Ewa Kopacz, minister zdrowia.

Źródło: Super Nowości




Temat: Unii NIE
Europejska unia ekologiczna

Coraz więcej nowych inwestycji dotyczących ochrony środowiska wykorzystuje hojnie oferowane polskim inwestorom środki z Unii Europejskiej. Pochodzą one m.in. z programu Infrastruktura i Środowisko, Funduszu Spójności czy Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego.

Infrastruktura i Środowisko to jeden z największych tego typu programów, przewidziany na lata 2007-2013. W jego ramach mamy otrzymać łącznie 27,8 mld euro, z czego 5,5 mld zostanie przeznaczonych na główne krajowe przedsięwzięcia ekologiczne.

Oto podstawowe dziedziny planowanych inwestycji:

gospodarka wodno-ściekowa, czyli oczyszczalnie i sieci wodociągów (2,725 mld euro) - ma powstać m.in. system kanalizacji w Sopocie, co razem z oczyszczalniami we Władysławowie i na Helu pomoże w oczyszczeniu Zatoki Gdańskiej; przewiduje się sfinansowanie ponad 80 projektów dużych systemów z tego zakresu, zlokalizowanych np. w Warszawie, Toruniu lub też w dorzeczu dolnego Sanu,

gospodarka odpadami, czyli zakłady przetwarzające i spalające śmieci, stworzenie systemu odbioru, sortowania i przetwarzania śmieci oraz rekultywacja terenów poprzemysłowych na Śląsku (1,19 mld euro, ponad 30 dużych projektów); zgodnie z unijnymi dyrektywami do 2015 r. musimy znacznie zmniejszyć ilość odpadów wyrzucanych na wysypiska, tak by nawet do 45% z nich trafiało z powrotem do przetworzenia - dziś jest to tylko 5%,

ekologiczna infrastruktura energetyczna, czyli pomoc dla chętnych do produkcji energii odnawialnej (732,2 mln euro), zakładająca np. zwiększenie liczby i efektywności ferm wiatrowych; m.in. na te fundusze liczą polskie i zagraniczne firmy planujące w najbliższym czasie stworzenie farm wiatrowych na Podkarpaciu - pierwsza budowa w powiecie sanockim, obejmująca 9 wiatraków o łącznej mocy 18 MW, rusza wiosną bieżącego roku (inwestor: Wojtech i Bukowsko-Windenergy),

dostosowanie firm do wymogów ochrony środowiska (200 mln euro) - będą mogły starać się o dofinansowanie wdrażania technologii, które pozwolą im działać w sposób mniej szkodliwy dla środowiska,

zarządzanie zasobami i przeciwdziałanie zagrożeniom środowiska - obejmie to np. inwestycje dotyczące wałów przeciwpowodziowych (0,54 mld euro),

ochrona przyrody i kształtowanie postaw ekologicznych (89,8 mln euro).



Park Elektrowni Wiatrowych TYMIEŃ, fota od EEZ sp. z o.o.

Organizacje ekologiczne (m.in. Polska Zielona Sieć) dość sceptycznie odniosły się do programu, bo uważają, że zbyt dużo pieniędzy zostanie wydanych w jego ramach na transport drogowy (10 mld euro) i kolejowy (7,5 mld), a za mało na środowisko (5,5 mld euro). Proponują rozpoczęcie inwestycji od poprawy stanu istniejących dróg, zaś dopiero później budowę nowych, a przede wszystkim - zwiększenie funduszy przeznaczonych na ochronę środowiska, energię odnawialną i optymalizację efektywności wykorzystania energii. Po konsultacjach rząd przyjął część ich uwag, nie zmieni jednak radykalnie priorytetów.

Fundusz Spójności z kolei jest instrumentem polityki strukturalnej Unii Europejskiej, lecz nie zalicza się do funduszy strukturalnych, gdyż pomoc w tym przypadku ma zasięg krajowy, a nie regionalny. Finansuje on duże, tworzące spójną całość projekty dotyczące ochrony środowiska i infrastruktury transportowej, których koordynacją zajmuje się Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wg prezesa NFOŚiG Kazimierz Kujdy, w latach 2000-2006 z tego źródła Polska otrzymała na projekty ekologiczne 434,7 mln euro, wartość tę jednak ograniczyły powszechne problemy z prawidłowym przygotowywaniem wniosków. Trudność ta ma być obecnie zlikwidowana, o czym świadczyć może fakt, że tylko na 2007 rok przewidziane jest aż 600 mln euro zaliczek i refundacji projektów oraz zauważalne od początku 2006 r. przyśpieszenie realizacji przedsięwzięć. Na okres 2007-2013 zaakceptowanych zostało przez Ministra Środowiska 95 inwestycji starających się o środki z Funduszu Spójności. Przykładem może być projekt "Zapewnienie prawidłowej gospodarki wodno-ściekowej na terenie Przemyśla", którego koszt ma wynieść ok. 70 mln zł.

Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego jest jednym z sześciu programów operacyjnych, które służą realizacji Narodowego Programu Rozwoju. ZPORR jest zarządzany na poziomie krajowym, jednak jego wdrażanie w dużej mierze odbywa się regionalnie. Ostatnio w jego ramach ze środków Unii Europejskiej dofinansowano np. część samorządowego projektu przebudowy oczyszczalni ścieków i rozbudowy sieci kanalizacji sanitarnej w Opolu Lubelskim. Rozpoczęta w grudniu 2006 r. realizacja ma potrwać do maja 2008 r., ogólna wartość projektu wynosi ponad 7 mln zł, z czego prawie 4 mln dokłada Unia. Dotychczas została wybudowana sieć kanalizacji sanitarnej osiedla Janiszkowice.



Oczyszczalnia ścieków ŁYNA, fota od ARUP

VIDE: http://www.muratorplus.pl/biznes/programy-pomocowe/unia-europejska/europejska-unia-ekologiczna,17352_29535.htm
.

Elżbieto, sierpniowe wspominki rzecz wazna, ale świat idzie tak szybko do przodu ze to juz jest prehistoria

Zmienił sie swiat, zmieniła Europa i niesamowicie zmieniła sie Polska
Dzieki wejściu do Unii Europejskiej i dzięki jej pomocy, zreszta nie tylko finansowej przestajemy być barbarzyńcami w Europie.
Nie łatwo bedzie dogonic srednia europejska juz nawet nie wspominając o poziomie krajów wysokorozwinietych i bogatych, ale własnie dzieki pomocy UE udzielanej w dobrze pojetym obopolnym interesie dystans bedzie sie powoli zmniejszał.
A zaległosci jest co niemiara. O autostradach mowi sie głosno, ale mało kto wie,ze dopiero w 2015 roku, jak wszystko dobrze pójdzie woda z naszych kranów bedzie sie nadawała do picia

Cięzko to idzie a sa jeszcze tacy co z sentymentów do tego co było, róznych fobii izwykłej głupoty chca nas zarócić z drogi rozwoju.

Elzbieto, Polska idzie do przodu, a ty wciąż drepczesz w miejscu i przez swoja naiwność dajeśz sie wykorzystwać pajacom Ałganowa
.




Temat: WIADOMOśCI
Na południu Polski sytuacja wraca do normy
gaw 26-07-2008, ostatnia aktualizacja 27-07-2008 12:16
link: http://www.rp.pl/artykul/10,167921.html

Po piątkowych burzach sytuacja w woj. podkarpackim stabilizuje się. Powódź w tym województwie pochłonęła jedną ofiarę - policja znalazła ciało mężczyzny. W wielu miejscowościach obowiązuje jeszcze stan alarmowy.

W związku z przemiszczaniem się fali wezbraniowej na Sanie alarmy w województwie podkarpackim wprowadzono dla powiatów: łańcuckiego, leżajskiego, jarosławskiego, przeworskiego, niżańskiego i stalowowolskiego. Odwołano dla: bieszczadzkiego, leskiego, jasielskiego, krośnieńskiego i sanockiego.

35-letni mieszkaniec Jabłonki w powiecie brzozowskim (Podkarpackie) jest prawdopodobnie pierwszą ofiarą powodzi na Podkarpaciu. Ciało Grzegorza P. wyłowiono w sobotę po południu z potoku Dydnianka, który wpada do Sanu. Mężczyzna wyszedł z domu w czwartek wieczorem. O jego zaginięciu rodzina powiadomiła policję w piątkowy wieczór.

W dalszym ciągu alarmy powodziowe obowiązują w powiatach: brzozowskim, strzyżowskim, rzeszowskim i przemyskim oraz dla miast: Krosno, Przemyśl, Rzeszów. Pogotowia obowiązują w powiecie: dębickim, mieleckim, tarnobrzeskim i sanockim.

Sytuacja na podkarpackich rzekach powoli się stabilizuje. Nie sprawdziły się prognozy pogody, przewidujące intensywne opady deszczu w nocy.

Fala kulminacyjna na Sanie przepływa przez Przemyśl i przekracza tam stan alarmowy o ok. 80 cm, ale nie rośnie. Natomiast w górnym jego biegu zanotowano znaczny spadek wód. Podobnie jest na Wisłoku, który w górnej i środkowej części płynie już poniżej stanów ostrzegawczych. Jedynie przy ujściu do Sanu przekracza stan alarmowy. Wisłoka pomiędzy Pustkowem a ujściem do Wisły płynie powyżej stanów ostrzegawczych, z tendencją spadkową. Przybiera natomiast Wisła, która przekroczyła stany ostrzegawcze i wskazuje tendencję wzrostową.

Prognozy pogody nadal są niesprzyjające, przewidywane są bowiem opady deszczu, które miejscami mogą być ulewne.

Strażacy interweniują w przypadku podtopionych budynków. Najwięcej podtopień spowodowanych zostało przede wszystkim intensywnymi opadami deszczu, ale były też przypadki podtopienia spowodowane wylewającymi rzeczkami i potokami. Pojawiają się także problemy z przejazdem niektórymi lokalnymi drogami z powodu ich zalania lub obsunięcia.

Dotychczas wiadomo o podtopieniu i zalaniu około 400 hektarów pól i upraw, zniszczeniu siedmiu mostów i przepustów, podtopieniu i zalaniu ok. 80 domów i trzech szkół.

Przewidywana poprawa pogody w województwie śląskim

Blisko 600 razy interweniowali strażacy w ciągu minionej doby w związku z burzą i ulewnym deszczem, jakie przeszły nad województwem śląskim i spowodowały ogromne utrudnienia w ruchu drogowym i komunikacji miejskiej.

Jak podaje Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego, w regionie nie ma jednak zagrożenia powodziowego. Stan wód w głównych zbiornikach wodnych utrzymuje się na poziomie wysokim, ale nie przekracza stanów ostrzegawczych i alarmowych.

Podczas oberwania chmury sytuacja wyglądała jednak bardzo groźnie. Ulice zamieniły się w rwące rzeki, tworzyły się olbrzymie rozlewiska. Śląscy strażacy pompowali wodę z zalanych dróg, budynków i spod wiaduktów, usuwali zwalone drzewa.

Woda zalała m.in. izby przyjęć dwóch szpitali - w Świętochłowicach i Rudzie Śląskiej, zagrażała też kilku halom produkcyjnym. W nocy w Zabrzu na teren parku wylała rzeka Bytomka, nie powodując większych szkód.

Ogromne utrudnienia ulewa spowodowała w komunikacji miejskiej, której głównym organizatorem jest w województwie Komunikacyjny Związek Komunalny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Zalane torowiska i drogi, w tym przejazdy pod wiaduktami spowodowały, że nie kursowało wiele linii tramwajowych oraz autobusowych, choć kierowcy starali się jeździć objazdami.

Jak poinformowała rzeczniczka KZK GOP Alodia Ostroch, autobusy i tramwaje kursują już normalnie. Jako ostatnie ruszyły ok. godz. 2.30 tramwaje w Będzinie. Wcześniej sprawdzono, czy torowiska nie zostały uszkodzone.

Spore szkody wyrządziła też burza w energetyce. Jak poinformowała Ewa Pfutzner z Vattenfall Poland, uszkodzonych zostało 49 stacji średniego napięcia oraz 277 linii niskiego napięcia, głównie przez spadające na nie gałęzie i drzewa. Trwa usuwanie szkód.

Poranek jest w regionie pogodny, a synoptycy przewidują dalszą poprawę pogody, choć nie wykluczają przelotnych opadów i lokalnych burz.

Odwołano alarm przeciwpowodziowy w Nowym Sączu

W Nowym Sączu odwołany został alarm przeciwpowodziowy. Poziom wód w małopolskich rzekach powoli się obniża - poinformowała rzeczniczka wojewody małopolskiego Małgorzata Woźniak.

Stany ostrzegawcze przekroczone są już tyko w pięciu miejscowościach Małopolski: na Wiśle w Jawiszowicach, Karsach i Szczucinie oraz na Dunajcu w Żabnie i Czchowie.

Pogotowie przeciwpowodziowe utrzymano nadal w powiecie limanowskim oraz w gminach Czchów, Gręboszów i Szczucin.

Według synoptyków w sobotę w górach będzie pochmurno z przelotnymi opadami deszczu. Możliwe są też burze z wiatrem osiągającym w porywach prędkość 60 - 80 km/h. W pozostałej części Małopolski powinno być już pogodnie i bez opadów.
PAP
Źródło: Rzeczpospolita



Temat: Znajomość prawa pomaga
Znajomość prawa pomaga - to projekt realizowany przez Stowarzyszenie Kobiet Bieszczadzkich „Nasza Szansa” z Leska mający na celu przeciwdziałanie przemocy domowej i przemocy wobec kobiet w nawiązaniu do Kampanii Rady Europy „Stop przemocy wobec kobiet”

Miejsce realizacji projektu:

Specjalistyczny Ośrodek Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie SOS - ul. Jana Pawła II 18 B, 38 – 600 Lesko, 013 492 72 53 lub 66 33 2 7000. Siedziba Stowarzyszenia – ul. Rynek 8, 38 - 600 Lesko, 013 469 69 99 lub 665 813 014.

Cel projektu

- Szkolenia różnych grup zawodowych na temat przeciwdziałania przemocy domowej
i przemocy wobec kobiet w nawiązaniu do Kampanii Rady Europy „Stop przemocy wobec kobiet” (m.in. policjanci, nauczyciele, lekarze, pielęgniarki, pracownicy socjalni).

- Opracowanie i rozpowszechnianie ulotek, publikacji i artykułów w prasie o zasięgu lokalnym dotyczących ochrony przed przemocą.

- uświadomienie społeczeństwa o istnieniu poważnego problemu jakim jest przemoc
w rodzinie, przełamanie “znieczulicy” społecznej i wyrobieniu w ludziach postawy reagowania na przemoc.

- upowszechnienie wiedzy w zakresie oferty pomocy ośrodka wsparcia dla osób doznających przemocy (tj. przemocy bezpłatnej pomocy psychologicznej, medycznej, socjalnej i prawnej oraz schronienia).
Szczegółowy opis działań:

Warsztaty grup zawodowych mają na celu przede wszystkim poszerzenie działań szkoleniowych dotyczących przeciwdziałania przemocy domowej realizowanych w roku 2007 r.

Celem szkoleń dla specjalistów będzie m.in.: zapoznanie się z terminologią dotyczącą zagadnień związanych z przemocą domową, zapoznanie z się potocznymi opiniami dotyczącymi przemocy domowej, refleksja nad faktem związku wychowania i alkoholizmu
z przemocą i agresją, dostrzeżenie form przemocy wobec kobiety w ciągu jej życia, analiza przyczyn przemocy domowej - skala zjawiska oraz studium przypadku i poznanie procedur postępowania w związku z przemocą. A także wymiana doświadczeń dotyczących: doświadczania przemocy i przeciwdziałania przemocy, reakcja na sytuację przemocową w rodzinie, w miejscu zaistnienia przemocy (dotyczy ofiary i świadka) stan psychiczny ofiary przemocy – zapewnienie jej odpowiednich warunków.

Podczas trwania całego projektu będzie opracowany zbiór materiałów szkoleniowych
i promocyjnych.

Zajęcia dla grup zawodowych będą się odbywały w Specjalistycznym Ośrodku Wsparcia SOS w Lesku.

Działania promocyjne i warsztaty w ośrodku pomogą przekonać grupy zawodowe
o konieczności współpracy. Tylko przez realne partnerstwo będzie można skutecznie przeciwdziałać przemocy w rodzinach.
Harmonogram działań

Lipiec
Spotkanie organizacyjne przedstawicielek stowarzyszenia i osób współpracujących w ramach projektu. Opracowanie materiałów szkoleniowych, druk projektu plakatu, zaproszeń. Nabór uczestników z terenu trzech powiatów: leskiego, sanockiego i bieszczadzkiego.
Sierpień Kampania informacyjno - promocyjna na terenie powiatów: leskiego, sanockiego i bieszczadzkiego.

Wrzesień
08 - 09.09. - szkolenie „Stop przemocy domowej”
12 - 13.09. - szkolenie „Stop przemocy domowej”
19 - 20.09. - szkolenie „Stop przemocy domowej”
26 - 27.09. - szkolenie „Stop przemocy domowej”

Październik
03 - 04.10. - szkolenie „Stop przemocy domowej”
10 - 11.10. - szkolenie „Stop przemocy domowej”
17.10.2008 r. - konferencja podsumowująca projekt.

Informacje praktyczne

Szkolenia odbywać się będą w grupach liczących maksymalnie 10 osób, organizatorzy zapewniają bezpłatne materiały szkoleniowe, poczęstunek i zaświadczenia o udziale
w szkoleniu. Ilość miejsc ograniczona. Szkolenia poprowadzą specjaliści z zakresu prawa
i psychologii. Uprawnieni do udziału w szkoleniu są wszyscy specjaliści, którzy z ramienia wykonywanego zawodu stykają się w swojej pracy z osobami doświadczającymi przemocy.
Zakładane rezultaty

- uzyskanie przez ok. 60 grup zawodowych tzw. „pierwszego kontaktu” wiedzy z zakresu praw kobiet, głównie uzyskania kompleksowej pomocy w przypadku przemocy w rodzinie.

- usprawnienie i zwiększenie efektywności działań w ramach wybranych grup zawodowych mających styczność z przemocą w rodzinie w możliwie szerokim jak na Bieszczady zasięgu oddziaływania społecznego, przez skierowanie oferty szkoleń i promocje projektu na terenie trzech powiatów (leskiego, sanockiego i bieszczadzkiego).

- zmiana postawy społeczeństwa w podejściu do zjawiska przemocy domowej – przez propagowanie tematyki w lokalnej prasie, radiu i telewizji.

- Rozpropagowanie SOW w Lesku jako miejsca gdzie można uzyskać kompleksową pomoc psychologiczną, prawną, socjalną i medyczną. W razie niebezpieczeństwa znaleźć bezpieczne schronienie.

- upowszechnienie wśród społeczeństwa przekonania o konieczności reagowania na przemoc, w tym wiedzy o ochronie świadków zgłaszających przemoc.

Po zakończeniu projektu planujemy dyżury wolontarystyczne członkiń stowarzyszenia przeszkolonych w ramach naszych programów i doradzających gdzie i jak bezpiecznie szukać pomocy w razie przemocy w rodzinie (siedziba stowarzyszenia w centrum miasta).

ZAPRASZAMY WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO UDZIAŁU

W SZKOLENIACH.

ZADZWOŃ I ZGŁOŚ SIE:

066 33 2 7000 lub 013 492 7253.

Zobacz więcej informacji na stronie Stowarzyszenia




Temat: Ile luda w górach, w Bieszczadach w szczególności
Lucyna niepotrzebnie zawracasz ludziom głowę (do premiera dzwoniłaś?). Wystarczyło uruchomić znany nawet w Bieszczadach program google i po chwili by mogła studiować opracowanie Zbigniewa T. Wernera pt. „Baza noclegowa w Polsce i jej wykorzystanie w 2003 roku” – Zadanie badawcze R-404 Instytutu Turystyki w Warszawie.

1. Niestety nie udało mi się trafić na „młodsze” opracowanie ale nie sądzę aby nastąpiły jakieś radykalne zmiany.
2. Do badania przyjęto tylko dane oficjalne czyli bazę noclegową oficjalnie zarejestrowaną do świadczenia usług oraz jej wykorzystanie. Niestety autor nie pokusił się nawet na oszacowanie „szarej strefy”, która w tej dziedzinie jest znaczna (spróbuje to później zrobić)
3. Autor analizy operuje tylko noclegami, nie szacuje ilości turystów, którzy przybyli na kilka lub kilkanaście godzin i nie korzystają z noclegu .
Mimo tych usterek opracowanie informuje dostatecznie o wielkości ruchu turystycznego w poszczególnych regionach.

Dla potrzeb tej analizy pas gór od Bieszczad poczynając na północnych Sudetach kończąc podzielono na 11 okręgów składających się z powiatów:

1. Okręg „bieszczadzki” – powiaty: bieszczadzki, leski i sanocki
2. Okręg „krośnieński” – powiaty: jasielski i krośnieński
3. Okręg „nowosądecki” – powiaty; gorlicki i nowosądecki
4. Okręg „nowotarski” – powiat nowotarski
5. Okręg „tatrzański” – powiat tatrzański
6. Okręg myślenicki” – powiaty: suski, limanowski i myślenicki
7. Okręg „śląski” – powiaty: bielski, cieszyński i żywiecki
8. Okręg „nyski” – powiaty: nuski i prudnicki
9. Okręg „kłodzki” – powiaty: kłodzki i wałbrzyski
10. Okręg „jeleniogórski” – powiaty: jeleniogórski i kamiennogórski
11. Okręg „lubański” – powiaty: lwówiecki i lubański.

I. Baza noclegowa (ilość łóżek) - sztuk i procent ogólnej liczby

1. Śląski------------------------- 20 585 ------ 18.93%

2. Jeleniogórski--------------- 19 561 ------17.98%

3. Nowosądecki -------------- 16 644 ------15.30%
4. Tatrzański------------------ 12 418 ------11.42%
5. Kłodzki ---------------------10 493-------9.65%
6. Nowotarski------------------ 8 298-------7.63%
7. Bieszczadzki-----------------6 971-------6.41%
8. Myślenicki-------------------5 920-------5.44%
9. Nyski------------------------- 3181--------2.92%
10. Lubański----------------------2 683-------2.47%
11. Krośnieński-------------------2 017-------1.85%
Razem ----------------------108 771

II. Ilość turystów, którym udzielono noclegi

1. Śląski--------------------------572 679 ----------22.35%
2. Jeleniogórski------------------445 716----------17.40%
3. Tatrzański---------------------393 021----------15.34%
4. Nowosądecki-----------------308 857-----------12.04%
5. Kłodzki------------------------282 415----------11.02%
6. Bieszczadzki------------------163 250-----------6.37%
7. Nowotarski--------------------149 782-----------5.85%
8. Myślenicki---------------------94 467-----------3.69%
9. Krośnieński--------------------52 089------------2.03%
10. Lubański------------------------59 965-----------1.99%
11. Nyski----------------------------49 037-----------1.91%
Razem ------------------------2 562 008

III. Ilość dniówek noclegowych

1. Nowosądecki-----------------------1 810 106 -------17.96%
2. Śląski--------------------------------1 718 744--------17.05%
3. Jeleniogórski-----------------------1 595 324---------15.83%
4. Tatrzański---------------------------1 393 594--------13.83%
5. Kłodzki-----------------------------1 267 762---------12.58%
6. Nowotarski--------------------------804 474-----------7.98%
7. Bieszczadzki------------------------518 808------------5.15%
8. Myślenicki---------------------------342 061-----------3.39%
9. Lubański------------------------------262 106-----------2.60%
10. Krośnieński--------------------------189 404-----------1.88%
11. Nyski----------------------------------176 476-----------1.75%

IV. Średni czas pobytu jednego turysty w dobach

1. Nowosądecki-------------------------------5.87
2. Nowotarski----------------------------------5.37
3. Lubański-------------------------------------5.14
4. Kłodzki--------------------------------------4.49
5. Krośnieński---------------------------------3.64
6. Myślenicki----------------------------------3.62
7. Nyski-----------------------------------------3.60
8. Jeleniogórski--------------------------------3.58
9. Tatrzański-----------------------------------3.55
10. Bieszczadzki--------------------------------3.18
11. Śląski-----------------------------------------3.00

Oczywiście podane wyżej ilości to nie tylko turystyka górska, to także ktoś kto np. przyjechał do Nowego targu na delegację służbową i zamieszkał w hotelu. – tego jednak wydzielić się nie da.

@Lucyna – błagam – nie zasyp mnie od razu okrzykami, że to wszystko nie prawda, że jest inaczej a w ogóle w Bieszczadach w ciągu ostatnich trzech lat wszystko wzrosło i to czterokrotnie bo to nieprawda. Poczekaj spokojnie na dalsze cyfry i wnioski.

Ciąg dalszy nastąpi!





Strona 2 z 3 • Zostało wyszukane 111 wyników • 1, 2, 3