Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: Powiatowe Urząd Pracy Opolu





Temat: [PRACA] Elektromonter instalacji elektrycznych
Powiatowy Urząd Pracy w Opolu Lubelskim
ul. Stary Rynek 14-16
24-300 Opole Lubelskie
tel: (0-81) 827-21-45
e-mail: luop@praca.gov.pl

Data wpływu: 2009.02.05

Numer zgłoszenia: StPr/09/0085
Data ważności od: 2009.02.03
Data ważności do: 2009.02.28

• Dane dotyczące zawodu
Nazwa zawodu: Elektromonter instalacji elektrycznych
Opis stanowiska: Elektromonter instalacji elektrycznych

• Wymagania konieczne
Wykształcenie: zasadnicze zawodowe
Typ wykształcenia: inne
Specjalizacja:
Kierunek:
Uwagi: umiejętność czytania projektów
Uprawnienie: uprawnienia SEP do 1 KW
Minimalny staż: 0.0

• Dane dotyczące warunków zatrudnienia
Data zatrudnienia od: 2009.02.09
Rodzaj zatrudnienia: Umowa o pracę na czas określony
System wynagrodzeń: Akordowy
Wymiar etatu (%): 100

• Dane dotyczące warunków pracy
Zmianowość: jedna zmiana
Praca w dni wolne: Nie

Godzina rozpoczęcia pracy: 08:00
Liczba godzin pracy: 8.00

• Dane teleadresowe
Nazwa: USŁUGI ELEKTRYCZNE MIOTŁA SŁAWOMIR OPOLE
Miejsce pracy: ul. KRASZEWSKIEGO 1/22
24-300 Opole Lubelskie
tel: 692451886

• Dane Pracodawcy
Województwo: lubelskie
Gmina: Opole Lubelskie
Pracodawca: ul. KRASZEWSKIEGO 1/22
24-300 Opole Lubelskie
tel: 692451886

źródło: www.epuls.praca.gov.pl





Temat: Idą coraz większe zwolnienia na Lubelszczyźnie
[b]Idą coraz większe zwolnienia na Lubelszczyźnie Blisko 200 osób straciło pracę w ramach zwolnień grupowych w naszym regionie w listopadzie. Liczba osób przewidzianych do zwolnienia jest półtora razy wyższa - sięga 350. Najwięcej osób zwolnił PKS Wschód w oddziałach w Lublinie i Tomaszowie - w sumie 64 pracowników.[/b]

Około 50 osób straciło pracę w lubelskiej filii olsztyńskiego Indykpolu, prawie 30 w FS Holding. W Zakładzie Cementowni Chełm warszawskiego Cemexu i Trans Gallopie w Opolu Lubelskim zwolnienia dotknęły po kilkanaście osób.
Z informacji z Wojewódzkiego Urzędu Pracy najgorsze dopiero się zaczyna. Zamiar zwolnień grupowych ponad 280 osób - z możliwością zwiększenia do 700 zgłosił Powiatowy Urząd Pracy w Kraśniku.
Nie wiadomo jaka będzie skala zwolnień w lubelskich agendach Telekomunikacji Polskiej. Operator zgłosił tylko, że w przyszłym roku w całym kraju pracę u niego straci 2300 osób i że dotyczy to także naszego regionu.





Temat: Praca w Urzędzie dla ON

Właśnie i od tego, wystarczy chcieć się wszystko zaczyna....

Dzisiaj rozmawiałem z panem Adamem Maciągiem, dyrektorem Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarczego. Zapytałem go m. in. o możliwości wsparcia zatrudnienia dla ON. Od ręki podał mi kilka możliwości dofinansowania (m .in. Powiatowy Urząd Pracy, konkursy unijne z RPO). Sęk w tym, że w ramach konkursów UE nie podaje się kryterium ON, czyli szanse ma każdy (zatem także ON, a nie "tylko ON").

Nie chcę być pośrednikiem, zatem kto spośród ON czuje potrzebę pracy, niech od razu tam (do OCRG) się kieruje, a z pewnością uzyska potrzebne informacje.

Co do zatrudnienia w UM - zapytam w najbliższym czasie.



Temat: Monitoring już w Brzegu!
ULICE POD LUPĄ
Monitoring w Brzegu rozbudowuje się. Oznacza to, że przy jego obsłudze potrzebna będzie większa ilość osób.

Urząd Miasta zamierza zatrudnić osoby niepełnosprawne, które zajęłyby się obserwacją i obsługą monitorów.
- System wymaga obserwacji całą dobę - powiedział burmistrz Wojciech Huczyński, - stąd właśnie ten pomysł, żeby skorzystać z osób niepełnosprawnych, którzy mają największy problem z zatrudnieniem, ze znalezieniem miejsca pracy. Dlatego odbyły się dzisiejsze rozmowy z przedstawicielami Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i Powiatowego Urzędu Pracy.

Urząd zamierza zatrudnić 5 osób niepełnosprawnych.

Michał Cetnarowski
RADIO OPOLE, MMR

Źródło: info-brzeg.pl



Temat: [Lipiec 2008] Festiwal Kultur - Renesans zakończony
7 lipca br. w Brzegu zakończył się trwający 10 dni „Festiwal Kultur – Renesans”. W jego ramach odbyły się dwie imprezy: plener malarski pn.„Architektura Brzegu na przestrzeni wieków - Renesans” oraz weekendowy Jarmark Renesansowy . W plenerze wzięło udział 15 artystów, wśród nich czworo z czeskiego Beroun – miasta partnerskiego Brzegu. Ich prace miały nawiązywać do renesansowego klimatu miasta. Poza pracą twórczą plenerowi cze zwiedzili Brzeg, a grupa z Czech również Wrocław. Prace uczestników pleneru można oglądać do końca sierpnia br. w ratuszu.
Natomiast w czasie odbywającego się przed brzeskim ratuszem jarmarku można było podziwiać występy różnych zespołów artystycznych, m.in. zespołów wokalnych i tanecznych. Na zgłodniałych i spragnionych czekały staropolskie (i nie tylko) przysmaki.
Organizatorami Festiwalu Kultur było Brzeskie Centrum Kultury, Galeria BCK, Urząd Miasta w Brzegu. Imprezę współfinansowały Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego oraz Starostwo Powiatowe w Brzegu.
Sławomir Mordka
Rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Brzegu



Temat: Wznowienie połączenia kolejowego Kluczbork - Opole
Podaję tekst za
http://kluczbork.pl/bip/informacje/aktualnosci/index.php?x=359#359

[Cytat]

 Wznowienie połączenia kolejowego Kluczbork - Opole

Na ten rok planowane jest uruchomienie zawieszonych przewozów na linii
Kluczbork - Opole (będzie to druga linia pasażerska uruchomiona w tym roku
na Opolszczyźnie - 7 lutego wznowiono przewozy regionalne na trasie: Brzeg -
Nysa). Trasa kluczborska będzie obsługiwana dziennie przez trzy pary
połączeń, które zapewnią dojazdy do pracy i szkół w Opolu wraz z powrotami.

Termin wznowienia przewozów (planowany jest wstępnie na wrzesień -
październik br.) zależy od zakończenia prac przy wytyczaniu pasów
przeciwpożarowych (linia wiedzie przez tereny leśne). Pociągi mają się na
niej poruszać z prędkością 70 kilometrów na godzinę. Czas przejazdu na całej
trasie powinien więc zająć niecałą godzinę.

Doceniając konieczność wznowienia przewozów pasażerskich na linii
Kluczbork - Opole w dniu 27.04.2005r. zawarto porozumienie w sprawie
realizacji programu "Kolej lokalna: Kluczbork-Opole" pomiędzy Burmistrzem
Miasta Kluczborka Jarosławem Kielarem, Starostą Kluczborskim Stanisławem
Rakoczy i Dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy Elżbietą Gabryś.

Przedmiotem wspólnego działania jest realizacja w/w programu poprzez
organizację stanowisk pracy i zatrudnienie osób bezrobotnych przy
niezbędnych pracach w celu przygotowania infrastruktury kolejowej do
otwarcia linii.

Burmistrz Kluczborka zobowiązuje się do wycinki krzaków na obszarze 7,82 ha
oraz mineralizacji pasów o powierzchni 1,7 ha.

Starosta Kluczborski oraz Powiatowy Urząd Pracy w Kluczborku zobowiązują się
współfinansować zatrudnienie osób skierowanych do powyższych zadań - poprzez
organizację prac interwencyjnych.

[/Cytat]

Mój komentarz : Jupiiii :D
Po raz pierwszy jestem na prawdę zadowolony ze swojego Burmistrza :)
Że nie wspomnę o wszystkich osobach zaangażowanych w to przedsięwzięcie.

Jak na razie to Opolszczyzna przoduje pod względem wznowionych przewozów :)

Dla wszystkich zainteresowanych - polecam jeszcze stronę poświęconą linii:
http://www.kl-op.webpark.pl/

Aha - projektowany rozkład jazdy (skrót)

KLUCZBORK
odjazdy: 6.30, 8.30, 14.30 - do Opola

OPOLE
odjazdy: 7.30, 13.30, 15.30 - do Kluczborka

Zakładany czas jazdy: 50 min.

---
Grzegorz 'Giq' Widziszowski

Nie myśl co kolej może zrobić dla Ciebie.
Pomyśl co Ty możesz zrobić dla kolei.





Temat: Jak zatrzymać młodych?
JAK ZATRZYMAĆ MŁODYCH?

Za wszelką cena trzeba zatrzymać młodych ludzi. Co raz częściej powtarzają to samorządowcy wszystkich szczebli. Ale tylko nieliczne gminy stać na kosztowną kampanię promocyjną.

Studentów próbują zatrzymać Wrocław, Kraków, Łódź. Co ma zrobić mała miejscowość
- Niespełna 40-sto-tysięczny Brzeg nie jest atrakcyjny - powiedziały Radiu Opole niektórzy mieszkańcy. - Nie ma wyższej uczelni żadnej, to boli, np. w Nysie jest wyższa uczelnia i ściąga młodych ludzi. Na pewno miasto by się wtedy rozwinęło.

Ale żeby się rozwinąć są potrzebne pieniądze. "Tych nie mamy" -mówi Mirosław Stankiewicz, wiceburmistrz miasta.
- Trzeba tym młodym ludziom ułatwić start życiowy. Myślę tu o pierwszym mieszkaniu, są plany podziału działek, sprzedaży działek. Brzeskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego ma w swoich planach wybudowanie drugiego budynku z przeznaczeniem na mieszkania.

Chcieć to jedno, ale robić to drugie. Nad zachęceniem młodych ludzi do tworzenia firm, pracuje Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna.
- Przygotowaliśmy specjalny program - powiedział jego koordynator Bartłomiej Kostrzewa. - Projekt pod nazwą "Moja własna firma w powiecie brzeskim", to przedsięwzięcie, które zakłada, że przede wszystkim młodzi ludzie - ale nie tylko - którzy mają pomysł na własny biznes, przechodzą cykl szkoleń, po czym mogą otrzymać jednorazową dotację inwestycyjną w kwocie do 20 tys. zł.

Informacje o programie można uzyskać na stronach wyższej szkoły humanistycznej. Jego rozpoczęcie zaplanowano na początek września. Powiatowy Urząd Pracy w Brzegu podał, że w tym roku w mieście utworzono 45 miejsc pracy.

Michał Cetnarowski
RADIO OPOLE, MMR

Źródło: info-brzeg.pl

Wkońcu zaczynają zauważać to, o czym my na forum trąbimy od dawna. W Brzegu nie ma przyszłości dla młodych ludzi, dlatego sporo z nich ucieka albo do większych miast albo zupełnie za granicę. A niby co tu mają robić, bez szans na pracę, bez mieszkania, bez widoków na poprawę tej sytuacji



Temat: Kolejka wąskotorowa na bocznicy
Nałęczowska Kolej Dojazdowa znalazła się w tarapatach. Umowa na zarządza-nie nią jest w trakcie rozwiązywania. - Nie wiemy, czy wyruszymy na trasę - martwią się kolejarze.

W poprzednim sezonie kolejka przewiozła 15 tys. turystów

Wąskotorówka
Trasa kolejki przebiega przez powiaty opolski i puławski oraz przez sześć gmin: Nałęczów, Wąwolnica, Poniatowa, Karczmiska, Opole i Wilków. W poprzednim sezonie turystycznym uroki krajobrazu podziwiało z okien wagoników ponad 15 tys. turystów. Z powodu uszkodzonego wiaduktu w Rogalowie kolejka nie dojeżdża już do Nałęczowa, zaczyna i kończy swój bieg w Wąwolnicy.

Nałęczowska Kolej Dojazdowa została po latach starań przekazana przez PKP powiatowi opolskiemu. Ale szybko okazało się, że to nie koniec kłopotów.

Samorząd użyczył ją Stowarzyszeniu Kolejowych Przewozów Lokalnych w Kaliszu. Tamtejsi kolejarze mieli administrować wąskotorówką do 2012 roku, ale umowa jest właśnie w trakcie rozwiązywania. Obie strony nie są zadowolone ze współpracy.

- Wszystko przez to, że stowarzyszenie nie spełnia naszych oczekiwań - mówią w opolskim starostwie. O co chodzi konkretnie? Urząd zażyczył sobie pytań e-mailem.

Dotychczasowy operator unika komentarza. - Prezes jest nieuchwytny - usłyszeliśmy w kaliskim SKPL.

Wiadomo, że kolejką ma się zajmować kto inny. - Chcemy wybrać nowego operatora - potwierdza zamiary samorządu Wiesław Jarosiński z Wydziału Inwestycji i Gospodarki Mieniem Starostwa Powiatowego w Opolu Lubelskim i wskazuje na możliwy sposób uratowania atrakcji turystycznej.

Chodzi o fundusze z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego. Powiaty opolski i puławski oraz gminy, przez które biegnie trasa kolejki, przygotowują wniosek o dofinansowanie projektu ,,Nadwiślańska Kolejka Wąskotorowa jako markowy produkt Lubelszczyzny''.

- W przypadku zdobycia dofinansowania znalazłyby się pieniądze na opracowanie szczegółowej koncepcji wykorzystania infrastruktury kolejki, oraz realizację planów rozbudowy Muzeum Kolejnictwa w Karczmiskach. W dalszej kolejności staralibyśmy się o pieniądze na modernizację całej infrastruktury kolejki wąskotorowej - dodaje Wiesław Jarosiński.

- Tymczasem wypowiedzenia umów pracy otrzymało już czterech pracowników. Nie wyobrażam sobie, żeby nasza wąskotorówka zniknęła z mapy regionu. Musimy wyruszyć w trasę w najbliższym sezonie turystycznym - nie traci nadziei Stanisław Ogonek, naczelnik Nałęczowskiej Kolei Dojazdowej.

Źródło: Dziennik Wschodni

No to nieciekawie



Temat: Kolejka wąskotorowa na bocznicy...
Artykuł z 03 kwietnia 2009, który ukazał sie w Dzienniku Wschodnim:

Nałęczowska Kolej Dojazdowa znalazła się w tarapatach. Umowa na zarządzanie nią jest w trakcie rozwiązywania. - Nie wiemy, czy wyruszymy na trasę - martwią się kolejarze.


W poprzednim sezonie kolejka przewiozła 15 tys. turystów

Nałęczowska Kolej Dojazdowa została po latach starań przekazana przez PKP powiatowi opolskiemu. Ale szybko okazało się, że to nie koniec kłopotów.

Samorząd użyczył ją Stowarzyszeniu Kolejowych Przewozów Lokalnych w Kaliszu. Tamtejsi kolejarze mieli administrować wąskotorówką do 2012 roku, ale umowa jest właśnie w trakcie rozwiązywania. Obie strony nie są zadowolone ze współpracy.

- Wszystko przez to, że stowarzyszenie nie spełnia naszych oczekiwań - mówią w opolskim starostwie. O co chodzi konkretnie? Urząd zażyczył sobie pytań e-mailem.

Dotychczasowy operator unika komentarza. - Prezes jest nieuchwytny - usłyszeliśmy w kaliskim SKPL.

Wiadomo, że kolejką ma się zajmować kto inny. - Chcemy wybrać nowego operatora - potwierdza zamiary samorządu Wiesław Jarosiński z Wydziału Inwestycji i Gospodarki Mieniem Starostwa Powiatowego w Opolu Lubelskim i wskazuje na możliwy sposób uratowania atrakcji turystycznej.

Chodzi o fundusze z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego. Powiaty opolski i puławski oraz gminy, przez które biegnie trasa kolejki, przygotowują wniosek o dofinansowanie projektu ,,Nadwiślańska Kolejka Wąskotorowa jako markowy produkt Lubelszczyzny''.

- W przypadku zdobycia dofinansowania znalazłyby się pieniądze na opracowanie szczegółowej koncepcji wykorzystania infrastruktury kolejki, oraz realizację planów rozbudowy Muzeum Kolejnictwa w Karczmiskach. W dalszej kolejności staralibyśmy się o pieniądze na modernizację całej infrastruktury kolejki wąskotorowej - dodaje Wiesław Jarosiński.

- Tymczasem wypowiedzenia umów pracy otrzymało już czterech pracowników. Nie wyobrażam sobie, żeby nasza wąskotorówka zniknęła z mapy regionu. Musimy wyruszyć w trasę w najbliższym sezonie turystycznym - nie traci nadziei Stanisław Ogonek, naczelnik Nałęczowskiej Kolei Dojazdowej.

źródło: KLIK



Temat: Przez upały urzędy pracują krócej.
Artykuł z NTO

Urzędnicy mogą pracować krócej dla mnie jest to trochę anomalią, gdyż wszyscy tak musimy pracować a oni mogą wcześniej iść do domu. A oto treść artykułu:

Niektórym urzędnikom z powodu gorąca skrócono czas pracy.

W piątek szybciej do domów mogli iść pracownicy m.in. Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego, Urzędu Marszałkowskiego oraz Urzędu Miasta w Opolu.
- W swoim gabinecie mam 33 stopnie i to mimo włączonych wentylatorów - przyznał Jarosław Ostrowski, rzecznik wojewody.

Pracownikom Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego pozwolono wyjść o godz. 13.
- Słońce grzeje mi prosto w plecy i przyklejam się do fotela - mówiła nam Natalia Ochędzan, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego.
Zatrudnieni w urzędach przy ul.Piastowskiej w Opolu nie mają klimatyzacji. Szczególnie trudno wytrzymać w nasłonecznionych pokojach.

- Zdarzały się zasłabnięcia, dlatego pani marszałek zgodziła się na wyjście z pracy dwie godziny wcześniej - powiedziała Natalia Ochędzan.
W piątek Główny Inspektor Pracy zaapelował do pracodawców, by wypuszczali wcześniej do domów swoich ludzi. Nie ma ku temu żadnych przeszkód prawnych.

- Organizm ludzki nie jest w stanie dostosować się do wykonywania pracy w szczególnie wysokiej temperaturze - napisano na stronie internetowej inspekcji.
Normalnie pracowało m.in. Starostwo Powiatowe w Brzegu i Urząd Gminy w Baborowie.

- Da się wytrzymać. W pokojach mamy jedynie po 25-26 stopni. To dzięki budynkowi, który zaprojektowano tak, że utrzymuje niższą temperaturę - powiedział nam Eugeniusz Waga, burmistrz Baborowa.
Nie wiadomo jeszcze jak urzędnicy będą pracowali w przyszłym tygodniu.

Maciej T. Nowak
mnowak@nto.pl

Drugi ciekawy artykuł obrazujący że nawet rzecznik prasowy o tym nie wiedział TUTAJ NTO



Temat: Szansa na wznowienie ruchu osobowego na linii Kluczbork-Opole
Nowa Trybuna Opolska, 8 czerwca 2004 r.

KLUCZBORK: CHCESZ JEŹDZIĆ, PISZ PETYCJĘ

Kolej na szynobus

Być może na torach w Kluczborku pojawi się szynobus.

Przewozy na nieczynnej linii kolejowej Kluczbork - Opole znalazły się w
planowanym rozkładzie jazdy na 2004/2005 rok.

Nowy rozkład zakłada, że na tej trasie między 6 rano a 16.30, w porach
dojazdów i powrotów z pracy, mogłyby kursować trzy pary pociągów.
Jednak to, że nowy rozkład zakłada wznowienie przewozów między
Kluczborkiem a Opolem, nie daje gwarancji, że pociągi zaczną kursować od
czasu jego obowiązywania, czyli od grudnia tego roku.

- Czy i kiedy tak się stanie, zależy od pieniędzy i efektów rozmów z PKP
"Przewozy Regionalne" - mówi Andrzej Kasiura, który zajmuje się sprawami
kolei z ramienia zarządu województwa. - Na razie nie można jednoznacznie
odpowiedzieć, kiedy połączenie zostanie wznowione. Będzie to możliwe po
przedstawieniu przez kolej warunków techniczno-taborowych i po
zatwierdzeniu budżetu województwa. Wtedy będziemy wiedzieli, ile mamy
pieniędzy na zakup szynobusów dla kolei.
Kasiura zaznaczył, że w pierwszej kolejności szynobusy trafią na
nieczynne linie spalinowe w okolice Nysy i Brzegu. - Nie wykluczam
jednak, że gdyby wszystko poszło dobrze, w połowie roku szynobus mógłby
zacząć kursować między Opolem a Kluczborkiem. Wprowadzenie połączeń do
nowego rozkładu jazdy to przygotowanie na taką ewentualność - wyjaśnia.

Wcześniej na łamach "NTO" Marek Szpirko z opolskiego oddziału Instytutu
Promocji Kolei wspominał, że gminy nie dokładają do szynobusów ani
złotówki, ale mogą na przykład pomóc w utrzymaniu przystanków.
Kluczborskie samorządy powiatowy i gminny są za przywróceniem
połączenia. Andrzej Kasiura dodaje, że finansowe wsparcie samorządów
byłoby mile widziane.
Tomasz Garbowski, radny sejmiku samorządowego, uważa, że Kluczbork ma
duże szanse na przywrócenie połączenia.
- Po artykule w "NTO" zainteresowałem się problemem. Złożyłem
interpelację w tej sprawie. I z zapewnień, które uzyskałem, wynika, że
może nie w tym roku, ale w 2005 szynobus powinien już kursować - mówi
Garbowski.

CO NA TO SAMORZĄDOWCY

Andrzej Nowak, wiceburmistrz Kluczborka:
- Samorząd gminy jest oczywiście za przywróceniem połączenia z Opolem.
Określiliśmy swoje stanowisko w oświadczeniu złożonym w zarządzie
województwa. Jesteśmy gotowi do rozmów i zdecydowani wesprzeć
uruchomienie szynobusu na tyle, na ile to możliwe. Na przykład poprzez
zwolnienie od podatku gruntowego przystanków kolei na tej linii czy
udział w ich utrzymaniu.

Jan Piekiełek, sekretarz powiatu kluczborskiego:
- Nadal podtrzymujemy swoje stanowisko w sprawie szynobusu. Jesteśmy jak
najbardziej za przywróceniem linii, jednak nie mamy ani kompetencji, ani
pieniędzy, żeby jako powiat zrobić coś więcej. Wyraziliśmy swoje
stanowisko i czekamy na decyzję Opola.

Też możesz pomóc
Szymon Godecki, 24-letni miłośnik kolejnictwa z Kluczborka, już w
kwietniu apelował na naszych łamach o pisanie petycji do marszałka
województwa w sprawie przywrócenia połączenia. "NTO" uruchomiła sondę i
forum internetowe na ten temat. Większość tych, którzy wzięli w nich
udział, wypowiedziała się za przywróceniem przewozów na trasie Opole -
Kluczbork. Zwłaszcza w godzinach dojazdów i powrotów z pracy, kiedy
kursujące na tej trasie autobusy i busy są potwornie zatłoczone.
Wprowadzenie połączenia kolejowego rozwiązałoby problem.
Przypominamy, że prośby i petycje w tej sprawie można przesyłać na
adres:
Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego
Andrzej Kasiura, członek Zarządu Województwa Opolskiego
ul. Piastowska 14
45-082 Opole
Więcej informacji o linii Kluczbork - Opole na stronie
www.kluczbork-opole.prv.pl.

- - - - -

Z mojej strony 3 razy tak.





Temat: Pół roku - dużo czy mało ?
Paweł Kowalczyk: Minęło ponad pół roku od objęcia przez Pana urzędu starosty naszego powiatu. Jak posumowałby Pan ten okres?

Maciej Stefański: Trudno jest jednym zdaniem podsumować ten czas. Niby to tylko pół roku, a wydarzeń, problemów, spraw do załatwienia, tych już załatwionych i tych będących w trakcie, było tak dużo, że trudno byłoby je tu wszystkie wymieniać. Na pewno te ostatnie pół roku będę kojarzył, niestety, również z przykrymi dla wszystkich mieszkańców naszego powiatu, wydarzeniami. Mam tu na myśli początek obecnego roku, kiedy to w dość krótkim czasie wystąpiło tak wiele przypadków zakażeń wirusami meningokoka typu C. Sepsa na początku roku stała się głównym i poważnym problemem dla mieszkańców naszego powiatu. W pewnym momencie sytuacja stawała się naprawdę groźna i można było już nawet zauważyć pewne oznaki paniki. Potęgowały to, niestety, media, które nierzadko dla taniej sensacji i zwiększenia sprzedaży czy oglądalności, opisywały dość drastycznie te tragiczne wydarzenia. Jako mieszkaniec powiatu oraz jako ojciec, też miałem obawy i odczuwałem niepokój. Jednakże dla mnie, jako starosty, najważniejsze stało się opanowanie tej groźnej sytuacji. Mimo, że ta sprawa nie leży tak naprawdę w kompetencjach starostwa, postanowiłem działać. Powołałem zespół kryzysowy, zamieniłem swój gabinet w centrum zarządzania i rozpoczęliśmy faktyczną walkę ze skutkami tych zakażeń, a przede wszystkim podjęliśmy starania odnalezienia ogniska i opanowania rozprzestrzeniania się zakażeń.

Paweł Kowalczyk: Przypomnijmy, kto wchodził w skład tego zespołu.

Maciej Stefański: W skład zespołu, oprócz mnie, weszli przede wszystkim wszyscy burmistrzowie i wójtowie z terenu naszego powiatu. Korzystając z okazji, chciałbym im jeszcze raz podziękować za aktywną współpracę przy rozwiązywaniu tego problemu. To bardzo ważny i istotny przykład takiej współpracy dla dobra ogółu w sytuacji zagrożenia. Mimo różnic w poglądach potrafiliśmy wspólnie pracować dla dobra ogółu. Oprócz przedstawicieli władz poszczególnych szczebli samorządowych, do zespołu weszli: dyrektor SANEPID-u w Opolu Krystian Kościów, dyrektor brzeskiej stacji SANEPID Beata Rozmus oraz dyrektor opolskiego oddziału NFZ Kazimierz Łukawiecki. Im także serdecznie dziękuję za pracę w zespole. Udało się nam doprowadzić szczęśliwie do zaszczepienia ponad 11 tysięcy dzieci i młodzieży w wieku od 11 do 19 lat. To akcja dość duża i znacząca, zarówno w naszym powiecie, jak i w skali całego kraju. Nie chcę zanudzać szczegółami, dotyczącymi pracy naszego zespołu, ale sądzę, że doświadczenie jakie zdobyliśmy i sposób funkcjonowania naszego zespołu, może posłużyć innym powiatom czy gminom za wzór, gdyby znalazły się w podobnej sytuacji. Miejmy oczywiście nadzieję, że nie dojdzie do takich sytuacji i ta wiedza nie będzie konieczna do praktycznego zastosowania. Na dzień dzisiejszy, z informacji, jakie przekazała na sesji powiatu dyrektor Beata Rozmus wynika, że zagrożenie zostało praktycznie wyeliminowane. Oczywiście, dalej zalecana jest daleko idąca profilaktyka i przestrzeganie elementarnych zasad higieny.

Paweł Kowalczyk: Może odejdźmy od tych przykrych wspomnień i porozmawiajmy o sprawie, którą określał Pan, kiedy obejmował urząd, jako priorytetową. Chodzi oczywiście o kwestię pozyskiwania środków zewnętrznych na finansowanie inwestycji. Co w tej sprawie działo się przez ostatnie pół roku?

Maciej Stefański: Ta kwestia, jak Pan to nazwał, kojarzy mi się z nieustanną walką i taką huśtawką nastrojów. Myślę, że jest tak w większości powiatów czy gmin naszego kraju. Wynika to, niestety, z dominującej roli wielkich ośrodków, stolic regionów. Osobiście, na przestrzeni tego półrocza, stwierdzam, że w podziale środków w naszym województwie dominuje stolica naszego województwa, czyli Opole. Daliśmy zresztą temu wyraz, myślę tutaj o burmistrzach i wójtach z naszego powiatu, pisząc list do Marszałka naszego województwa. Protestowaliśmy w nim przeciw takiej sytuacji. Jednak w ostatnich dniach, powiedziałbym, wróciła nadzieja i pojawiły się na nowo perspektywy pozyskania środków unijnych.

Paweł Kowalczyk: Co jest oznaką czy przyczyną tej nadziei?

Maciej Stefański: Po setkach spotkań i wielu godzinach rozmów, udało się z powrotem skłonić zarząd województwa do koncepcji finansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego możliwości termomodernizacji szpitali. Dla naszego powiatu to nadzieja na sfinansowanie docieplenia szpitala. Nie muszę chyba nikomu mówić, jak jest to istotne. Dodatkowo wspomnę, że w wyniku decyzji Komisji Europejskiej o nie finansowaniu inwestycji związanej z budową lotniska w Kamieniu Śląskim, otworzyły się prawdopodobnie nowe perspektywy dla naszego powiatu i gmin będących na jego terenie. Bardzo duża ilość środków została, mówiąc obrazowo, uwolniona. Mam nadzieję, że środki do tej pory przewidziane na budowę lotniska, posłużą na inwestycje związane z modernizacją istniejących i budową nowych dróg. Traktuję tę sprawę priorytetowo i dołożę wszelkich możliwych starań do jej realizacji. Dzięki zgodnej współpracy między starostwem a innymi szczeblami władz samorządowych - burmistrzów, wójtów oraz radnych wojewódzkich - ta sprawa może stać się łatwiejsza do rozwiązania.

Paweł Kowalczyk: Pozostaje tylko życzyć sukcesów w tych kwestiach. Dziękuję za rozmowę.



Temat: 29,30 czerwiec i 1 lipiec - ósme MZD w BOBROWIE :)
Wreszcie otrzymałem ostateczny rozkład jazdy w Bobrowie, oto on

29.06.2007 r. (piątek)

Przyjazd ekip z Polski i z zagranicy do Bobrowy
19:00 - kolacja powitalna
20:00 - wspólna biesiada
22:00 - koncert zespołu „BIG CYC”
23:30 - zabawa taneczna

30.06.2007 r. (sobota)

9:00 - odprawa zawodników, losowanie numerów startowych, wyjazd na powierzchnię zrębową do lasu - rozegranie pierwszej konkurencji zręcznościowej „ścinanie i obalanie drzew na cel”
17:00 - uroczyste otwarcie VIII Międzynarodowych Zawodów Drwali w Bobrowie na boisku sportowym, zaprezentowanie delegacji zagranicznych zgromadzonej publiczności,
17:30 - rzeźbienie w drewnie przy użyciu pilarki
18:00 - gry, konkursy i zabawy dla dzieci, młodzieży i dorosłych z nagrodami
- NOWOŚĆ konkurencja rzutu siekierą do celu dla widzów z nagrodami
18:00 - 2000 - wspólna biesiada
21:30 - koncert zespołu „AKCENT”
22:00 - zabawa taneczna na świeżym powietrzu z zespołem „SVING” + DJ ARQ

01.07.2007 r. (niedziela)

10:00 - rozpoczęcie drugiego dnia zawodów
- konkurencja „przygotowanie pilarki do pracy
- złożona przeżynka kłód
- dokładność przeżynki
- okrzesywanie
- rzeźbienie
- w trakcie zawodów gry i konkursy dla dzieci, młodzieży oraz dorosłych z nagrodami
13:00 - wspólna biesiada z zespołem folklorystycznym „RUDNICZANKI”
- występ zespołu tańca disco „SZAFIR” z Gorzowa Śląskiego
- koncert zespołu „SYGNALISTÓW MYŚLIWSKICH” Koła Łowieckiego Daniel z Wielunia
- NOWOŚĆ konkurencja rzutu siekierą do celu dla widzów z nagrodami
17:00 - dekoracja zwycięzców VIII Międzynarodowych Zawodów Drwali w Bobrowie oraz wręczenie nagród drwalom w konkursie za najładniejszą rzeźbę
18:30 - oficjalne zakończenie zawodów
19:00 - zabawa taneczna z zespołem „SVING” + DJ ARQ

Udział w zabawie zapowiedziały ekipy drwali z:
POLSKI CZECH SŁOWACJI NIEMIEC SZWECJI FRANCJI UKRAINY ESTONII RUMUNII

A tu treść promocyjnego emaila otrzymanego z UG Rudniki

Rudniki, dnia 18 czerwiec 2007 r.

W dniach 29, 30 czerwca i 1 lipca po raz VIII organizujemy największe w Polsce i Europie „Międzynarodowe Zawody Drwali w Bobrowie” (gmina Rudniki, powiat oleski, województwo opolskie). W zmaganiach o miano najlepszego drwala starego kontynentu udział wezmą zawodnicy: Czech, Słowacji, Niemiec, Francji, Szwecji, Ukrainy, Rumunii, Estonii i Polski. W 2006 roku startowała rekordowa liczba 41 zawodników.
O renomie naszej imprezy świadczy fakt, że zwycięzca zawodów z 2006 roku,
Jacek Stochniałek drwal ZUL Knieja z Bobrowy aktualny mistrz Polski jako jedyny reprezentował nasz kraj na Światowym Konkursie Drwali w Paryżu.
Startujemy w piątek wieczorem od wielkiego uderzenia – koncertu zespołu
BIG CYC. Zmagania drwali rozpoczynają się w sobotę 30 czerwca na placu zrębowym
w lesie - obalaniem drzew na cel. Jeszcze tego samego dnia zawodnicy przeniosą się na plac sportowy w Bobrowie. Każdy z nich przy użyciu pilarki stworzy rzeźby w drewnie, które następnie ocenione zostaną przez zgromadzoną publiczność. Kolejny dzień zawodów to zacięta walka drwali w niezwykle widowiskowych konkurencjach: okrzesywanie, złożona przeżynka kłód, dokładność przeżynki i przygotowanie pilarki do pracy - rozgrywanych na czas. Wymagają one od zawodników wyjątkowej precyzji, szybkości i opanowania.
W ubiegłym roku do miejscowości Bobrowa przybyło około 6 tys. widzów by dopingować swoich ulubieńców. Planowana liczba odbiorców w tegorocznych zawodach trwających 3 dni i 3 noce wyniesie od 8-10 tys. osób. Przewidziano wiele atrakcji zarówno dla widzów jak
i zawodników. Dorośli i dzieci uczestniczący w zawodach otrzymają liczne nagrody
i upominki. Tradycją stał się wspólny wypad rodzinny na najlepszą imprezę w regionie - Międzynarodowe Zawody Drwali w Bobrowie.
Nadmienić należy, że idea zawodów zyskuje bardzo duże uznanie wśród władz województwa, mieszkańców oraz gości zagranicznych. Zajęliśmy I miejsce w konkursie „Partnerstwo bez granic” organizowanym przez Urząd Marszałkowski w Opolu.
Impreza cieszy się również ogromnym zainteresowaniem mediów. Obszerne reportaże
z zawodów znalazły się w takich kanałach telewizyjnych jak: TVP1 (Teleexpress, Kawa czy herbata), TVP2 (Panorama), TVP3 (Interwencja, Fakty, Trójka tam była). Relacje z zawodów dostępne były również dla Polonii za granicą poprzez kanał TV Polonia, a relacje radiowe
z zawodów na antenie radia RMF FM, radia ZET, radia Opole oraz radia
Ziemi Wieluńskiej. Artykuły o zawodach publikowane były w: Gazecie Wyborczej, Dzienniku Zachodnim, Kulisach Powiatu, Nowej Trybunie Opolskiej,
(gazetach branżowych) Trybunie Leśnika, Forum Przemysłu Drzewnego i innych. Informacje dostępne są również na portalach internetowych tj. www.drewno.pl, oraz Polskiej Agencji Prasowej www.pap.com.pl.
Już dziś wiadomo, że dynamicznie rozwijające się Międzynarodowe Zawody Drwali w Bobrowie staną się silną konkurencją dla zawodów TIMBERSPORTS czy zawodów STRONG MAN. Największym atutem imprezy jest wspaniała publiczność licznie przybywająca na zawody.

Kontakt:
Edward Gładysz
tel. 605732810
e-mail: edwardgladysz@tlen.pl
Adam Wiktor, pracownik Urzędu Gminy w Rudnikach
tel. 034/ 3595072
e-mail: promocja@rudniki.pl
Zapraszam wszystkich serdecznie!!