Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: Powiatowy Urząd Pracy Gliwice





Temat: Godziny otwarcia
Urząd Pracy

* Powiatowy Urząd Pracy pl. Inwalidów Wojennych 12 [mapa] , tel. 231-18-41 , fax 231-59-66 , [www], email, pon./wt./śr./czw./pią. 8:00 do 14:30

miałam jeszcze stronę ale coś mi się nie otwiera http://www.pup.gliwice.pl/





Temat: Forum Gliwice

Co do centrum, to mam je gdzies, nie jestem zwolennikiem gigantycznych przestrzeni, gdyz mnie one mecza. Ale jak miasto chce, to niech sobie inwestorzy buduje. Zastanawiam sie tylko, skad ludzie wezma pieniazki na zakupy w tym centrum, przeciez z praca w Gliwicach nie jest zbyt kolorowo...

Przeciez nikt tam nikogo na sile gnac nie bedzie - nie musisz wiec tam chodzic, jak juz zostanie zbudowane.

A jesli faktycznie skrajna nedza gliwiczan dopadnie, to w najgorszym razie bedzie tam mozna ulokowac Powiatowy Urzad Pracy i Miejski Osrodek Pomocy Spolecznej wraz z noclegownia Towarzystwa Brata Alberta





Temat: Nowy Urząd Miejski?

Swoją drogą dobrze, z niecerpliwością czekam na projekt (jeszcze pewnie kilka lat )

Projekt może się pojawić szybciej, niż myślałeś...

"Opracowanie koncepcji urbanistyczno-architektonicznej Centrum Administracji w Gliwicach

[...]

Zamówienie obejmuje opracowanie koncepcji urbanistyczno - architektonicznej Centrum Administracji w trzech wariantach, w wyznaczonych granicach opracowania.

Zakres zamówienia:
Program funkcjonalny dla Centrum Administracji zakłada powstanie zespołu samodzielnych obiektów. W koncepcji należy uwzględnić realizację nowego budynku Urzędu Miejskiego oraz lokalizację (w kilku samodzielnych budynkach) jednostek Miejskich takich jak: Zarząd Dróg Miejskich, Zakład Gospodarki Mieszkaniowej, Straż Miejska, Powiatowy Urząd Pracy, Gliwickie Centrum Ratownictwa, Centrum Organizacji Pozarządowych, Miejski Zespół ds Orzekania o Niepełnosprawności oraz jeden budynek dla administracji rządowej (np. Urzędu Skarbowego)."

To z najnowszego MSI:
http://www.um.gliwice.pl/pub/msi/MSI_22_2009.pdf




Temat: Krótkofalarstwo - radioamatorstwo - to hobby i sport.
Dziękuję za pomoc ( było podwójnie )

Nie oczekuje nic ze strony administracji niniejszego forum. (kwestia utrzymywania tak zachowującego się użytkownika portalu i mieszkańca naszego miasta nie leży w mojej gestii)
Jeżeli w jakiś środkach publicznego przekazu pojawi się nieprawdziwa informacja godząca w czyjeś dobro to sprostowienie powinno się pojawić właśnie w tych środkach przekazu.
Oczekiwałem sprostowania ze Strony Mirka używającego nicków onyx_vip01, SP9PBA, sp9p01
Normalną procedurą byłoby postępowanie urzędowe ale, że jestem człowiekiem pokojowym i przychylnie nastawionym do miłośników radia zaproponowałem mu aby to on sam jak sprawca sprostował swoje błędy.
Niestety niby przepraszając zmieniał fakty a wręcz dopuścił sie kolejnych kłamstw
wykazując tym brak pokory a wręcz chęć wyczyszczenia siebie kłamiąc po raz kolejny.
Najpierw zmieniał fakty a gdy już mu zostały udowodnione
Próbował się tłumaczyć nieświadomością
dlatego dziś zmuszony zostałem napisać:

onyx pisze "T[i]AK URZYłEM ZNAKU SP9P/01 DLA SIEBIE A SP9P/DX JAKO ZNAK KLUBOWY !! ! UMIESZCZAJąC TO WTEDY NA SWOJEJ WITRYNIE NAWET NIE MYśLAłEM O TYM żE TO TWóJ ZNAK WYWOłAWCZY ! CZY TY TO W KOńCU POJMIESZ....[/i]

wcześniej pisał, że powyższe informacje widniały tylko 2 dni w internecie co też było kłamstwem, co udowodnione zostało zrzutami ekranowymi a jednocześnie z tego forum wynika że już od sierpnia 2007 posługiwał sie nielegalnie znakiem SP9PBA oraz dłuższy czas moim znakiem SP9P (chronionym licencją przez UKE oraz IARU) aż wreszcie kulminacja było, nazwał tym znakiem klub.

Onyx ! Po raz kolejny KŁAMIESZ !
O moim znaku doskonale wiedziałeś. 17-go listopada pisałeś nawet o tym tu na tym portalu
proszę bardzo oto dowód http://www.transam.pl/zrzuty/11.jpg

Twoje zachowanie jest poniżej krytyki
powinieneś sie raczej zastanowić jak przeprosić wszystkich tu na forum za kłamstwa typu "pana kierownika małej firmy ochroniarskiej" itp. Ciekawe co by było gdyby to forum czytał Urząd Pracy lub komornik. Pewnie podnieśli by Ci zasiłek abyś wybierając się na hałdę nie musiał prosić się już więcej o to aby cię z pociągu odebrali jak to na forum pmr446.info w sposób wzajemnie sie wykluczający przedstawiasz.
Jesteś spalony już od dawna w Pyskowicach i okolicy a teraz probowałeś stworzyć sobie fałszywy wizerunek poprzez portal bo jesteś ciągle niedowartościowany i żądny uznania. Ale przeholowałeś na dobre....

Przerażające jest, że w tak krótkim czasie na spiętrzył tyle wykroczeń wobec przepisów
i wobec osób prywatnych a w odpowiedzi na protesty karkołomnie się wykręcał posługując się kłamstwem.

Pozdrawiam serdecznie
Wojciech Szeliga, SP9P
szef grupy łączności PZK Powiatu Gliwickiego
Centrum Zarządzania Wojewody Śląskiego



Temat: Dolnośląskie reaktywacje
Lokalne pociągi wracają na regionalne trasy

Do łask w całej Polsce wracają pasażerskie przewozy kolejowe na krótkich trasach. - W latach 90. uważane były za nieopłacalne - bo w całym składzie jechało po kilka osób.

Teraz samorządy wojewódzkie podpisują z kolejami porozumienia o reaktywacji tras i gwarantują im zapłatę za to przez najbliższe lata.

Urząd Marszałkowski w Katowicach podpisał niedawno z PKP Przewozy Regionalne aż 5-letnią umowę. Na jej mocy samorząd województwa śląskiego przekaże rekordową w skali kraju kwotę 510 mln zł na dofinansowanie ruchu oraz na odtworzenie dawno zapomnianych tras. - To pierwsza w kraju umowa pomiędzy samorządem i przewoźnikiem zawierana na tak długi okres. W pozostałych województwach podobne kontrakty zostały podpisane na dwa lub trzy lata - mówi Jacek Stumpf, dyrektor Wydziału Komunikacji Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.

Umowy z PKP Przewozy Regionalne podpisali na lata 2007-2009 marszałkowie takich województw jak lubelskie, lubuskie, łódzkie, małopolskie, opolskie, podkarpackie, pomorskie, świętokrzyskie, zachodniopomorskie. Nawet znacznie biedniejsze województwa, takie jak podlaskie czy warmińsko-mazurskie chcą wyasygnować ze swoich budżetów pieniądze na reanimację lokalnych linii. Wkrótce zostaną ogłoszone przetargi, które wyłonić mają przewoźników na lata 2009-2011.

W miarę jak rosną wpływy z podatków lokalnych (tylko w ubiegłym roku wzrosły one o ponad 34 proc.), przybywa połączeń na nieopłacalnych do niedawna liniach.

Dla mieszkańców ma to duże znaczenie. Odkąd w Nysie na Opolszczyźnie padł miejscowy przemysł, ludzie stracili nie tylko pracę, ale i nadzieję na nią. Nowy duch w nich wstąpił, gdy kolej powróciła na dawną trasę Nysa %07- Głuchołazy i dzięki temu wielu mieszkańców Nysy znalazło pracę tuż za miedzą, także w Czechach. Ale nie wszystkie samorządy, uruchamiając linie, zdecydowały się na współpracę z PKP. Niektóre wybierają przewoźników u naszych południowych sąsiadów.

Artur Zych, starosta lwówecki, chce podpisać umowę z czeskimi kolejami. Będzie ona wozić ludzi na trasie z czeskiego Trutnova przez Kamienną Górę, Jelenią Górę, Lwówek Śląski i Lubań do niemieckiego Goerlitz. Weekendowe połączenie ma ruszyć wiosną przyszłego roku. Firma Viamont, która chciałaby wejść, a właściwie wjechać, ze swoimi pociągami na tory kolejowe Dolnego Śląska, rozpoczęła już rozmowy z przedstawicielami PKP na temat wykorzystania torów.

- Czesi są tańsi także dlatego, że mają mniej rozbudowaną administrację - dodaje Artur Pawłowski z Towarzystwa Miłośników Kolei. - Z nimi łatwiej i szybciej można się dogadać.

O własnej kolei, niezależnej od PKP, myślą także władze powiatu kłodzkiego. Wspólnie z przedstawicielami urzędu marszałkowskiego i siedmiu gmin podpisały porozumienie w sprawie utworzenia samorządowej kolei ze Stronia Śląskiego przez Lądek-Zdrój i Kłodzko do Kudowy-Zdroju.

Wspólna deklaracja wyznacza kierunki działań dla trzech szczebli samorządowych. Województwo będzie zmierzało do przejęcia torów kolejowych, a gminy mają przejąć opuszczone i zdewastowane dworce. Również władze gmin w Górach Sowich chcą uruchomić 12-kilometrowy odcinek ze Srebrnej Góry do Woliborza.

Jednak najwięcej nowych %07połączeń wraca na Śląsk. Już od 9 grudnia ruszą tu 134 nowe pociągi, najwięcej na trasach: Bytom - Gliwice oraz Katowice - Tychy. Bytom o najwyższym od lat bezrobociu w regionie zyska dzięki temu połączenie z Gliwicami, gdzie jest prężna podstrefa Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, poszukująca ludzi do pracy. Atutem Bytomia są natomiast liczne uczelnie, do których trudno było z Gliwic dojechać. Z kolei Tychy - sypialnia Katowic - będą miały świetne połączenie dla studentów uczących się na kilkunastu katowickich uczelniach i osób szukających pracy w stolicy aglomeracji. Wszyscy skorzystają.

źródło: Dziennik Zachodni



Temat: Karuzela się zaczyna
Od kiedy Knurów zyskał na znaczeniu?? Od momentu w którym władze przestały jeździć na spotkania dotyczące powstania aglomeracji śląskiej?? Być może jest w tym dużo prawdy. Miasto z naszym potencjałem, zasobami, walorami turystycznymi i prawdziwymi mężami stanu u władzy nie powinno żebrać o bycie w aglomeracji. Powinniśmy czekać aż nas sie poprosi o to byśmy zechcieli dołączyć. Należy robic wszystko by być wśród tej ekstraklasy i mieć udział w tworzeniu potęgi regionu.

Skoro jest tak cudownie to czemu marudze?? Może moje oczy nie widzą milionów euro które przyszły do naszego miasta z UE na inwestycje i projekty?? W takim razie jestem ślepym i złośliwym krytykantem.

Knurów liderem powiatu?? Jak długo jeszcze?? Do czasu aż nie padną kopalnie w skutek skończenia się zasobów węgla? A gdzie te nowe zakłady ktore inwestuja w strefe ekonomiczna?? Czy alternatywą dla naszych dzieci ma być szukanie pracy poza Knurowem ( chyba że wszyscy zrobią kariere w nowo otwieranych marketach) i ograniczenie roli miasta tylko do sypialni??

Czym jest dzisiaj Knurów? Podmiotem który ma duże ambicje i prawie żadnych osiągnięć. 38 tysiecznym miastem o statusie prezydenckim które od lat żyje w stagnacji. Mamy inwestycje typu basen. Ale tak jak napisał knurowski student mają tez basen Gierałtowice. Jak budowa basenu wpłyneła na rozwoj gminy i jego dochodu?? Oczywiscie ejst to potrzebne dla rozwoju psychofizycznego mieszkańców ale jeżeli tylko to ma swiadczyć o potędze gminy to coś jest nie tak.

Jakie są nasze władze? W mojej ocenie przeciętne. Wręcz nijakie. To że prezydent dobrze wypada na spotkaniach i wystąpieniach publicznych to chwała mu za to. Na Knurów wystarczy, ale poza nim już nikt nie daje sie na to nabrac że Adam to swój chłop i jest fajny to zróbmy tak jak chce.
Nasze władze mają jeden poważny problem. Są administratorami, a przy ambicjach i potencjale Knurowa potrzeba kogoś kto jest charyzamtycznym liderem ,wizjonerem ale tez umie patrzeć realnie na to co się dzieje.

Jak wyglada nasz lobbing na zewnątrz?? Nie ma go. Z radnymi powiatowymi dyskutuje sie wtedy gdy jest kryzys w jakiejś sferze. Na codzień nie ma potrzey rozmwoy i wymiany myśli.

Radni sejmiku wojewódzkiego?? Knurów nie ma tam nikogo, ale to przez sejmik i urząd marszałkowski przechodza unijne miliony i podejmowane są decyzje o przydzieleniu tych środków. Czemu nie warto sie spotykac z radnym i wojewódzkimi okręgu gliwickiego i "ich urabiać" pod katem pozycji Knurowa w woj.śląskim?

A co z parlamentarzystami?? Ich nie warto prosić o pomoc i przedstawiać problemów miasta?? Jest Pani minister Szumilas ale nie lubi sie z Prezydentem wiec cieżko im sie proozumieć. Ale dlaczego nie zrobic co kwartał spotkania z wszystkimi paralmentarzystami: Panią Szumilas, Panem Gałażewskim, Panem Głogowskim, Panem Brzezinką , Kaźmierczakiem, Martyniukiem, Sekułą,Witą i Chłopkiem. Czemu Tarnogórzanim i Bytomianim nie mają mieć informacji o tym co sie dzieje w Knurowie? Przecież to ich okręg wyborczy.

Poprawić pozycje Knurowa można w dwa proste sposoby: udanym lobbingiem i przyciągnięciem do urzędu specjalistów od funduszy UE. Na poczatek wystarczy potem lawina powinna ruszyć. Tak niewiele a tak dużo zarazem. Szkoda ze mówi sie o tym od wielu wielu lat a nikt sie tym nie przejmuje.

http://www.dobrzypolitycy.pl/lokalizacja/polska/woj-slaskie/powiat-gliwicki/gmina-knurow

Tutaj widać oceny naszego prezydenta i rady. Pierwze miejsce na liście TOP 10 Dna o czymś świadczy.



Temat: Śląsk chce zbudować społeczeństwo informacyjne


Łatwiejszy i tańszy dostęp do internetu dla instytucji publicznych i mieszkańców? Taka przyszłość rysuje się przed miastami Górnego Śląska. Projekt SilesiaNet ma powstać do 2013 roku.
SilesiaNet to projekt Subregionu Centralnego Województwa Śląskiego, partnerem wiodącym jest tu Ruda Śląska. Oznacza to, ni mniej, ni więcej tyle, iż miasto koordynuje prace wszystkich partnerów projektu, wśród nich dużych miast Górnego Śląska, takich jak: Katowice, Bytom czy Gliwice, ale też m.in. gmin Powiatu Mikołowskiego czy Lublinieckiego. Na czym polega sam projekt?

- Projekt zmierza do wybudowania w miastach i powiatach szerokopasmowej sieci teleinformatycznej. Zakłada jej powstanie do roku 2013 - mówi MM Silesii Jerzy Borys, naczelnik Wydziału Informatyki Urzędu Miasta Katowice.

Informacje te potwierdza Marcin Korzeb, kierownik Referatu Społeczeństwa Informacyjnego w Wydziale Innowacji i Pozyskiwania Funduszy Urzędu Miasta Ruda Śląska. - Jak na razie wszystko idzie zgodnie z przyjętymi założeniami, w związku z czym, myślę że damy radę zrealizować cały projekt do 2013 roku. Oczywiście przed nami jeszcze dużo ciężkiej pracy.

Skorzysta region i instytucje

Odwiedziliśmy stronę internetową SilesiaNet, która wyszczególnia wszystkie miasta i powiaty biorące udział w projekcie. Założenia odnoszące się do poszczególnych miast są takie same, projekt zakłada połączenie jednostek publicznych w jednej sieci. W przypadku n.p. Bytomia w skład sieci wejdą m.in. komendy i posterunki policji, Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego, Powiatowy Urząd Pracy czy Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.

Nie inaczej jest w przypadku stolicy województwa. - Założenie co do Katowic jest takie, żeby połączyć wszystkie jednostki publiczne na terenie miasta. Zarówno podmioty administracyjne, jak i instytucje typu: posterunki policji, szpitale czy teatry. Póki co nie wiadomo jeszcze kto będzie tym administracyjnie zarządzał, ani jakie będą warunki, na jakich będzie można korzystać z sieci - mówi Borys.

Duże nadzieje w projekcie pokłada również Marcin Korzeb. - To wielka szansa dla wszystkich jego partnerów, miejskie sieci światłowodowe to w chwili obecnej najnowocześniejsza infrastruktura zapewniająca szeroko pojęty rozwój społeczeństwa. Zakres zadań, do jakich można wykorzystać taką infrastrukturę jest ogromny - mówi Korzeb.

- Miedzy innymi w przyszłości będzie można np: podłączyć do sieci wszystkie obecne i nowo powstające instytucje publiczne, dzięki czemu będzie można wymieniać się szybko i za darmo wieloma informacjami (a jak wiemy w dzisiejszych czasach zarówno czas jak i informacja to pieniądz), zapewnić komunikację dla Zintegrowanego Centrum Ratowniczego, które ma powstać w naszym mieście, z wszystkimi strategicznymi instytucjami dla realizacji tego zadania (co poprawi bezpieczeństwo naszych mieszkańców), wykorzystać sieć do monitoringu wizyjnego miasta czy zarządzania transportem i ruchem drogowym. Będzie można wprowadzić systemy komunikacji głosowej (telefonia IP - VoIP) dla wszystkich miejskich jednostek, co także zmniejszy koszty związane z rozmowami telefonicznymi oraz wprowadzić możliwość prowadzenia wideokonferencji a także umożliwośc dostęp do usług typu: e-medycyna, e-learning, e-praca - wylicza Korzeb.

- Oczywiście jest to kwestia przyszłości i wymaga od nas jeszcze ogromnego nakładu pracy. W dzisiejszych czasach każdy aspekt naszego codziennego życia wiąże się z nowymi technologiami, a każde działania dążące do stworzenia warunków rozwoju takich technologii, przyczyniają się do przyciągania nowych inwestorów i zwiększenia konkurencyjności miasta w regionie - dodaje Korzeb.

...ale również mieszkańcy

Korzyści jakie mogą płynąć dla mieszkańców z budowy takiej sieci to między innymi:

* poprawa bezpieczeństwa mieszkańców poprzez wprowadzenie różnego rodzaju monitoringu w mieście (na terenach uznanych za szczególnie niebezpieczne oraz na terenach przedszkoli, szkół czy placów zabaw);
* poprawa skuteczności działania służb ratowniczych;
* tworzenie nowych miejsc pracy, a co za tym idzie zmniejszenie bezrobocia i poprawa jakości życia;
* dostęp do nowoczesnych usług (zapobieganie wykluczeniu cyfrowemu oraz rozwój społeczeństwa informacyjnego);
* poprawa obsługi społeczeństwa lokalnego e-administracja;
* dostęp do usług telemedycznych, szybka wymiana danych między oddziałami szpitala miejskiego, przychodniami itp.;
* sieć punktów HotSpot z dostępem do e-usług instytucji publicznych (e-administracja)

- Na pewno olbrzymią korzyścią będzie obniżenie kosztów funkcjonowania, przez pryzmat skali. Jeślimieszkańcy będą korzystać z infrastruktury publicznej, obniżeniu ulegną koszty dostępu do sieci. Planujemy w Katowicach również dostęp do Internetu socjalnego, który będzie bezpłatny lub opłata będzie jedynie symboliczna - dodaje Borys.

W Rudzie Śląskiej decyzje co do wprowadzenia takiej usługi jeszcze nie zapadły. - Każdy
z partnerów sam decyduje o tym jakie usługi u siebie uruchomi i jakie jednostki podłączy do swojej sieci. Jeżeli chodzi o miasto Ruda Śląska to nie zapadły jeszcze decyzje co do kwestii Internetu socjalnego. Właściwszym jest tworzenie warunków technicznych tak, aby jak największa liczba operatorów mogła świadczyć usługi na każdym obszarze naszego miasta, i aby jak największa liczba mieszkańców miała dostęp do Internetu i usług elektronicznych - mówi Korzeb.

Prace w toku

Pierwszym etapem w przypadku Katowic jest opracowanie koncepcji Miejskiej Sieci Teleinformatycznej. Sieć ma być szerokopasmowa i ma działać przy wykorzystaniu technologii swiatłowodowej, wykorzystując kanalizację sanitarną działającą na terenie miasta. Etapem drugim będzie opacowanie dla koncepcji projektu budowlano-wykonawczego, natomiast etapem kończącym będzie studium wykonalności projektu.

Ruda Śląska w chwili obecnej jest na etapie kończenia dokumentu pod nazwą "Inwentaryzacja i koncepcja wraz z oszacowaniem kosztów przyszłej inwestycji dla projektu SilesiaNet - budowa społeczeństwa informacyjnego w subregionie centralnym województwa śląskiego: miasto Ruda Śląska" i etap ten ma się zakończyć do dnia 31 marca br. Kolejnym krokiem będzie wyłonienie wykonawcy, który w oparciu o wcześniej stworzone dokumenty wykona "Projekt Funkcjonalno-Użytkowy" wraz ze "Studium Wykonalności". Ponadto Ruda Śląska na potrzeby ww. projektu ściśle współpracuje z Centrum Komputerowym Politechniki Śląskiej, które pełni rolę doradcy Technicznego i Technologicznego. Jeżeli chodzi o pozostałe miasta, to każde indywidualnie na swoim terenie realizuje projekt.

- Z naszej wiedzy wynika, iż pozostali partnerzy prężnie pracują nad realizacją projektu - kończy optymistycznie Marcin Korzeb.

www.silesianet.com.pl

Witold Stech



Temat: opis rejestracji auta z UE - gdzie wrzucic?


szczegolowy, z kosztorysem itp.


Auto bylo sprowadzane z Niemiec.

UWAGA!!! Wszystkie szczegolowe dane dla ludzi z rejonu powiatu
gliwickiego!!!!!
Autor nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci - finansowej czy jakiejkolwiek
innej - za ewentualne bledy w tekscie oraz zmiany w przepisach i wynikajace
z nich straty osob kierujacych sie ponizszymi wskazowkami. Nalezy WSZYSTKO
samemu sprawdzic, a nie opierac sie na tym tekscie jak na wyroczni.

1.

 * Tlumaczenia przysiegle:
  - umowa kupna-sprzedazy
  - dowod rejestracyjny lub swiad. wyrejestrowania
 Tlumacz wzial 22 zl za strone
 Razem wyszlo 88 zl.

 *  Wplata akcyzy w banku lub na poczcie:
 Blankiet nalezy wypelnic nastepujaco:
 Izba Celna w Katowicach
 Nr konta: 76 1010 1212 3115 2622 2400 0000
 Wplacajacy: imie nazwisko adres
 Tytulem: deklaracja AKC-U, podac swoj nr NIP
 Kwota: stawka akcyzy (dla mnie maksymalna - 65 %) * cena na umowie * kurs
sredni NBP euro z dnia
  ZAWARCIA UMOWY. GROSZE POMIJAMY

 * Auto na lawete (ok. 100-150 zl) i do stacji diagnostycznej na ODCZYTANIE
NUMERU NADWOZIA I SILNIKA (49 zl).

2.

 * Kupujemy znaczki skarbowe za 7,50 zl i osobno za 11 zl (WCZESNIEJ, w
Urzedzie Celnym NIE MOZNA ICH KUPIC!!)

 * Robimy ksero:
 - umowy
 - briefu
 - zaswiadczenia o nrach nadwozia i silnika
 - dowodu wplaty akcyzy
 - dowodu osobistego (strony ze zdjeciem i zameldowaniem lub obie strony
nowego)

3. Z tym wszystkim DO 5 DNI OD DATY ZAWARCIA UMOWY idziemy do ODDZIALU
CELNEGO Urzedu Celnego w Gliwicach
(ul. Portowa, tel. 330 58 12 lub 64 - ciezko sie dodzwonic). Oddzial to jest
budynek D - w glebi po lewej
taki niski bialy barak. Tam w lewo i bodaj pierwsze drzwi po lewej. Czynne
7.15 - 14.15.
Trzeba wziac formularze:
- wniosek
- deklaracja
- oswiadczenie
mozna po nie wejsc bez kolejki.

W oswiadczeniu nalezy wypisac WSZYSTKIE uszkodzenia samochodu (oraz
przebieg) - im wiecej, tym mniejsze prawdopodobienstwo, ze sie Urzad bedzie
czepial, ze cena podejrzanie niska. Moga przywalic domiar do podatku
i odsetki do 5 lat od zakupu...

Uzywamy znaczkow skarbowych za 7,50.

Po wypelnieniu idziemy do kolejki do tych samych drzwi, skladamy, za 1-2 dni
mozna odebrac zaswiadczenie.

4. ZASWIADCZENIE o zaplacie akcyzy odbieramy w budynku A (Urzad Celny -
zaraz przy bramie po prawej duzy budynek)
w pok. 114 na parterze (po prawej od wejscia). Uzywamy znaczkow skarbowych
za 11 zl :)

5. Idziemy do Urzedu Miejskiego, do kasy na IV pietrze - placimy 150 zl
oplaty za wydanie przez Urzad Skarbowy
zaswiadczenia ze nie jestesmy platnikiem VAT.

6. Z potwierdzeniem wplaty z UM, zasw. o zaplacie akcyzy z UC i cala reszta
dokumentow idziemy do Urzedu Skarbowego
do okienka nr 2 (od VATu) i mowimy, ze potrzebujemy ZASWIADCZENIE, ZE NIE
JESTESMY PLATNIKIEM VAT. Trzeba znowu
wypelnic stosy wnioskow, deklaracji (VAT-24) itp. pierdol, oddac ilestam
kser tego co mamy (pani wszystko powinna wiedziec) i nakleic znaczki
skarbowe za 5 zl tym razem.

WAZNE! Zeby nie czekac na wydanie zaswiadczenia (ja czekalem 6 dni) PONOC
(tak slyszalem - nie sprawdzilem) wystarczy
zrobic ksero ww. deklaracji, poprosic pania w okienku zeby nam parafowala te
kopie (potwierdzila zgodnosc z oryginalem)
i z ta KOPIA DEKLARACJI juz mozna isc do UM po probne blachy (ja szedlem
dopiero z zaswiadczeniem).

7. Z zaswiadczeniem o zwolnieniu z VAT (lub poswiadczona kopia deklaracji)
oraz wszystkimi poprzednimi swistkami :)
kontynuujemy droge przez meke - do Urzedu Miasta. Ludzie spoza Gliwic (np.
ja) zalatwiaja w Starostwie Powiatowym na
Z. Starego 17 - gdzie kolejki sa krotsze :) Pani kaze wplacic bodaj ~70 zl w
kasie, wypisac 3 swistki i zlozyc papiery.
UWAGA!!! W TYM SAMYM DNIU TRZEBA ZAPLACIC UBEZPIECZENIE OC - mozna to zrobic
w okienku naprzeciwko. Ja zaplacilem na miesiac - 149 zl, tablice probne tez
na miesiac dostalem. Mozna zaplacic od razu na rok, potem tylko sie zmieni w
polisie nr rejestracyjny.
UWAGA!!! PANI ZABIERZE NAM ORYGINALY DOKUMENTOW DO PRZETRZYMANIA - trzeba
zrobic kopie przynajmniej Briefu.

8. Na probnych (czerwone litery) tablicach Z KSEREM BRIEFU na przeglad
rejestracyjny
- do jednej z tych stacji co sczytywaly numery w punkcie 1. (193 zl)

dajemy pozwolenie czasowe ("probny dowod"),
wypisujemy po raz kolejny oswiadczenie, wniosek (tutaj jako numer poprzedni
wpisujemy ten z blach probnych), wplacamy
ok. 170 zl i dostajemy juz stałe blachy. Z nowym dowodem idziemy do firmy,
gdzie placilismy OC i prosimy o zmiane numeru
rejestracyjnego w polisie, po czym z potwierdzeniem tej zmiany wracamy do
Starostwa (UM).

10. Za miesiac idziemy do Starostwa (UM) po karte wozu (501 zl).

RAZEM: 1323,50 zł + AKCYZA + OC + ksera + paliwo + stracone w cholere czasu
i nerwow

KONIEC :D

Jak widac wolny handel to na razie ciagle jeszcze mit... Wolna to jest tylko
praca naszych kochanych urzedow.
Zycze powodzenia





Temat: reaktywacje linii pasażerskich



www.stopmonopolowi.wordpress.com/2007/09/30/linia-kolejowa-do-trzebnicy-przejeta-przez-urzad-marszalkowski/

W piątek, 28 września linia kolejowa do Trzebnicy została przejęta przez
Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego! Stosowny akt notarialny
podpisali przedstawiciele PKP, Patryk Wild, członek Zarządu Województwa
Dolnośląskiego oraz starostowie powiatów znajdujących się na przebiegu
linii. - To duży sukces. Jest szansa na powrót pociągów, a właściwie
szynobusow do Trzebnicy już w II połowie 2008 roku. To pewne - cieszy się
radny Sejmiku Dolnośląskiego Marek Łapińśki, starający sie o powrót kolei do
Trzebnicy już od 1993 roku.

Koleją będzie sybciej.

Zarząd Województwa Dolnośląskiego ma dużą odwagę w podejmowaniu decyzji ma
w sprawie transportu kolejowego. Zamierza reaktywować przewozy pasażerskie
na trasie Wrocław - Trzebnica za około 8 mln zł plus zakup szynabusa za 7
mln zł.
- Od 2005 r. mamy tu tylko ruch turystyczny - mówi Tomasz Maciejewski,
zarządca spółki Dolnośląskie Koleje Regionalne. - Gdy właścicielem linii
stało się województwo, pociągi będą kursowały regularnie.
- Co godzinę - dodaje Robert Adach, starosta trzebnicki. Według niego
przywrócenie tej trasy jest konieczne. Ponad połowa mieszkańców powiatu
dojeżdża do pracy do Wrocławia, a kolej odciążyłaby ruch na drogach.

www.miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4570744.html

Będzie więcej pociągów na Śląsku

Tomasz Głogowski
2007-10-12, ostatnia aktualizacja 2007-10-12 08:15

Po raz pierwszy od sześciu lat nie będzie drastycznych cięć pociągów
pasażerskich na Śląsku. Mało tego. W przyszłym roku pojawi się co najmniej
140 nowych połączeń!
Z zapowiadanych nowych połączeń cieszy się 27-letni Michał Leks z Dąbrowy
Górniczej, który jeszcze niedawno dojeżdżał do pracy w Katowicach
samochodem. Zrezygnował z powodu korków.
Do tej pory powtarzał się ten sam czarny scenariusz: z rozkładu jazdy
znikały kolejne połączenia. Kolej tłumaczyła, że nie ma pieniędzy na
utrzymanie deficytowych linii, bo samorządy obcinają dotacje. Gdy nie
pomagały te argumenty, sięgano po sprawdzone slogany. Muszą być cięcia, bo z
pociągów korzysta zbyt mało pasażerów - przekonywano. Teraz, przynajmniej na
Śląsku, ma być inaczej.

Urząd Marszałkowski w Katowicach ustala właśnie z PKP Przewozami
Regionalnymi ostatnie szczegóły umowy dotyczącej dofinansowania przewozów
pasażerskich w regionie. Jako jedyny w Polsce zdecydował się na nietypowy
eksperyment. 19 października podpisze z koleją nie roczną, jak dotychczas,
ale pięcioletnią umowę na organizację transportu pasażerskiego. W tym czasie
samorząd przekaże na dofinansowanie pociągów 510 mln zł, czyli blisko 20
proc. więcej niż w ostatnich latach. - Długoletnia umowa to większa
stabilizacja i szansa na rozwój - mówi Jacek Stumpf, dyrektor wydziału
transportu Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.

Kolej i samorząd przekonują, że ponieważ pieniędzy ma być więcej, dla
pasażerów nadchodzą lepszy czasy. Po raz pierwszy od sześciu lat w przyszłym
roku nie będzie na Śląsku drastycznych cięć w rozkładzie jazdy. - To, co
było do zlikwidowania, zostało już wycięte. W przyszłym roku nie tylko nie
będziemy ograniczać liczby połączeń, ale powstaną nowe - deklaruje Jarosław
Kołodziejczyk, członek zarządu województwa śląskiego.

Umowa zakłada, że PKP Przewozy Regionalne wrócą w 2008 r. na dwie trasy, na
których przed laty położyły kreskę: Gliwice-Bytom oraz Tychy
Miasto-Katowice. - To prawdziwy przełom - mówi Łukasz Kurpiewski, rzecznik
PKP PR.

Pomiędzy Gliwicami a Bytomiem od lutego przyszłego roku mają kursować 42
pociągi. Magnesem dla pasażerów mają być przede wszystkim centra handlowe,
które w ostatnich latach powstały wzdłuż tej trasy. To głównie one mają
napędzić podróżnych, choć, jak przyznają samorządowcy, zapomnianą trasę
trzeba będzie nieco rozreklamować. - Dobrze by było, gdyby pomogły nam w tym
media - mówi dyrektor Stumpf.

Linia pomiędzy Tychami a Katowicami ruszy później, bo najpewniej latem 2008
r. W rozkładzie jazdy ma pojawić się 98 pociągów. Przed laty zniknęły, bo
okazało się, że podróż między miastami zajmuje im prawie godzinę. Ludzie
przesiedli się na autobusy. Teraz samorząd wymusił na PKP Przewozach
Regionalnych deklarację, że podróż z Tychów do Katowic nie potrwa dłużej niż
25 min. - Dostaliśmy zapewnienie, że tak zmodernizowano tory, że prędkość
pociągów będzie większa - zapewnia Kołodziejczyk.

Samorząd chce też, aby w przyszłości w Katowicach powstał nowy przystanek
kolejowy przy ul. Damrota. Póki co pociągi mają zatrzymywać się na czwartym
i piątym peronie katowickiego dworca.

Podróżnym, z którymi wczoraj rozmawialiśmy na katowickim dworcu, podoba się
przede wszystkim zapowiedź uruchomienia nowego połączenia Katowice-Tychy. -
Ja od dawna wolę pociąg od autobusu, bo jedzie się nim dużo wygodniej.
Szkoda tylko, że PKP ma tak kosmiczne ceny biletów. Jak ktoś, tak jak ja,
nie ma 50 proc. zniżek, to nie może sobie ot tak jeździć, gdzie chce.
Dlatego coś czuję, że te nowe pociągi nie zdobędą pasażerów - narzeka
Zbigniew Malczyk, mieszkaniec Katowic.

Z zapowiadanych nowych połączeń cieszy się też 27-letni Michał Leks z
Dąbrowy Górniczej, który jeszcze do niedawna dojeżdżał do pracy w Katowicach
samochodem. Ale szybko zrezygnował. - Teraz są taki korki, że przesiadłem
się na pociąg. Nie żałuję. Autem jechałem ponad godzinę, a pociągiem trochę
ponad 20 min. Oby nowych połączeń było jak najwięcej - mówi Leks.

W przygotowywanej umowie strony zostawiły sobie furtkę. Jeżeli w ciągu roku
nowe pociągi nie zyskają przynajmniej minimalnej liczby pasażerów, znikną z
rozkładu. - Przez jakiś czas możemy dopłacać do tych linii, ale prędzej czy
później muszą na siebie zarabiać - nie pozostawia złudzeń Kołodziejczyk.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice