Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: powiększone węzły chłonne pachwinowe





Temat: powiększone węzły chłonne pachwinowe
Witam.

U dorosłego człowieka węzły pachwinowe maja prawo być powiększone (do średnicy około 0,5-1cm). Wynika to z faktu, że okolica moczowo-płciowa jest naturalnym środowiskiem wielu drobnoustrojów, co wymusza konieczność częstej aktywacji limfocytów i węzłów chłonnych tej okolicy.

Przyczyną zmęczenia może być np. anemia, będąca wynikiem obfitych miesiączek. Może też być tak, że powiększone węzły chłonne są objawem aktualnie toczącej się infekcji w drogach rodnych lub moczowych. Niestety, nic więcej nie jestem Pani w stanie napisać. Musiałby Panią zobaczyć lekarz, najlepiej ginekolog.
Pozdrawiam





Temat: Bardzo powiekszone węzły chłonne do 20 mm
Witam,

dziś miałam robione USG piersi i przy tej okazji lekarz zauważył dość mocno powiększone węzły chłonne. Pachowe powiększone odczynowo obustronnie do 18-19 mm Podżuchwowe i szyjne powiekszone odczynowo obustronnie do 19-20 mm. Węzy nadobojczykowe - niepowiększone.

Prócz niewielkiego kataru nie jestem ani przeziębiona ani chora. Niestety czekam teraz na wizytę do lekarza by zapytać się co dalej. Mam na opisie USD adnotacje - wezly do diagnistyki.
Czy mozesz ktos z Panstwa moze mi cos blizej powiedziec odnosnie ewentualnych przyczyn powiekszenia wezlow, co to znaczy powiekszenie odczynowe i jakie kroki, badania powinnam poczynic celem wyjasnienia przyczyn powiekszonych wezlow? Z gory dziekuje.





Temat: Węzły chłonne pachwiny !! proszę o pomoc.
Witam,

Spokojnie, nikt nie przyjmie Cię na oddział tylko dlatego, że masz powiększony jeden węzeł chłonny w pachwinie. Proponuję, abyś obejrzał okolice tego węzła, czy nie masz jakiegoś zaczerwienienia skóry, ranek, zmian skórnych w okolicach płciowych... to są najczęstsze przyczyny powiększenia węzłów chłonnych - czyli reakcja na miejscową infekcję. Musisz też wiedzieć, że o powiększeniu węzła chłonnego mówimy dopiero, gdy ma on więcej niż 1cm. Być może więc masz w tej okolicy wyczuwalny węzeł od lat i dopiero go zauważyłeś.
Najlepiej będzie, jeśli udasz się do lekarza rodzinnego i dasz się zbadać. To powinno rozwiać Twoje wątpliwości.

pozdrawiam



Temat: Węzły chłonne - powiększone
Layla, gwoli szczegółu. Powiększone węzły chłonne nie oznaczają, że to one są chore. Infekcja może być byle gdzie w organizmie, podobnie jak nowotwór.
Tak jak u człowieka - jeśli ma się np. zapalenie gardła, to bywają powiększone węzły chłonne na szyi.
Pewną wskazówką, gdzie szukać, może być fakt, że zmiany chorobowe prowadzą do powiększenia najbliższych węzłów chłonnych.
Dlatego też, owszem, zdjęcie można zrobić, ale nie pod kątem węzłów tylko ogólnie poszukiwania problemu. Jeśli nowotwór nie będzie widoczny, to warto spróbować potraktować mysz np. enrofloksacyną i zobaczyć, czy coś to da.

Zjawa ostatnio miała taki problem, że jej szczurcia miała bodajże problem z wątrobą (stan zapalny), a wywaliło węzeł w pachwinie.

Scanomune oczywiście jest wskazane zawsze i wszędzie. Zwłaszcza w stanach chorobowych.



Temat: Powiekszone wezly chlonne pachwin!
Jurku, na podstawie izolowanego powiększenia pachwinowych węzłów chłonnych o chłoniaku mówić nie można. Jak pisałem wcześniej, węzły chłonne zmniejszają się powoli a czasami pozostają powiększone na stałe. W przypadku węzłów chłonnych pachwinowych o powiększeniu mówimy dopiero wtedy, gdy ich średnica (a w zasadzie oś długa) przekracza 15 mm. W Twoim przypadku są więc one graniczne. Dla uspokojenia proponuję, żebyś udał się na wizytę kontrolną do swojego lekarza - najlepiej tego samego, który badał Cię wcześniej i przepisywał leki. Jeśli lekarz będzie miał jakiekolwiek wątpliwości, zleci badanie usg tych węzłów.



Temat: powiekszony wezel chlonny po zrobieniu tatuazu
jak w temacie czy to mozliwe ze po srobieniu tatuazu na nodze w pachwinie jest powiekszony wezel chlonny ??



Temat: Swiat mętowy od 21.07.06 prosze przeczytajcie moja historie
Zabieg nazywa sie Kriopeksja trwa okolo 20 minut i jest troszke nieprzyjemny gdyz masz caly czas swiadomosc "dlubania" w oku oraz przez dwa dni masz zakryte oko.Zabieg jest robiony pod katem ostrosci wzroku gdyz po zabiegu takim wiecej rzadkow idze odczytac z tablicy a mety troszke sie zmniejszaja w moim przypadku powrocily po dwoch tygodniach.W google wpisz to ci wyskoczy na tym ten zabieg polega.

Co do toxo to tak u mnie byly natepujace objawy:
-wezly chlonne szyjne powiekszone.
-wezly pachwinowe.
-wezly wątrobowe.
-w gardle chyba migdalki tez cos nie teges bo za kazdym razem mi spogladala w gardlo.
-oczywiscie mety w oczach stopniowo nasilajace sie

Podstawa jest badanie na obecnosc wirusa kosztuje prywatnie 70 zl gdy wyjdzie doddtnie to jestes prawie w domu,prawie bo akurat u mnie musialem wyjsc z tego domu po dwoch latach leczenia jak sie okazalo ze mety nie sa bezposrednio od toxo.



Temat: powiękoszne węzły chłonne
Witam,
Przyczyn powiększonych węzłów chłonnych jest bardzo wiele, od banalnych infekcji i alergii, przez choroby poważniejsze jak na przykład gruźlica, do niebezpiecznych chorób rozrostowych. Węzły chłonne pachwinowe u kobiet są często powiększone i bolesne w reakcji na infekcje narządów rodnych. Powiększenie węzłów chłonnych w obszarze szyi towarzyszy choćby infekcjom gardła. Natomiast powiększenie węzłów chłonnych w okolicy dołu pachowego zawsze wzbudza podejrzenia lekarza... trudno mi powiedzieć, czy w Pani przypadku powiększenie węzłów chłonnych w różnych okolicach ciała ma wspólną przyczynę. Radzę jednak nie zapominać o całej sprawie z powodu szkoły i udać się na badania kontrolne.



Temat: nit nie wiedzial ze mam raka
Beatko, co to znaczy "wyszły mi węzły chłonne w pachwinie"?
powiększone?Jakiś stan zapalny? Czy to po radioterapii?Czy Ty masz naświetlania zewnętrzne?Ile jeszcze?Czy coś Ci przepisano na te ropnie? Ja nie miałam żadnych odczynów skórnych (może trochę swędziała mnie blizna pooperacyjna), więc nie umiem Ci nic doradzić. Bo to, że dobrze jest pudrować skórę (np.Alantanem) przed naświetlaniem, to pewnie wiesz?
Może ten ból w pachwinie wkrótce minie - to wtedy pomyślisz znowu o pracy? Póki co: nie denerwuj się: trzeba przeczekać.
Ja jeszcze tydzień temu ledwo mogłam chodzić, tak mnie bolały nogi w stawach, w kostkach, a teraz nie mogę sobie przypomnieć jaki to był ból. Podobnie z innymi dolegliwościami. Jak tylko się ochłodziło, wszystkie dolegliwości mi przeszły: ani duszności, ani bólu w łopatce. Więc może to meteoropatia? Byłam dziś u swojej lekarki, pogadałyśmy sobie od serca - i naprawdę mi lepiej. Uspokoiła mnie (ona uważa, że moje złe samopoczucie to huśtawka hormonalna). Następna wizyta za miesiąc i wtedy porobimy jakieś badania. A teraz ostatnie dwa dni zwolnienia, mogę wracać do pracy. A w głowie myśl: na jak długo...Tfu - muszę się nauczyć myśleć pozytywnie! . Ściskam serdecznie. A co u Joanny?



Temat: Jak stosowałem metodę Siemionowej – osobiste doświadczenia.
Efka, super gratulacje! A z grzybicą jakich narządów masz problem? jeśli można wiedzieć:) Ja wróciłam sobie do książki Jelisiejewej o oczyszczaniu i teraz będę robiła test z jodem czy mam niedobory i kąpiele z nadmanganianem potasu i jodem jak będzie trzeba. Dzisiaj mój mąż zaczyna kurację oczyszczającą jelita, a później się bierze za wątrobę. Wymyśliliśmy kurację w oparciu o Clark i Jelisiejewą, biorąc pod uwagę jego możliwości i ograniczenia.
Od wczoraj potwornie boli mnie wątroba i mam powiększone węzły chłonne pachowe, szyjne. Sądzę że toksyny?, jakaś infekcja? i organizm wyrzuca to do węzłów. Hmmm, muszę siebie poobserwować. Piję rano do 12 soki warzywno-owocowe z marchwi, jabłek i buraków. Jedzenie rozdzielne, zobaczymy. Bolą mnie mięśnie brzucha od ćwiczeń kręgosłupa, w nocy kręgosłup, czyli działają te ćwiczenia.



Temat: ODRĘTWIENIA MROCZKI I DRGAWKIWY TEŻ TO MACIE?
ja tez to mam. tez mam nieskie cisnienie czasem spada mi do 50 nawet. mam tez takie dni ze wszytko mi lata przed oczyma i nie moge sie podniesc bo kreci mi sie w glowie a nogi trzesa jak galareta. nie chce tu nic sugerowac ale u mnie przyczyna tego byla toksoplazmoza podobno ale wyszlo to dopiero jak pobrali mi plyn mozgowo - rdzeniowy z kregoslupa. oprocz tego mialm tez inne dolegliwosci: bole glowy, uczucie sennosci, bole kosci, powiekszone wezly chlonne pachowe i pachwinowe. nie wiem czy tez to masz. najlepiej idz do lekarza. moze zwyczajnie spada ci cisnienie i dostaniesz leki na podniesienie cisnienia i bedzie juz ok. ale najlepiej idz do lekarza. przeciez to nie boli:) pozdrawiam



Temat: Nadżerka

wiem ze ostatnio zakladam duzo nie potrzebnych pewnie topikow... ale czy ktoras z dziewczyn miala stycznosc z nadżerka?? ja wlasnie dzis dowiedzialam sie ze to mam wiedzialam ze cos napewno mam, ale nie przypuszczalam ze akurat to od jakiegos czasu bolal mnie brzuch po lewej stronie ja chyba mam powiekszony wezel chlonny pachwinowy w dodatku ten bol promieniuje na dolna apartwie pleckow, tak jak nerki mnie wiecej tez po lewej stronie:( nawet niewiem czy to sa objawy nadzerki, szczerze mowiac balam sie ze to jakies torbiele na jajniku misie pojawily boje sie troszke




Temat: standardowy czyli woda w kolanie
jakis 2 miesiace temu poczulem dziwny bol w okolicach gornej czesci rzepki(bol punktowy w czasie dotyku nasilal sie znacznie, a wczsie zginania kolana czulem jakby mi sie cos odklejalo pod skora strasznie dziwne uczucie) wiec dostalem skierowanie z klubu do specjalisty. lekarz stwierdzil bez namyslu naciagniety przyczep miesnia albo jakies wlokna miesniowe naciagniete dostalem 10 seansów z laserem i 10 z bio-V pomoglo bol przestal dokuczac. po kilku dniach wznowilem treningi zagralem jeden mecz(nie caly bo dostalem czerwien pierwsza w "karierze" :)na drugi dzien po meczu obudzilem sie z koszmarnym bolem w pachwinie węzły chłonne powiekszone do granic do wieczora bolalo mnie cale juz udo i kolano. nastepnego dnia budze sie rano nic nie boli ale w kolanie koszmarna ilosc wody. wiec znow do lekarza. USG wykazalo lekko pogrubiona kaletke nadrzepkowa z lekkim wysiekiem.dwa razy wode sciagli ale sie odnawja zastrzyk ze sterydu, 10 razy laser 10 razy bio-V i 10 razy jonoforeza. poczym lekarz stwierdzil ze reszta wody sie wchlonie sama. tydzien jade na altacecie w gelu i okladach na noc i nic. bylem u niego a on mi na to ze takiej ilosci to sie nie oplaca sciagac mija juz 5 dzien i zmian nie widac, ile ona jescze bedzie mi chlupala???




Temat: Aria z Katowic,
Tinka brylowała podczas spotkania warszawskich forumowiczów Była zachwycona goścmi i tym ze dostała wyjatkowo pozwolenie na leżenie na kanapie (jej poslanie zajęła nowa sunia). Niestety mada wymacała u niej dużego guza sutka i powiekszone wężły chłonne w pachwinie...
Siwieje na sama myśl o wizycie u weta. wcześniej juz chodzily mi po głowie myśli zeby Tinkę sobie zostawić a teraz to juz w ogóle......nie wiem co mysleć



Temat: 1
Faktycznie, mówi się o ostrym przypadku. Jednakże chirurg powinien wiedzieć, że wyrostek robaczkowy jest niczym innym jak ślepym zakończeniem jelita zaopatrzonym w tkankę limfatyczną. A tam nie stoi nic na przeszkodzie, aby dochodziło do nawracających infekcji, które (w tym przypadku były prawdopodobnie zaleczane antybiotykami) przechodząc jakby w stan przewlekły. Sugerują taki stan również powiększone inne węzły chłonne (pachwinowe), co potwierdziło USG (jak pisze ta osoba, o ile prawidlowo). Podejrzewam, że wycięcie u tej osoby wyrostka i badanie histopatologiczne potwierdziłoby naciekowy stan zapalny. Gdyby do tego doszły zmiany wytwórcze (przerostowe), to możemy mówić o stanie przewlekłym. Tak więc w zależności kto na sprawę spojrzy, będzie mówił inaczej. Ja bardziej to określiłem z punktu histopatologicznego. Chirurgiem nie jestem, wiec być może moja nomenklatura była nieścisła (jeśli chodzi o chirurgię), ale nie błędna z punktu widzenia np. histopatologa.



Temat: Węzły chłonne - powiększone
Mam pytanko. Kilka dni temu wymacaliśmy u naszej Arii "gulkę" w okolicach pachwiny (mniej więcej). Pani doktor stwierdziła powiększony węzeł chłonny. Po tej samej stronie ciała jest też powiększony węzeł - przy pyszczku (zapomniałam, jak się te "górne nazywają ). Jak na razie to się nie powiększa. Wyjaśnienia tych powiększonych węzłów są dwa - albo infekcja i jakieś zmiany zapalne albo zmiany nowotworowe. Mam z nią jechać w tym tygodniu na rtg, ale najpierw spytam - czy na zdjęciu będzie widać, czy to nowotwór czy "tylko" infekcja? Poza "gulką" (która nawiasem mówiąc jest bardzo niewielka) Aria zachowuje się jak aktywna dwulatka, biega, je, kopie Nanę

A, jeszcze jedno - czy zmiany nowotworowe w tym rejonie ciała są operacyjnie usuwalne czy takich zabiegów się nie wykonuje? Zapomniałam spytać wetki...

PS Jak na razie podaję Arii większe dawki scanomune - dobrze robię?



Temat: Węzły chłonne pachwiny !! proszę o pomoc.
Byłem u lekarza. lekarz kazał mi tylko smarować maścią rozgrzewającą.. i kontrolować guzka czy będzie się powiększał czy nie.. jeżeli nie zmniejszy mi się to mam iść do lekarza. Lekarz sprawdzał mi inne więzły chłonne czy nie mam powiększonych.. ale nie miałem nic innego powiększonego oprócz węzłów chłonnych pachwinowych. Wątrobę też mam w porządku.

Myślę, że mi to zjedzie i oczywiście dziękuję za odpisanie mi na moje prośby.

Pozdrawiam.



Temat: powiększone węzły chłonne?
Zanim mnie zlinczujecie, od razu mówię, że jestem umówiona na jutro z dobrym weterynarzem na badanie. A do Was pisze o kilka słów porady, pocieszenia... może znacie podobne przypadki, lub podejrzewacie co to może być.

Wczoraj moja Bercula zaczęła być osowiała, nie reagowała na nic, na ulubione zabawki, smakołyki, nie cieszyła się z przyjazdu Pana... zmierzyłam jej temp. Miała 38.4 - dla małych psów w normie. Jednak zauważyłam, że z trudem przychodzi jej wyskakiwanie na łózko, zeskakiwanie, nie chce biegać. Obejrzałam dokładnie jej łapy, nic nie zobaczyłam, ale przy głaskaniu brzuszka wyczułam jakby w pachwinie, raczej bardziej w strone linii jamy brzusznej narośl. Zastanawiam się co to może być - czy to powiększone węzły chłonne? Czy coś na jajniku? Guz?

Beria ma 8 lat (skończyła 12dni temu), nigdy nie była dopuszczana, nie miała żadnych przejśc z ropomaciczem etc. Miala jednak ciążę urojoną rok temu, cieczki w normie. Zachowanie do tej pory też. Przy nacisku na tę narośl, pokazuje kły (boli ją:( )

Spytacie; dlaczego dziś nie jedziesz do weterynarza!?!?!
Już kiedyś poruszałam ten wątek na forum - w moim mieście nie ma dobrego wetreynarza, nie ma lekarza weterynarii, który dysponowałby dobrym sprzętem, więc nie wyobrażam sobie, żeby diagnoza opierała się na rozcięciu jamy brzusznej i przyglądaniu się co być to może. Jadę do innego miasta. TEN uwielbiany przez wszystkich lekarz weterynarii przyjmuje jutro po południu.

A Was proszę o wsparcie, Brończyk Ciebie również proszę o poradę, co sądzisz na ten temat.. co to może być?

Z góry dziękuję.
Ten pies jest dla mnie jak siostra, której nigdy nie miałam...



Temat: Piersi
Witam. Mój problem jest bardzo złożony. Zacznę może od początku. Mam 27 lat jestem bardzo szczupłą osobą. Od półtora roku piłam odżywki wysokobiałkowe dla sportowców nawet 2 razy dziennie. Po jakimś czasie na twarzy wyskoczył mi trądzik. Ok. miesiąca w dni płodne powiększeniu uległy moje piersi a szczególnie jedna-prawa i bolesność-trwało to aż do okresu. Ta pierś przeraziła mnie i przed samym okresem odwiedziłam ginekologa (naczytałam się na internecie). Pierwszy od razu zapytał się czy nie biorę żadnych hormonów(do czego się nie przyznałam) i skierował mnie na usg piersi. Drugi zaś poddał prawą pierś pod wątpliwość i kazałmi przyjść za opłatą po okresie. Od tego czasu zaczęła się moja gehenna. Tydzień czasu leżałam w łóżku i płakałam,nic nie jadłam -strasznie schudłam ok. 6 kg. Miałam załamanie nerwowe i do tej pory nie mogę się pozbierac. Po okresie poszłam na usg. Lekarz stwierdził że absolutnie tam niczego nie ma. Wynik był jednoznaczny-brak zmian litych i torbieli,pierś przeważnie gruczołowa. Węzły chłonne pachowe niepowiększone.
Jednak tak głęboko mi to weszło w głowę i w myśli że cały czas się boję.
Biorę środki Deprim i Nervosol. Ostatnio nawet myślałam że dostanę zawału takmnie bolało po lewej stronie,
Wystraszyłam się także bo po prawej stronie poczułam pieczenie i ból nad prawą piersią.
Chciałam jeszcze dodać iż mam powiekszone węzły chłonne podżuchwowe , ale to może wina zatok szczękowych na które cierpię od 8 lat i mam na jednej zatoce torbiel.
Proszę o odpowiedż co się ze m,nądzieje. Czy usg jest pewne?



Temat: Prośba o podanie danych odnośnie kastracji
1. samiec
2. 8 miesięcy
3. 8 miesięcy
4. kastrowana podczas 1 rui
5. nie
6. guzek na pachwinowych węzłach chłonnych, pojawił się 5 dni od kastracji, obecnie jest duży i gorący (hipotezy lekarskie:powiększone węzły chłonne, torbiel, ropniak, reakcja alergiczna na szwy - ilu lekarzy tyle opinii ale jeszcze żaden nam nie był w stanie pomóc)
7. nie zaobserwowałam



Temat: Jaka jest szansa że to nie Crohn?
wezly chlonne w pachwinie moga byc powiekszone do 1,5 cm a nawet jak sa wieksze i widac infekcje to moga byc przeciez zmienione odczynowo.



Temat: Zapalenie nerek i pęcherza moczowego
No też tak myślę {znaczy - mam nadzieję}. A czy infekcja.. Chyba jakaś tak Zaraz wychodzę do lekarza Ale czy infekcja gdzieś tam na dole = powiększony węzeł chłonny w pachwinie?
Pytam bo nie wiem.... nigdy w życiu coś takiego mi nie 'wyrosło'



Temat: Powiększone węzły chłonne :(
Ponieważ jesteś już pod opieką lekarza i panika Ci nie grozi więc napiszę co wiem o węzłach chłonnych.
Powiększone węzły chłonne mogą pojawić się w wyniku zakażenia, nowotworu, mononukleozy zakaźnej, różyczki i innych chorób wirusowych.
Węzły chłonne działają jak filtry i wszystko, co wychwycą - wirusy, bakterie i komórki nowotworowe-powoduje ich obrzmienie.
Istnieje taka pożyteczna zasada, że bolesne (tkliwe) i dające się swobodnie przesuwać węzły są zazwyczaj odpowiedzią na zakażenie. Natomiast w białaczce, chłoniaku, czy innych postaciach nowotworu, są one niebolesne, sprawiają wrażenie gumy przy dotykaniu, ale są twardsze niż węzły w przebiegu infekcji. Węzły bolesne, czy też nie, które w ciągu max. dwóch tygodni się nie zmniejszyły powinny być zbadane przez lekarza.
Zakażenia wirusowe, takie jak różyczka, ospa wietrzna, mononukleoza zakaźna i inne , często powodują uogólnione powiększenie węzłów chłonnych. Niestety, podobnie dzieje się w przebiegu wielu rozrostów złośliwych, jak w przypadku choroby Hodgkina i innych złośliwych chłoniaków.
Uogólniona reakcja alergiczna, na przykład na sulfonamidy, jod, penicylinę, i inne leki, także może wywołać obrzmienie węzłów.
Nieraz to co wyczuwamy pod pachą, może w ogóle nie być węzłem chłonnym. Czasem jest to zupełnie normalna tkanka gruczołu sutkowego, która „zagubiła się” i znajduje się nietypowo w dole pachowym. Taka „masa” to może być torbiel lub tłuszczak.
Prawie każde zakażenie w obrębie miednicy, stóp i nóg daje bolesność i powiększnie węzłów chłonnych w pachwinie.
Przewlekłe zmęczenie, które może być chorobą i na które chorują dziś również dzieci objawia się chudnięciem, bólami głowy, mięśni oraz stawów oraz często powiększeniem węzłów chłonnych na szyi bądź pod pachami.



Temat: Chora freta, powiększone węzły - proszę o radę
Ghja, po odkryciu powiększonych węzłów nic nie dostała, bo nie wiadomo jeszcze co jej jest, co jest przyczyną.
Reniu, nie znam się specjalnie na anatomii, w każdym razie cytując ostatnie badanie "znacznie powiększone węzły chłonne podżuchwowe, przedłopatkowe, pachowe, pachwinowe powierzchowne i podkolanowe; temperatura 38,4.... Diagnoza: ???" węzły były macane przez dr Wotyś i dr Jagielskiego. USG było robione 5.01, jak jeszcze nie było widać powiększonych węzełków.
Bacik: niestety nie mam przy sobie starych wyników badania krwi, w każdym razie miała wtedy takie wyniki jakby nie miała w ogóle krwi;
badanie z 13.01 (jak już się dobrze czuła, po kroplówach i transfuzji) -> erytrocyty 5.3, hemoglobina 9.1, hematokryt 28.6, MCV 54, MCHC 17.1, leukocyty 5.2, płytki krwii 590; alat 177, aspat 107, AP 49, glukoza 55, kreatynina 1.12, mocznik 99.5, białko całkowite 6.3.
badanie z 22.01 -> aspat 73.5, alat 144.7, mocznik 117.5, ap 49.8, glukoza 73.5, kreatynina 1, białko całkowite 7.4, albuminy 39.1.

Czekam na telefon od weta, który miał się skonsultować z innym wetem... ale takie czekanie mnie wykańcza, nie wiem czy się cieszyć że to nie chłoniak czy martwić że nie wiadomo co to...

W każdym razie ogon czuję się nad wyraz dobrze, rozrabia, no ale węzełki ma duże...widać je z daleka jak biega



Temat: Prosze o pomoc lekarza który mi pomoże i napisze czy.......
Tak, niektóre powierzchownie leżące powiększone węzły chłonne można wyczuć. Są to najczęściej węzły chłonne szyjne i podżuchwowe, węzły pachowe i pachwinowe, a także nad- i podobojczykowe.



Temat: węzły chłonne
Nie wiem o jakie węzły chodzi, w którym miejscu (bo to jest najważniejsze- np. węzły pachwinowe i pachowe mają prawo fizjologicznie mieć do 0,5cm średnicy). Nie wiem też co oznacza powiększone ani na co jest Pani uczulona (czy jest to alergia pokarmowa czy np. na pyłki).
To, że te węzły są sprężyste jest akurat pozytywnym objawem
Jeśli jest Pani uczulona na alergeny wziewne i zauważyła powiększenie węzłów na szyi, to jest to objaw przewlekłego stanu zapalnego w obrębie błony śluzowej nosa i zatok (chłonka z tego obszaru spływa do węzłów chłonnych szyi) i nie ma znaczenia rokowniczego, może co najwyżej sugerować ewentualną koniecznosć silniejszego leczenia przeciwalergicznego. Zwykle w momencie zmiejszenia narażenia na alergen (np. w ziemie), odpowiedniego leczenia przeciwalergicznego węzły mają tendencję do zmniejszania się.



Temat: węzły chłonne - problem
Witam!
Mam problem z węzłami chłonnymi
Ostatnio zauważyłam u siebie delikatnie powiększone węzły chłonne za uszami oraz nadobojczykowe. Nie są mocno powiększone. Nie widać ich "gołym okiem". Dopiero gdy dotykam mocniej skóry mogę wyczuć płaskie "fasolki" ale raczej nie są one większe niż 1 cm. Kolejna mala grudka pojawiła się w lewej pachwinie. Ta z kolei czasem boli i raczej jest łatwo przesuwalna pod palcem.
Naczytałam się ostatnio o ziarnicy i chłoniakach i strach mnie teraz wręcz paraliżuje. Co prawda nie mam żadnych dodatkowych objawów tych najgorszych chorób, t.j. nie pocę się nadmiernie, nic mnie nie boli, nie czuję swędzenie ani bólu po piciu alkoholu. Jednak te mini guzki pozostają. Nie wiem od kiedy dokładnie je mam. Zauważyłam je ok tygodnia temu. Pojutrze mam umówioną wizytę u lekarza rodzinnego.
Jakie jeszcze inne choroby mogą objawiać się powiększeniem węzłów chłonnych w tych okolicach (pachwina, za uszami i nad obojczykiem)? Jakie badania powinnam wykonac? Umieram ze strachu czytałam, że guzki nad obojczykiem przeważnie kończą się bardzo bardzo źle czy to prawda? co innego jeszcze moze byc przyczyna powiekszenia guzkow w tym rejonie? BŁAGAM o odpowiedz



Temat: wezły chłonne
... to znaczy, iż w moim przypadku (w piersiach na USG nic nie wykazało, tylko powiększone odczynowe węzły chłonne pachowe), może istnieć zapalenie miąższy piersi? Czy na USG tego nie będzie widać?

Czy w moim przypadku powodem powiększenia odczynowych węzłów chłonnych jest tylko nadwrażliwość na stężenie hormonów, czy też obecność niewielkiego stanu zapalnego miąższy? Co może powodować ten stan zapalny i do czego on może prowadzić?

Czy to zapalenie miąższy może być spowodowane np. zmieniającym się stężeniem hormonów?

Ja zacytowałam odpowiedź do postu modliszki, która boryka się z mastopatią, więc mam wątpliwości odnośnie tego: czy moje piersi także są masteopatyczne, czy tylko wrażliwe na hormony?

Pani radiolog pytała mnie tylko czy niedawno przechodziłam jakieś przeziębienie, bo to może być powodem powiększenia węzłów. Tylko ja wtedy nie miałam problemów przeziębieniowych, chociaż przebywałam w otoczeniu osoby chorej: kichającej, z katarem. Wiem, że można stany zapalne przychodzić także bezobjawowo.

Przepraszam z góry za nieudolnie zadawanie pytań... Zazwyczaj "diabeł tkwi w szczegółach" i dlatego chcę się upewnić i rozwiać swoje wątpliwości.



Temat: Powiekszone węzły chłonne w kilku miejscach-proszę o radę
Witam,
dziękuję serdecznie za odpowiedź.
możliwe to zadrapanie, przez ptaszka lub wiewiórkę w parku po spacerze, ale by musiało być maciupeńkie, bo nie pamiętam. Pamiętam tylko o niedawnym lekkim przeziębieniu, katar, lekki ból gardła i suchy kaszel, który mnie sporadycznie męczy do teraz, ale głównie rano.
Ten węzeł pod pachą niestety nadal jest, tyle, że juz wcale mnie nie boli, mam tylko wrażenie, że mam jeszcze powiększony w prawej pachwinie też nie bolący. Nie wiem, czy gdzieś jeszcze mi nie doszły, bo narazie nic mi się w oko nie rzuciło, a oglądam się teraz codziennie.
Jak pójdę z wynikami do internisty, napewno poproszę jeszcze o skierowanie na badania serologiczne. HCV również wyszło ujemne, nie wiem jeszcze jak RTG i USG piersi. Mam nadzieje, że to nic poważnego, bo naczytałam się, że jak jest powiększona większa ilość węzłów chłonnych w kilku miejscach to jest zły znak. Narazie te badania, które zrobiłam, są w normie.
Dziękuję jeszcze raz
Pozdrawiam



Temat: znacznie powiększony wezeł szyjny 15 latka
witam.
Ja mam prawie 30 lat i notorycznie powiększone węzły chłonne w pachwinach i na szyi.
Chodziłam po hematologach, robiłam USG tych węzłów, jak też jamy brzusznej.
Wszystkie wyniki krwi są w normie.
Już mi się znudziło zajmowanie nimi i dałam sobie spokój.
Wyczuwam je od około 2 lat.
Też miały powyżej 10 mm, a jeden w pachwinie nawet 15 mm.
Na szyi to USG wykazało ich sporo, szczególnie po lewej stronie.
No ale to ponoć odczynowe.
Pozostaje je polubić
Teraz to już w sumie ze strachu nie chodzę na badania, bo za dużo nerwów mnie to kosztuje.
Robię tylko morfologię z rozmazem co jakiś czas.I tyle.



Temat: PAŹDZIERNICZKI / LISTOPADÓWKI / GRUDNIÓWECZKI 2007
Ciążowo to ja się w miarę dobrze czuję,zauważyłam,że wieczorami moja fasolka jest najaktywniejsza-boli mnie w oklicach pachwiny lewej.Dobrze,niech się rozwija Z wypróżnianiem sie nie mam problemów. Mdłości nie mam. Zawroty głowy przeszły. Jest ok.
A tak poza tym mam katar,boli mnie gardło i dzisiaj zauwazyłam powiększone węzły chłonne... I nawet do lekarza dzisiaj nie mogłam pójść,bo o 12 mają chodzić w bloku ludzie z agencji mieszkaniowej i sprawdzać czy w mieszkaniach wszystko jest w porządku,bo blok jest na gwarancji. Nie mają kiedy. A mnie też nie ma kiedy dopadać choróbsko,całą zimę zdrowa byłam,wczoraj byłam u lekarza i gdybym wczoraj miała powiększone węzły to bym mu powiedziała,a miałam tylko katar i bolące gardło. Jak pech to pech.



Temat: Kawiarenka 59

Najlepsze w tym wszystkim jest to ze wyniki mam bardzo dobre a moje samopoczucie jest wręcz przeciwne. Byłam u swojej pani dr.-mam powiększony węzeł chłonny
witam!
Olesiu, to podobnie jak u mnie , dziwne to jest co nie? no ale taki juz nasz urok. Ostatnio dotykają mnie takie bóle, których dawno nie miałam, na szczęście nie trwają długo, zwyczajnie pojawiają się i znikają i niech nie próbują dać się we znaki inaczej . Co do węzłów to na początku pojawiły się bolące pachowe, a teraz taki jeden śliwkowy pachwinowy, ech...

Mamy niedzielę, w tle siatkówka mężczyzn, żyć nie umierać

Joanka, trudno powiedzieć, a po jakim czasie zwymiotowałaś? Może steryd zdążył się wchłonąć? Ja raczej bym nie brała.

Zdrówka wszystkim




Temat: 1
rudegirl, to uczucie juz znikneło(to z z ta skora), na szczescie! juz zoladek mnie nie boli. NIC! teraz za to sie martwie o te wezly chlonne, kazdy mam powiekszony, nie tylko przy szyi ale tez w pachwinie. wlasnie przeczytalam na necie ze trzeba zrobic jakies badania histopatologiczne czy inne Gów**. ide niedlugo do lekarza. boje sie:( ja juz mam je powiekszone od kilku miesiecy. oczywiscie lekarze to lekcewazyli, a ja sie tak boje ze szok!:(



Temat: Pozostali mieszkańcy naszych domów



U mojej świnki weterynarz stwierdził, że ten wielki guz w okolicach pachwiny (zajmuje chyba 1/4 całego brzucha) to powiększone węzły chłonne, albo rak. Powiedział, że raczej nie opłaca się robić operacji bo nie wiadomo czy świnka przeżyje, a nawet jeśli przeżyje to jest mała szansa, że rana się zagoi.


Biedna, najgorsze że nie wiadomo czy zwierze się z czyms takim męczy. Na pewno jej to przeszkadza np w poruszaniu się ale ciekawe czy odczuwa tez jakiś ból. Krzyś miał takiego guza na karku, a najdziwniejsze jest że Salomon, mój poprzedni pies, też mial nowotór, też tak w okolicach karku i też po lewej stronie. W obu przypadkach wyglądało to jak jakaś gula pod skórą.




Temat: Kawiarenka XXVI
Olesiu! Przeziebienie,to teraz chyba norma. Mnie tez dopadlo,niestety. Bylo prawie dobrze,jak nie wychodziłam z domu. Wczoraj poszlam na działkę,słońce było za chmurami,mimo to całe ręce,szyja i dekold w swędzącym paskudztwie. Na dodatek rano obudzilam sie z bólem gardla.Może to ma związek? Poza tym znowu mam powiekszone węzły chłonne nie tylko na szyi ale też w pachwinie....
Ale co tam,dzisiaj babski wieczór!!! Hura!!!Małe co-nie-co chlodzi sie w lodówce,mam nadzieje,ze ból gardla przejdzie..
Pozdrawiam serdecznie!




Temat: Pozostali mieszkańcy naszych domów

ale może dlatego że mój tata jeździł z nim czasami po trzy razy dziennie do weterynarza

Yay... Szacun.

U mojej świnki weterynarz stwierdził, że ten wielki guz w okolicach pachwiny (zajmuje chyba 1/4 całego brzucha) to powiększone węzły chłonne, albo rak. Powiedział, że raczej nie opłaca się robić operacji bo nie wiadomo czy świnka przeżyje, a nawet jeśli przeżyje to jest mała szansa, że rana się zagoi.




Temat: Toxoplazmoza- wasze wyniki i rady!!

Bąbel, jak tam Twoje wyniki? Napisz mi prosze jakie są obawy toxo, które można samemu u siebie zauważyć, pozdrawiam!
Mam mocno powiększone węzły chłonne pod pachami, na szyi i pachwinowe. Do tego osłabienie, bóle głowy, bóle brzucha, wymioty, powiększona wątroba. Tak też było ostatnim razem i wcześniej też.
Jestem po wizycie u profesora, dostałam skierowanie do szpitala na 2 tyodnie, na leczenie. Podobno zaraz w następnym cyklu po leczeniu możemy starać się o maluszka. Fajnie by było.



Temat: Powiększone Węzły chłonne ...
Już od ponad pół roku mam 2 guzy po prawej części pachwiny , ostatnio doszły 2 po lewej i 1 mały na szyji !? Co to Kurdę może byc !? , mam 16 lat i obawiam się , że to może Ziarnica , ale czuję się dobrze , nie mam objaw choroby , prócz swędu skóry ... Badania krwi w porządku , badania moczu też , nie wiem co mam robic , kiedy te guzy znikną ? Może mi ktoś pomóc?

Dodam , że nic mnie nie boli , spędzam aktywnie czas wakacyjny , ale jak byłem na obozie , to strasznie bolało mnie prawe jądro , [może od dziewczyny?!] Proszę o jakąś radę

Pozdrawiam




Temat: To już prawie 3 lata - czyli jak się masz azs
ech...z tymi diagnozami...nie wiadomo co od czego...
Byliśmy dziś u ortopedy bo kilka niezależnych osób przyuważyło, że Igor kuleje na lewą nóżkę...tak przez ostatnich kilka m-cy takie opinie słyszałam. Ja tam nie zauważyłam, bo on rzadko chodzi, raczej biega a jak chodzi to się wygłupia itd. No i ortopeda popatrzył, nic nie zobaczył, sprawdził węzły chłonne...pachwinowe i szyjne i żuchwowe były powiększone...co jest spotykane przy azs ale on jakby trochę tym azs się nie przejął...zrobił opis na skierowaniu i odesłał do rodzinnej po skierowanie na badanie krwi, ob i coś tam jeszcze. Powiedział, że nie chce dawać skierowania na roentgen bo to zawsze bardziej dziecku szkodzi i na razie sprawdzimy to co podejrzewa: objawowe zapalenie stawów!!!!
O maj gad, że tak powiem...
W sumie przy azs, mięczaku i infekcjach wszelkich...jest do dość realne....
Pytał czy skarży się na ból przy chodzeniu....a ja sobie przypomniałam, że jak miał jakiś roczek, czy nawet mniej, dopiero zaczynał chodzić to raz wstał ze strasznym płaczem i nie mógł stanąć na nóżce...myślałam, że go boli skóra od azs, że naciągnięta i sucha....a to może było to?

No ale...zobaczymy, jutro idę do rodzinnej po skierowanie na badania krwi, przy okazji się dowiem co tam w Igorku słychać...



Temat: węzły chłonne - problem
Witaj.
Jeśli choć trochę przeglądnęłaś forum to wiesz, że powiększone węzły za uszami, na karku czy podżuchwowe posiada większość z nas. Jest to efekt przebytych infekcji i takie węzły nie stanowią powodu do niepokoju. Ogólnie węzły do 1cm traktowane są jak fizjologia.
Węzły pachwinowe traktowane są nieco odmiennie, ponieważ zbierają chłonkę z obszarów bardzo silnie skolonizowanych przez bakterie. Stąd powiększenie się tych węzłów nawet do 2cm także nie jest traktowane jako objaw niepokojący (oczywiście przy braku innych dolegliwości).
Co do powiększenia węzłów nadobojczykowych u Ciebie to trudno mi się wypowiedzieć, bo na forum już kilkukrotnie zdarzyło się, że osoby pisały o powiększeniu węzłów nadobojczykowych, gdy chodziło o węzły szyi.
Najważniejsze jest, co powie lekarz po bezpośrednim badaniu.
Informacje jakie ja tutaj napiszę są tylko informacjami ogólnymi.

Wszystkie infekcje mogą się objawiać powiększeniem węzłów chłonnych. Zwykle powiększenie węzłów okolicy głowy i szyi jest zupełnie niezależne od powiększenia się węzłów pachwinowych. I w większości przypadków na jest związane z chorobą nowotworową. Choć tę przyczynę należy zawsze wykluczyć.
Pozdrawiam



Temat: Prośba o diagnozę (połączone wątki)
Witam. w 2005 r w wojsku nabawiłem sie zapalenia skóry na udach(chyba zapalenie mieszków włosowych), co w efekcie wywołało zapalenie węzłów chłonnych, po leczeniu zeszło mi to , ale nie do konca . średnio raz na 2 tygodnie na udach od wewnętrznej strony robi mi sie wysypka, która mega swędzi (ropna). Do smarowania używam TRIDERM, choc wiem , że jest to steryd i antybiotyk, wiec ograniczyłęm jej używanie.za 10 dni dopiero mam wizyte u dermatologa. Problemem nie jest też do końca skóra. Chodzi o węzły chłonne, Bolą, są powiekszone w pachwinie pod brzuchem. Wylądowałem na tydzien w szpitalu(antybiotyki dożylnie), węzły przestały boleć, zmniejszyły sie , po wyjsciu wszystyko wróciło (węzły) . Trafiłem na Wasze forum. I mam pytanie, czy mimo tego, że ta wysypka nie jest duża (w dwóch miejscach kilkanaście małych pryszczy) Może ona prowadzić do zapalenia węzłów chłonnych? Możliwe, że mój opis nie pomoże za bardzo. Pozdrawiam



Temat: tabletki a pocenie sie
co TY to nie ziarnica. jesli to migdalki i wezly chlonne + antybiotyki, masz prawo sie pocic.. a zabezpieczasz sie dodatkowo w trakcie brania antybiotyku i tabsow?

[ Dodano: Pią Wrz 01, 2006 2:00 pm ]
charakterystyczna dla ziarnicy jest obecność złośliwych komórek Reed–Sternberga w badaniu histopatologicznym tkanki pobranej z węzłów chłonnych. W celu zdiagnozowania stopnia zaawansowania klinicznego choroby wykonuje się też badania radiologiczne, ultrasonograficzne, tomografię i scyntygrafię a także biopsję szpiku kostnego i pozytronową tomografię emisyjną (PET). Objawami sugerującymi z.z. są przede wszystkim nieboleśnie powiększone i zbite w pakiety węzły chłonne (karkowe, rzadziej pachowe lub pachwinowe). Niekiedy obserwuje się powiększenie wątroby lub śledziony. Często pojawiają się także objawy zwane ogólnymi: gorączka, poty nocne, utrata masy ciała, uporczywy świąd. W badaniach laboratoryjnych obserwuje się podwyższone OB i niedokrwistość.

[ Dodano: Pią Wrz 01, 2006 2:00 pm ]
to ze sie pocisz nic nie znaczy. mialas badania krwi?



Temat: Ciagły ból szyi!
Witam.
Przyczyn powiększenia węzłów chłonnych może być wiele, zaczynając od infekcji bakteryjnych i wirusowych, a na zaburzeniach przepływu limfy kończąc.
Nie za bardzo rozumiem skrót URL. Nie precyzuje Pani również z jakiego powodu była operacja ucha. Czy oprócz węzłów chłonnych na szyi, są powiększone jakieś inne węzły (nad- i podobojczykowe, karkowe, pachowe)?
Proszę sobie przypomnieć czy w okresie poprzedzającym powiększenie węzłów chłonnych nie została Pani zadrapana przez kota w tej okolicy, nie przeszła jakiejś infekcji dróg oddechowych, zabiegów stomatologicznych.

W tej sytuacji doradzałabym wykonanie usg szyi, a w razie konieczności pobranie węzła do badania histopatologicznego (i może wykonanie jeszcze raz badania OB, białka C-reaktywnego-'CRP', morfologii).
Pozdrawiam



Temat: Gdy bolą pachwiny
A ja mam na stałe powiększony węzeł w jednej pachwinie. Czasami boli, niestety. Mój reumatolog twierdzi,że to norma przy naszych chorobach / plus powiększone węzły chłonne na szyi (a może szyji?kurcze,matoł się ze mnie robi,mam ostatnio problemy z pisownią )/.




Temat: Historia choroby mojej mamy
Historia choroby mojej mamy przedstawia się następująco.

W styczniu 2006 mama zauważyła powiększone węzły chłonne w pachwinach. Ginekolog mamy zbagatelizował ten symptom. Nie dopatrzył się również niczego niepokojącego przy dopochwowym badaniu USG.

W październiku 2006 mama robiła kompleksowe badania przed wyjazdem do sanatorium. Była między innymi u ginekologa (innego niż w styczniu). W USG wyszły wyraźnie powiększone oba jajniki. Dalej wszystko potoczyło się szybko. Badanie na poziom markera CA125 dało wynik 247. Kilka dni później przeprowadzono pierwszą operacja, która miała radykalny charakter. Wycięto jajniki, macicę, sieć, wyrostek robaczkowy i węzły chłonne biodrowe. Trzy tygodnie później miała miejsce operacja uzupełniająca. Wycięto węzły chłonne pachwinowe. Pozostawiono jednak, zdiagnozowane badaniem TK, węzły chłonne w śródbrzuszu. Badanie histopatologiczne wykazało rak jajnika z przerzutami na sieć i węzły chłonne pachwinowe (FIGO IIIC).

Chemia (6 kursów PXL + DDP) podawana była od końca listopada 2006 do połowy marca 2007. Badania TK z lutego i kwietnia 2007 wykazały zmniejszenie i stabilność węzłów chłonnych śródbrzusza (max 2 cm). Zakończono leczenie chemiczne i zalecono badania kontrolne co trzy miesiące.

W październiku 2007 poziom CA125 wyniósł 5,39. W grudniu 2007 był równy 8,17. Wyznaczono wtedy datę kontrolnego USG na czerwiec 2008. Uznaliśmy, że jest to zbyt odległy termin i dlatego zrobiliśmy na własną rękę badanie TK. Wykazało ono wyraźne powiększenie węzłów chłonnych śródbrzusza.

Grudniowy wynik TK skonsultowaliśmy z lekarzem, który operował mamę oraz z onkologiem, który nadzorował chemioterapię. Argument, że poziom CA125 jest niski, więc nie potrzeba podejmować żadnych działań nie przekonał nas. Trafiliśmy w końcu na konsultację do onkologa, który zdecydował o wznowieniu chemioterapii. Wczoraj mama otrzymała pierwszą dawkę Caelyxu.



Temat: Bolące miejsce kolo pachwiny.
Węzły chłonne są w całym ciele a wyczuwalne w okolicach pachy i pachwiny , więc to normalne. Gdy są powiększone oznacza że wytwarzają białe ciałka które zwalczają wirusy i inne mikro szkodniki, więc może to być spowodowane nawet zwykłym przeziębieniem.



Temat: 1
boli mnie w prawej pachwinie:( w ogole to chyba mam wszystkie wezly chlonne powiekszone..boje sie



Temat: Niepokojacy problem

wyczulam w pachwinie maly guz
A może to powiększony węzeł chłonny? Chyba będzie najlepiej, jeśli zobaczy to lekarz (w pierwszej kolejności ginekolog, tak myślę).



Temat: Stawy

Czy ktokolwiek miał bóle w pachwinach,
w pachwinach są węzły chłonne, może masz powiększone i bolą, jeśli masz stan zapalny to mogą być powiększone. Mnie bolało w tym miejscu podczas zaostrzenia. I to nie były stawy.

edit:
znalazłam tu podobne objawy do Twoich, pisałaś, że masz też bóle miednicy
http://crohn.home.pl/foru...hlight=pachwiny
post ranki (ostatni na pierwszej stronie wątku).



Temat: Poty nocne
W takiej sytuacji zlewne poty i podwyższone wartości monocytów mogą być efektem okresowego wzrostu aktywności toksoplazmozy. W sytuacjach m.in. zwiększonego stresu, miesiączki, infekcji, kiedy układ odpornościowy jest osłabiony toksoplazma może się uaktywniać.

Praktycznie każda dorosła osoba ma powiększone jakieś węzły chłonne, jako pozostałość po przejściu infekcji. Najczęściej są to węzły podżuchwowe i karkowe, a także pachwinowe. Jeśli nie są one powiązane z żadnym aktywnym procesem zapalnym to nie ma powodu się nimi martwić.

Pozdrawiam serdecznie



Temat: Rak jajnika mojej siostry - agnieszka.40
Witajcie!!!!! Wszystkiego naj,naj,naj w Dniu Kobiet!!!!!! spóźnione ale szczere
Lidzia u mnie znowu jakieś problemy,już nie wiem co się dzieje czy choroba Moniki uruchomiła jakiś cykl wypadków u nas
Nasza młodsza siostra miała niedawno zapalenie pęcherza i dróg moczowych..antybiotyki cztery ,każdy po kolei bo nie skutkowały....niby przeszło a dzisiaj pojechałam z nią na ostry dyżur bo wyła z bólu i co??? zapalenie przydatków(co to są przydatki?) nie jajniki? jestem ciemna w tym temacie,dlatego pytam
Z kolei ja mam powiększony(podobno bardzo) węzeł chłonny w prawej pachwinie i
co i nic mam czekać na USG 1-go kwietnia hahahaha o ironio losu to jest Pima Aprilis więc jestem rozśmieszona i zdenerwowana

Pozdrawiam serdecznie i ściskam

ps. Monika czuje się zaskakująco dobrze (trzeci rzut 19.03) napiszę bo po trzeciej chemii będą badania kontrolne(mam nadzieję,że dobre) jak każda z Was dziewczyny...
Robert jesteś dobym "DUCHEM" tego forum.....pozdrawiam i ściskam Gosię i Ciebie
Dzięki serdeczne za wsparcie i cierpliwość



Temat: Masz powiększone węzły chłonne ?? Zajrzyj tutaj !!!
Częstym problemem na forum są powiększone węzły chłonne więc postaram się mniej więcej to opisać.
Węzły najczęściej powiększają się z przeziębienia, infekcji itp. Powodem może być też alergia oraz 1000 innych powodów. W śród nich niestety jest 1 najgorszy - nowotwór - chłoniak. Występują one jednak rzadko i wyleczalność jest duża.
Przy nowotworach węzły są najczęśćiej twarde, bezbolesne, zbijajją się w pakiety (ale nie zawsze !! przy infekcjach itp węzły też mogą być twarde i bezbolesne). Warto zwrócić uwagę na ich wielkość. Prawidłowo powiększone powinny mieć do 1 cm. Jeśli są większe i się nie zmniejszają to warto się nimi zająć.
Czy badanie moczu/krwi może wykazać chorobę??
Nie. Niekiedy przy chłoniakach występuje podwyższone OB krwi ale to również może być przy infekcji.
Warto zrobić USG.
Potwierdzić chorobę bądz też jej 100 % brak może potwierdzić jedynie BIOPSJA CAŁĘGO WĘZŁA. Biopsja cienkoigłowa niestety nie zawsze ukazuje dobre wyniki. Bywają przypadki że wykazuje ona brak komórek nowotworowych a w rzeczywiśtości jest inaczej.

Jestem przeziębiony. Wyczułem węzły, jestem już zdrowy a węzły są nadal, czy to coś złego??
Nie. Węzły często zostają po infekcjach itp lekko powiększone (do 1cm). Wtedy mogą być twarde i bezbolesne (sam mam teraz 6 takich ).

Warto wiedzieć że przyziębieniach itp węzły najczęściej powiększają się pod żuchwą i na karku. Powiększenie nad obojczykami występuje rzadko. Tak samo pachwiny. Niestety im węzły niżej tym może być gorzej (od ok. obojczyków do pachwin [nie zawsze]).

Jakie są dodatkowe objawy nowotworu??
Chłoniak może być bez objawowy (same węzły) jak i objawowy:
Czasami występują następujące objawy:
Nocne poty
Stracenie ok.10 kg w ostatnich 6 miesięcach.
Ból powiększonych węzłów po wypiciu alkocholu (baaardzo charakterystyczny dla ziarnicy złośliwej).
Powiększona wątroba/śledziona.

Na razie to tyle. Jeśli ma ktoś jeszzcze jakieś pytania to pytać bo nie wiem czy wszystko opisałem ;p



Temat: węzły chłonne
@ Kwiatek
Już nie raz pisałam co oznaczają węzły chłonne hypoechogeniczne. I pisałam mniej więcej to, co streściłeś
Odnośnie krwioplucia- pojawianie się nitek krwi w odplutej wydzielinie nie jest krwiopluciem. Sądzę, że to właśnie miałeś na myśli (?) A to jest objaw podrażnienia błony śluzowej gardła i dróg oddechowych.
W sypialni temperatura w nocy powinna wynosić około 18-20 stopni. Wyższa temperatura powoduje nadmierne wysychanie śluzówek i może prowadzić do częstszych infekcji oraz krwawień (nawet przy zwykłym wydmuchiwaniu nosa).

Zapa- ja raczej sądzę, że te pęcherzyki na tylnej ścianie gardła to opryszczka, która także może się tam lokalizować (zupełnie bez objawu w postaci opryszczki wargowej). Przemawia za tym m.in. obraz pęcherzyków, niewrażliwość na antybiotyki i światłowstręt. Chlamydia nie daje takich objawów. Ale jeśli nie jesteś pewna to zrób sobie wymaz z gardła na obecność Chlamydii.
Węzły pachwinowe mogą mieć średnicę do 2cm i jest to zupełna norma. Nie leczy się ich i nie szuka na siłę przyczyny. Okolica krocza jest środowiskiem wielu bakterii i są częste odczyny ze strony węzłów chłonnych pachwinowych.
Węzła wielkości "główki od szpili" nie wyczujesz. To co wydaje Ci się być takim węzłem jest gruczołem tkanki podskórnej.
To co piszesz o swoich węzłach jest zupełnie naturalną reakcją organizmu na kolejne infekcje. Raz powiększone węzły mogą reagować powiększeniem i bólem przy kolejnych infekcjach. Taka jest ich rola.
"Z tyłu za ramieniem" nie oznacza węzła nadobojczykowego!! Oznacza tylny węzeł szyi, a taki węzeł może być powiększony przy dużej reaktywności układu chłonnego i częstych infekcji w obrębie gardła.
Myślę, że wizyta u onkologa rozwieje twoje wątpliwości.



Temat: 1
Kitty 341 ja mam powiekszone wezly chlonne na szyi (podzuchwowe), bola mnie od dluzszego czasu (pare miesiecy), i sa spore, wczoraj bylam u normalnego chirurga (ktory wymacal je) i stwierdzil ze mam to prawdopodobnie po przebytej anginie, ze czasem takie wezly moga zostac w tym stanie juz na dlugo (nawet przez kilka lat), lub moga sie wchlonac, sprawdzal mi rowniez wezly pachwinowe (one byly ok), kazal mi sie nie martwic (mimo ze napierd... jak cholera czasem, nawet jak ide, albo potrzasne glowa :(), tez sie boje, dal mi skierowanie na usg szyi, i ide jutro i zobaczymy co dalej, oczywiscie byl ze mna moj chlopak i lekarz stwierdzil ze bedzie dobrym mezem, bo sie o mnie troszczy ;);) jedna dobra wiadomosc ;D ;D ;D

Jeszcze wczoraj bylam u stomatologa bo mi dziaslo przy osemkach jakos dziwnie spuchlo, i myslalam ze przez to te wezly chlonne na szyi mnie tak nawalaja, w ogole ta lekarka powiedziala ze mi sie osemki wyzynaja, i musze zrobic pantomograf, i wtedy chirurg stwierdzi czy bede miala wycinane dziaslo (kawalek), czy raczej usuwane osemki (2:(), boje sie jak cholera. Wczoraj jak wracalam od stomatologa to bylo mi wszystko jedno. A na dodatek stomatolog rowniez macala mi te wezly i stwierdzila, ze nie wie czy to sa wezly chlonne... to juz w ogole przezylam szok ... pomyslalam sobie a co to kurde ma niby byc ... eh lekarze czasami mnie wkurzaja, bo Cie boli cos a oni twierdza ze wszystko jest ok... no dobra moze ja jestem jakas przewrazliwiona, sama juz nie wiem wiec kitty 341 masz sie nie przejmowac, ja rowniez podobnie przezywam to co ty, ale nie mozemy sie wiecznie zamartwiac... jak juz bedzie usg szyi zrobione, i nie wyjdzie nic groznego, to nie bedzie trzeba robic biopsji szyi (mam nadzieje, ze nie bedzie robiona:)), a jak cos nie tak bedzie to przejde sie jeszcze do laryngologa... no nic, jestem duchowo z Toba,

pozdrawiam Margaret



Temat: pilne zapytanie
Pani Aniu, rozłóżmy problem na części, będzie prościej go omówić.
Węzły chłonne pachwinowe u kobiet są zazwyczaj powiększone w związku z infekcjami okolicy moczowo-płciowych. Są to najczęściej sprawy banalne. Pisze Pani o węźle odczynowym, co oznacza, że powiększył się on właśnie w związku z infekcją. Nie przejmowałbym się tym zbytnio, jeśli nie ma Pani żadnych objawów w postaci częstego parcia na mocz, pieczenia w czasie oddawaniu moczu lub pieczenia czy świądu w opisywanych okolicach. Jeśli ma Pani jakiekolwiek z wymienionych dolegliwości, można wykonać ogólne badanie moczy lub/i udać się na wizytę do lekarza ginekologa. Niemniej nie wiązałbym powiększenia węzła pachwinowego z węzłami podżuchwowymi.
Rozumiem, że powiększone węzły podżuchwowe według badania usg również mają charakter odczynowy - najprawdopodobniej ich powiększenie ma więc związek z przebytą infekcją. Takie zmiany cofają się powoli. Czasem, przy nawracających infekcjach w jednej lokalizacji (na przykład częste zapalenia gardła) węzeł pozostaje powiększony na stałe. Nie jest to stan wymagający leczenia.
Morfologię krwi ma Pani prawidłową - brak pałeczek i eozynofili nie jest żadną nieprawidłowością.
Ostatnia kwestia - przeciwciała przeciwko wirusowi cytomegalii. Wysokie miano przeciwciała klasy IgG świadczy o przebytym zakażeniu tym wirusem (CMV). Osób, które w przeszłości przybyło bezobjawowe zakażenie tym wirusem jest jednak dużo (według niektórych danych nawet 40% populacji Europejczyków), nie powinno więc to Pani niepokoić. O ostrym (aktywnym) zakażeniu świadczy wysoki poziom (inaczej "miano") przeciwciał w klasie IgM. Te, o ile się nie mylę, u Pani mieszczą się w granicach normy.
Ogólnie uważam więc, że nie ma Pani w tej chwili powodów do zmartwień. Może Pani spokojnie udać się z tymi wynikami na zamówioną już wizytę.

Pozdrawiam



Temat: ostry ból kręgosłupa

puszczyk napisał/a:
gorączka może się utrzymywać przy pasożytach

Ale wtedy eozynofile bardzo by wzrosły.

Kasieńko, wyobrażam sobie, ze szpital ma ustalone pewne rutyny postępowania diagnostycznego, które to rutyny są kompromisem między potrzebami a pieniędzmi jakie może wydać na jednego pacjenta. Stąd też wynika jak rozumiem, że po dwóch dniach diagnostyki tak naprawdę nie wiedzą, czy przyczyny np. bólu kręgosłupa są organiczne czy psychogenne ( te ostatnie występują ponoć częściej u dzieci w wieku ponad 10 lat).
Zapytaj lekarza prowadzącego, czy przewidują wykonanie rezonansu magnetycznego lub tomografi brzucha, miednicy i kregosłupa. Wyniki takich badań pozwoliłyby na wykluczenie większości organicznych przyczyn takich bóli.
Jeśli nie przewidują, to dlaczego?
Jeżeli utrzymuje się nadal gorączka, a nie ma żadnych wyraźnych objawów infekcji, to
w detektywistycznych dociekaniach jej przyczyny mogą sądzę pomóc lekarzom nawet takie informacje (dotyczące okresu kilku dni przed pierwszym wystąpieniem gorączki) jak:
- czy Zuzia brała jakieś leki, nawet takie, które do tej pory dobrze tolerowała np. uspakajające, syropki etc.,
- czy nie zaistniała sytuacja, w której do krwi mogły zostać uwolnione bakterie – np. w wyniku takich niewinnych czynności jak wyciśnięcie krostki, czyraka, rozdrapanie np. szczoteczką do zębów dziąsła (krostka zapalna) itp.,
- czy była u dentysty,
- czy kontakt ze zwierzakiem nie zakończył się zadrapaniem,
- czy mogła mieć kontakt z odchodami kota,
- czy jadła coś nietypowego – np. serek z nie pasteryzowanego wiejskiego mleka,
- czy w czasie gorączki miała gwałtowne dreszcze ( pewnie się o to lekarze pytali, bo takie dreszcze wskazują na jakiś rodzaj bakteryjnego zakażenia),
-czy w czasie ostatniego okresu straciła na wadze,
- czy powiększonewęzły chłonne ( szyja, pachy, pachwiny). Lekarze pewno sprawdzali, ale często się zdarza, że dopiero rodzice wykrywają powiększone węzły.
Lekarze mówią, że 90% przyczyn gorączki nieznanego pochodzenia daje się wykryć i skutecznie wyleczyć, a w pozostałych przypadkach ustępuje ona samoistnie.

Bądź dobrej myśli.



Temat: 1
viviana u mnie już jest tak daleko, że nie potrafię normalnie męża dotykać, nawet w intymnych sytuacjach go badam, lustruje wzrokiem, czy aby z nim jest wszystko ok.
Zanim zasnę to kilka razy oblece wszystkie pachwiny, szyje, u siebie. Ostatnio wydawało mi się, że mam powiększone węzły chłonne biodrowe, no bo one są powiększone przy raku sromu.
Mnie też już mąż musiał badać ginekologicznie, a jak mąż był chory i leżał w szpitalu, to byłam mądrzejsza od lekarza, na jednej wizycie kazałam doktorce zbadać palcem odbyt mężą, nie gadał zemną przez kilka dni.
Ja mam tak, że jak u siebie nie doszukuje się chorób, o zaczynam u członków rodziny:( Straszne to jest, kiedyś nie zwracalam na to uwagi.
Zobacze co mi powie psychoterapeuta.
Ja mam raczej karcinofobie, bo boje sie tylko raka i tylko to sobie wmawiam, a może tak naprawdę boję się śmierci, bo przecież rak jest śmiertelny i stąd wyszukiwanie go.
Boje się również wypadków, ale jak wsiądę do auta strach mija.
U mnie w rodzinie tylko pradziadek zmał na raka płuc, bo palił, tak nikt na raka nie umarł, ale ja przecież mogę byc pierwsza i klops. Nic nie pomaga.
Trzymajcie się cieplo.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:56 am ]
Jeszcze chiałam dodać, że u nas przekleństwem jest to, że jesteśmy bardzo uświadomieni i "znamy" obiawy prawie każdej choroby i to my "potrafimy" postawic diagnozę.
Ostatnio kupiłam sobie narzute na łóżko, franca nie przepuszcza powietrza, mój mąż przykrył sie pierzyną i tą narzutą (bo bardzo lubi ciepło) i spocił sie w nocy tak, że i ja bylam mokra. Oczywiście wedle mnie miał zlewne poty a co za tym idzie ziarnice. Narzuta do dzisiaj jest schowana w szafie, nawet nie może być na łóżku, przez 3 dni budzilam sie w nocy sprawdzać czy mąż się dalej tak obficie poci, horror.
Gdybym nie znała obiawów tej choroby, tak jak to było do niedawna, to nawet bym o niej nie pomyślała, a jak obiawy by sie powtarzały wyslałbym go do lekarza myśląc, że to zwykłe przeziębienie i ile bym sobie stresu zaoszczędziła.
Internet jest naszym przekleństwem, mi juz kilku lekarzy mówił, że nie powinno się czytać, bo do każdej z chorób jest jeszcze duzo innych obiawów o których nie piszą w internecie i tylko lekarz może zdiagnozować chorobę, a ludzie się nakręcają.
Szkoda, że do mnie to nie dociera.



Temat: Rysio - guz po kastracji
Pomóżcie mi radami bo już mi ręce opadają i nie wiem co mam robic.
W czwartek 2.04. Rysio był kastrowany w Gdańsku, był początkowo apatyczny i nie chciał jeśc ale lekarz mnie uspokoił, że to minie i faktycznie minęło. W środę byłam u mojego lekarza ostatni raz przed wyjazdem do Warszawy, powiedział mi wtedy, że Rysiek ma lekko powiększone węzły chłonne po prawej stronie w pachwinie i jeżeli się to nie zmieni to będzie trzeba podac antybiotyk. W czwartek nie było zmian (przyjechaliśmy do Warszawy) ale w piątek już było ciężko. Guz zrobił się duży i gorący, raniutko poszłam z Rysiem do weta (w Warszawie) a ten stwierdził, że on ma reakcję alergiczną na nici i podał mu zastrzyki antybiotykowe z zaleceniem stawienia się następnego dnia na kontrolę, oczywiście wczoraj byłam u tego lekarza znowu i diagnoza już była zupełnie inna - ropień, Rysio dostał już inne leki w zastrzyku (na moje wyraźne życzenie - kazałam mu podac leki, które podawał mu mój Pan Doktor, którego darzę zaufaniem, oczywiście po wcześniejszej konsultacji telefonicznej) wiadomo jednak, że ciężko postawic trafną diagnozę przez telefon a do niedzieli 19.04. nie mogę wrócic do Gdańska (sama idę do szpitala we wtorek). Chciałam też, żeby mały miał zrobione USG tego guza ale usłyszałam, że nie zrobią mu teraz bo czegoś-tam nie mają-pierdu pierdu - głupie wykręcanie się. Gabinet weterynaryjny - typu, mamy aparat do USG... ale....!!! Nie pójdę już do tego lekarza warszawskiego u którego byłam przedwczoraj i wczoraj - poza powyższym ten lekarz zdejmował szwy małemu i pocharatał mu caly brzuszek mimo, że leżał spokojnie i był bardzo wyrozumiały (ja na jego miejscu rzuciłabym się temu lekarzowi do gardła) i jak mu robił zastrzyk to jakoś tak wkuwał igły (4! po kolei), że mały miał zakrwawione futerko na pleckach.
Jestem zszokowana!
Chciałabym uslyszec diagnozę zanim pójdę do szpitala ale byłam już od przyjazdu do Warszawy u 2 wetów i jeden powiedział, że nie podejmie się leczenia a drugi narobił więcej szkody niż pożytku.
Doradźcie coś bo już nawet wysławiam się bez ładu i składu.



Temat: powitanie
Dziękuję, że się odezwałeś.
Maja miała kłopoty z sercem od pierwszych dni, zdiagnozowane jako niegroźna wada zastawki trójdzielnej, był też epizod niebieskich paluszków, raz. Czasem nieznacznie niebieszczeje jej górna warga. Ostatnimi czasy bóle pięty i w pachwinie, po nauce jazdy na nartach, ale to się też powtórzyło parę dni temu, i bóle kości w nóżce ( na tej samej, na której pojawiły się zmiany skórne). Miała długo powiekszone węzły chłonne, częste infekcje gardła i oskrzeli, chrypki. I dwa razy pojawił się na powiekach różowawy pasek, szybko zginął, teraz są nadżerki na podniebieniu. Skarżyła się raz na ,,za małą' sórę na paluszkach, zresztą bardzo zmieniła się skóra jej rączek, wydelikatniała, i zawsze skarżyła się na ból przy obcinaniu paznokci, i po nim. A paznokcie ma bardzo twarde, zwłaszcza u stóp. Kiedyś pokazała mi na opuszce palca białą bolesną grudkę ,która sama zanikła. Od jakichś dwu lat mocno wypadają jej włosy. Jak sam widzisz, jest tego trochę. Był teź moment, kiedy na grzbiecie noska zanikła jakby skóra, była biała i błyszcząca, i było widać żyłki pod spodem, a po nocy i po posmarowaniu kremem to znikło. Jest przy okazji alergikiem, miała refluks w dwu pierwszych latach życia.

Robert, wiem, że też jesteś twardzinowcem. Czy cos z tej listy brzmi znajomo? Ja wciąż mam kłopoty z systematyką tej choroby, ale to co jest u mojej córki wygląda i na morphea, i linearis. Nie wiem, jak się to ma do układowej rozsianej i ograniczonej.
Piszesz słowa pociechy, że u dzieci wcześnie wyłapane dobrze rokuje. Czytałam gdzieś, że czym młodsze dziecko, tym gorzej. Maja ma te problemy od zawsze właściwie, o ile serce ma związek oczywiście. Nawet nie mogę określić, jak długo ma już tę chorobę. Zaczęła wyglądać niewyraźnie dopiero jesienią 2007, a objawy skórne pojawiły się w lutym tego roku. Jest blada, słabsza, choć wyniki z krwi są dobre. Wiem, że trzy pierwsze lata są kluczowe dla rokowań na przyszłość. Trzy pierwsze od czego? Manifestacji skórnej? Więcej tu pytań niż odpowiedzi.Dziękuję za cierpliwość. Pozdrawiam. Agnieszka



Temat: wezly chlonne
dzien dobry.
moj problem zaczal sie w wrzesniu, kiedy to zlapalam angine.podano mi antybiotyk,ktory niestety nie pomogl.po trzech dniach lykania i braku poprawy lekarz zdecydowal sie na zmiane.dostalam augmentin ( moja corka w tym samym czasie chorowala na angine i jej pomogl lek z amoksycyklina dlatego zmieniono mi antybiotyk).antybiotyk ten bralam przez 7 dni.po zakonczeniu malam nadal na lewym migdale widoczny naciek ropny.gardlo juz mnie nie bolalo wiec nie poszlam z tym znow do lekarza.plukalam gardlo. naciekl zszedl. po lewej stronie przez cala angine mialam powiekszony podzuchwowy wezel chlonny. po prawej rowniez ale zdecydoanie mniej.po chorobie wezel pozostawal dlugo powiekszony zdecydowalam sie pojsc do larygologa.poczatkowo podejrzewano migdaly ale wyniki ASO je wykluczyl. dostalam summaned. mial pomoc. wezel zostal. bylam na usg, zrobilam morfologie.wynik wtedy wykazywal stan zapalny.ob 15.to w pazdzierniku. w zwiazku z faktem ze wezel podzuchwowy sie nie zmniejszal jak to sugerowal kekarz powtorzylam dwukrotnie badania. morologia ok. ob spadlo do do 8 i teraz do 6.nic nie wykazuje stanu zapalnego w organizmie. wyczulam jednak wezly pod pachami. bylam na usg. lekarz mnie uspokoil,stwierdzi ze takiej wielkosci wezly ma prawie kazdy czlowiek. w zeszlym tyg mialam robiona morfologie. wynik ok. rtg klatki piersiowej tez ok usg jamy brzusznej ok generalnie wszystko jest ok z tym ze nadal wezel podzuchwowy jest powiekszony.lewy ( zmniejszyl sie od wrzesnia o okolo 0,5 cm) ma okolo 25mn, prawy 20mn. radiolog mnie uspokaja. twierdzi ze nie ma powodow do obaw. wszytkie wyniki mam ok.rozmaz reczny ok.niestety nie moge w tej chwili podac zadnyh wartosc gdyz jestem za granica i nie mam wynikow przy sobie.moj problem polega na tym iz okropnie sie boje ze cos zaniedbam. nie wiem czy powiekszone wezly to normaly objaw i maja sie prawo tak utrzymywac. w dziecinstwie duzo i czesto chorowalam.jako niemowle mialam dyfteryt. przeszlam tez toksoplazmoze.czy moje wezly moga byc tego odbiciem?nie chce czegos przeoczyc.ogarnia mnie paniczny strach. boje sie brac prysznic by czegos znow nie wyczuc.ostatnio zauwazylam pachwinowe.wezly podzuchwowe mialam powiekszne odkad pamietam. nie jest to dla mnie nic nowego. pozostale nie mam pojecia. nie zwracalam na to uwagi. paniczny strach poteguje dodatkowo sytuacja iz jestem zupelnie sama.na dodatek za granica.jestem spieta, poddenerwowana i okropnie przerazona ze cos mi jest.....nikt mnie nie wyslal do onkologa gdyz nie widziano powodu ale czy oby go nie ma i jest to normalna sytuacja. boje sie okropnie i jak wczesniej napisalam popadam w paranoje ( strach przed pysznicem ). prosze o pomoc. czy powinnam sie martwic czy raczej uspokoic.nie radze sobie z ta sytuacja zupelnie mimo ze zawsze wydawalo mi sie iz jestem silna osobowoscia. dziekuje za odpowiedz.



Temat: Alma
Witam serdecznie wszystkich czytelników tej dyskusji. Chciałbym napisać Wam parę informacji, które skierowane będą w pierwszej kolejności do tych którzy szukają tu pomocy dla swojego czworonoga u lekarza weterynarii Zbigniewa Kiezy z Gdańska. Dla pozostałych mam nadzieje że będą to fakty, których tak mocno się domagają w tym temacie.
Otóż moja historia, a właściwie historia choroby mojego owczarka niemieckiego rozpoczęła sie w styczniu 2008 roku. Właśnie wtedy zauważyłem powiększające się węzły podżuchwowe. Diagnoza na pozór oczywista, styczeń+aportowanie kulek śniegowych= angina. Myślałem pies się zaziębił pieczołowicie odnajdując kulki i sprawdzając czy na pewno była to ta kulka. Podałem antybiotyk jak zwykle bywało przy takich okazjach przez wcześniejsze dziesięć lat aportowania przez Almę.
Tym razem jednak węzły nie zmniejszyły się tak szybko jak bywało to wcześniej. Po podaniu serii antybiotyku węzły nadal były wyczuwalne, ponadto powiększyły się węzły pachwinowe. Wszystko było jasne. Nie ma co zwlekać, idziemy do weterynarza.
Pierwsza wizyta u stałego Weterynarza w Rumi- Kończaka. Diagnoza po zbadaniu i przy dymiącym papierosie była następująca :,, raczysko proszę pana, paskudne raczysko ". Po czym po pytaniu co można zrobić usłyszałem nic, czekać aż zdechnie. Pan Kończak wydał diagnozę o Almie, ale również o sobie.
Kolejna była u weterynarza z Brzeźna, a to dlatego że Alma miała w 2006 robioną tam biopsje gruczołów mlekowych ze względu na guzki, które wówczas się pojawiły- wynik łagodna dysplazja gruczołu mlekowego.
Pan doktor Pikiel obecnie zaproponował usunięcie powiększonych gruczołów pachwinowych, wtedy były one naprawdę spore. Jednak pies miał już dziesięć lat i zabiegi operacyjne w takim wieku nie były dla mnie zachęcające, ponieważ lekarz wyraźnie powiedział że to różnie bywa z takim starszym zwierzaczkiem, ale jak się zdecyduje to prędko trzeba działać, operacja mogła być w ciągu kolejnych pięciu dni. Sami Państwo zastanówcie się czy dalibyście pokroić swojego czworonoga nie wiedząc jaki będzie efekt, a nawet nie mając zielonego pojęcia z czym walczy wasz pies?
Stwierdziliśmy wspólnie ( już cała rodzina włączyła się w poszukiwania nowych rozwiązań, szczególnie wdzięczny jestem bratu - lekarzowi, który wdrożył bardziej profesjonalne działania niż ja) że zasięgniemy jeszcze paru opinii innych weterynarzy.
Opis może troszkę przydługi, ale staram się opisać fakty, a już zaraz dotrę do doktora Kiezy.
Wszystko powyższe działo się w przeciągu 48h, dwie wizyty, niezliczona ilość telefonów z książką telefoniczną ,po kolei wszystkie lecznice Gdynia, Gdańsk, Sopot. Tu pragnę serdecznie podziękować nieznajomej pani doktor z lecznicy w Gdyni, która naprowadziła nas na lecznicę doktora Kiezy. Telefon do niego wykonaliśmy koło godziny 17, po czym Almę do samochodu i do Gdańska, Pan doktor poczekał na nas, byliśmy po 18. Byłem z bratem.
Brat nie jest onkologiem, ale z racji wykonywanego zawodu i przebytych studiów wie więcej niz przeciętny zjadacz chleba w tym temacie, to on zadawał pytania, dyskutował. Rozmowa przeciągnęła się ponad godzinę , po niej Doktor Kieza wykonał biopsje cienkoigłową wszystkich węzłów chłonnych. Wynik był bardzo szybko, po dwóch dniach-chłoniak z grupy o większej złośliwości.
Kolejna wizyta, równiez z bratem, tym razem już wiedzieliśmy z czym mamy doczynienia. Brat zaciągnął opinie u pani onkolog w szpitalu, naswietlił jej dotychczasowy przebieg choroby i nasze działania. Pani onkolog powiedziała jak ona to widzi i co można zrobić.Od tamtego momentu również dopingowała nasze zmagania z nowotworem. Z tą wiedzą udaliśmy się do Pana Zbigniewa Kiezy. Zaproponował chemioterapię, omówił szczegóły dziesięcio tygodniowej kuracji. Ostateczną decyzję podejmował brat, propozycję doktora Kiezy ocenił na wysoce profesjonalne i adekwatne w tym rodzaju nowotworu, pani onkolog ze szpitala zarysowała podobny schemat leczenia. Wszystko sie zgadzało wiec zaczęliśmy działać.
Alma rozpoczęła kurację, raz w tygodniu wizyta w lecznicy z podaniem chemii, ponadto leki podawane doustnie, wszystko to dało natychmiastowy efekt, oczywiście mam tu na myśli perspektywę dziesięciu tygodni. Przez ten czas Alma i ja staliśmy się częstymi bywalcami w lecznicy. Podczas tego okresu nie znalazłem żadnego momentu, w którym mógłbym zarzucić brak profesjonalizmu, czy rutynę doktorowi Kiezie, wręcz przeciwnie podczas tylu wizyt siłą rzeczy poznaje sie człowieka i uważam że jest weterynarzem któremu naprawdę zależy na losie, (tak jak zawsze on to mówi, a nie jest spotykane u wszystkich weterynarzy) - SWOICH PACJENTÓW.
Alma zakończyła chemioterapie 15 maja 2008 roku uzyskując całkowitą remisję. Jest z nami do dziś, dalej lata za kulkami śniegowymi, jednak już w umiarkowanej ilości proporcjonalnej do jej wieku. Myślę, a raczej jestem pewien ,że Alma nie jest pierwszym psiakiem który miał taki problem u doktora Kiezy i wyszedł z tego na własnych łapach, pewność działań, podawanie środków chemicznych, dawkowanie wskazuje na duże doświadczenie i umiejętnosci doktora Kiezy. W jego zachowaniu i sposobie leczenia nie odnajduje podstaw do zarzutów jakie powyżej zostały napisane, wręcz uważam że są bezpodstawne i silnie nacechowane emocjami. Zresztą Ci którzy naprawdę będą potrzebowali pomocy w zakresie leczenia chłoniaka i zdecydują sie na doktora Kieze sami sie przekonają.
Zwracam się do osób, które może teraz czytając moje opowiadanie szukają pomocy dla swoich zwierzaków. Moge z czystym sumieniem polecić wam doktora Kiezę jeżeli chodzi o leczenie chłoniaka, mój pies jest tego najlepszym dowodem, życze żeby i wam się udało.
Jeżeli chodzi o pozostałych użytkowników, czujących niedosyt faktów to proszę zadawać pytania. Chętnie podejmę dalszą dyskusję,myślę że wcześniejsze wypowiedzi są gwarantem ciekawej i długiej dysputy.
Pozdrawiam serdecznie Almiszon.